Wróbel sprawdza się w sporcie

Małgorzata Grzegorczyk
04-07-2008, 06:58

Skończyło się EURO 2008, najbliższa wielka sportowa feta to sierpniowe igrzyska w Pekinie. Jedynym dystrybutorem biletów na  tę imprezę jest biuro Club & Travel, dawniej Olympic Travel. Prezesem biura jest Jerzy Pronobis, który wraz z córką ma 51 proc. udziałów. Pozostałe należą do Zbigniewa Wróbla, byłego szefa PKN Orlen, z żoną.

— Myślę, że marża z biletów wyniesie 50 tys. zł, a marża z operacji turystycznych — 500 tys. zł. Nie wszystkie bilety na igrzyska uda nam się sprzedać. Kupiliśmy ich około 7 tys., zapłaciliśmy za nie 3 mln zł — wylicza Jerzy Pronobis.


Chętnych na dystrybucję biletów do Pekinu było jednak więcej.

— Do Polskiej Izby Turystyki zgłosiło się kilka firm zainteresowanych organizacją imprez sportowych. Byłoby dobrze, gdyby postępowanie przy przyznawaniu organizacji takich wydarzeń było przejrzyste — mówi ostrożnie Jan Korsak, prezes PIT.

Więcej w piątkowym "Pulsie Biznesu".

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Małgorzata Grzegorczyk

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Wróbel sprawdza się w sporcie