Wróbel: nie ma możliwości pomocy z budżetu dla Poczty Polskiej

(Marek Druś)
opublikowano: 07-12-2006, 12:33

Rząd wystąpił do KE o notyfikację pomocy, ale "nie jest tajemnicą, że będzie prawdopodobnie odmowa", powiedział wiceminister transportu.

Wiceminister transportu Eugeniusz Wróbel uważa, że na razie nie jest możliwa jakakolwiek pomoc finansowa z budżetu państwa dla Poczty Polskiej, choć jest ona przedsiębiorstwem państwowym.

"Przedsiębiorstwo musi samo finansować swoją działalność. Każda forma pomocy ze strony państwa jest bowiem uznawana przez Komisję Europejską za pomoc publiczną, a ta może być udzielona tylko w przypadku, gdy Komisja uzna, że pomoc nie narusza zasad konkurencji" - wyjaśniał w czwartek w Sejmie Wróbel.

Wiceminister odpowiadał w Sejmie na pytania posłów Wiesława Szczepańskiego (SLD) i Władysława Stępnia (SLD).

Stępień zwrócił uwagę, że wiedząc od dawna o problemach pracowników Poczty, rząd powinien już wcześniej wystąpić do Komisji Europejskiej o zaakceptowanie pomocy publicznej.

Wiceminister wyjaśnił, że rząd wystąpił do KE o notyfikację pomocy, ale "nie jest tajemnicą, że będzie prawdopodobnie odmowa". Jego zdaniem notyfikacja jest możliwa wówczas, gdy wnioskodawca przedstawi powód, uzasadniający potrzebę pomocy. Według niego "obecnie Poczta Polska nie wykazuje straty, wyniki roku 2005 wykazały znaczny zysk".

Wróbel podkreślił, że przyszłość samej Poczty i jej pracowników zależy od tego, jakie wygeneruje przychody i zyski. "Dyrekcja poszukuje nowych możliwości pozyskiwania przychodów i wprowadza nowe rodzaje usług pocztowych. Aktualnie przed Pocztą Polską stoi trudne wyzwanie związane z liberalizacją rynku pocztowego" - powiedział.

Jego zdaniem trudno oszacować jakie skutki przyniesie Poczcie Polskiej liberalizacja rynku, ale już teraz widać, jak bardzo zaostrza się walka konkurencji na rynku usług pocztowych. "Protesty listonoszy z pewnością nie ułatwiły dyrekcji, realizacji zadania ale skrupulatnie zostały wykorzystane przez konkurencję" - powiedział.

Wiceminister zapewnił, że w żadnych planach dotyczących dalszej działalności Poczty Polskiej, w tym także w przygotowywanym projekcie ustawy o komercjalizacji poczty nie zakłada się redukcji zatrudnienia.

Od 13 listopada przez prawie dwa tygodnie, listonosze z niektórych placówek pocztowych prowadzili akcję protestacyjną, wstrzymując się od roznoszenia korespondencji. Część urzędów pocztowych była oflagowana. Obecnie akcja została zawieszona do czasu zakończenia rozmów między związkowcami a dyrekcją Poczty. Kolejne tury rozmów nie przynoszą rozwiązania sporu. Do negocjacji włączyło się już dwóch mediatorów. Podczas środowych negocjacji obecny był minister transportu Jerzy Polaczek.

Dyrekcja Poczty Polskiej podtrzymała w środę dotychczasową deklarację przeznaczenia 120 mln zł na podwyżki dla pracowników. Inny ma być jednak podział pieniędzy. Dodatkowe 70 mln zł dyrekcja chce przeznaczyć na bony towarowe dla pracowników.

Na prośbę związkowców rozmowy będą kontynuowane za tydzień, w środę. Do tego czasu propozycja dyrekcji ma być zredagowana w sposób bardziej zrozumiały dla każdego pracownika.

(PAP)

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: (Marek Druś)

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / Wróbel: nie ma możliwości pomocy z budżetu dla Poczty Polskiej