Wrocław dogadał się z Mostostalem

ANP,PAP
opublikowano: 10-02-2010, 00:00

Spółka ma zapłacić 20,5 mln zł kary i pozostawić na placu budowy stadionu sprzęt budowlany.

Spółka ma zapłacić 20,5 mln zł kary i pozostawić na placu budowy stadionu sprzęt budowlany.

Nie będzie trwającego latami sporu sądowego w sprawie budowy stadionu we Wrocławiu, której realizację rozpoczęło polsko-greckie konsorcjum z udziałem giełdowego Mostostalu Warszawa. Wykonawca stracił wart 730 mln zł kontrakt pod koniec 2009 r. Władze Wrocławia jako przyczynę podawały kilkumiesięczne opóźnienia, co uniemożliwiało zakończenie inwestycji w terminie. Teraz strony zawarły ugodę.

— Udało się nam uniknąć procesu sądowego, który nie był w interesie żadnej ze stron. Poza tym zaoszczędzimy czas, ponieważ nowy wykonawca, firma Max Boegl, będzie mógł m.in. korzystać z zaplecza budowy i sprzętu budowlanego pozostawionego przez byłego wykonawcę — mówi Magdalena Malara, rzeczniczka spółki Wrocław 2012.

Na placu budowy pozostaną m.in. ciężki sprzęt, żurawie oraz infrastruktura techniczna, m.in. przyłącza energetyczne i wewnętrzne drogi dojazdowe.

— Spór udało się zakończyć bez konsekwencji, które mogłyby obciążać firmę finansowo czy psychologicznie. Nadal stoimy na stanowisku, że nie było podstaw do wypowiedzenia nam umowy — komentuje Jarosław Popiołek, prezes Mostostalu Warszawa.

Polubowne porozumienie stron przewiduje również, że konsorcjum pokryje roszczenia podwykonawców i dostawców oraz da gwarancje na wykonane przez siebie prace. Kary dotyczące rozwiązania umowy, które zapłaci były wykonawca, ustalono na ponad 20,5 mln zł (wcześniej mówiono o 85 mln zł). W ramach rozliczeń uwzględniono przekazanie infrastruktury i urządzeń zaplecza budowy.

— To dobre zakończenie sprawy dla Mostostalu Warszawa. Nałożona kara nie wpłynie na wyniki spółki w tym roku — uważa Tomasz Czyż, analityk ING.

Na mocy porozumienia strony wycofały także wszelkie prowadzone przeciwko sobie sprawy sądowe i inne działania mające na celu dochodzenie wzajemnych roszczeń.

Tymczasem plac budowy jest już w rękach niemieckiej firmy Max Boegl. Budowa ma ruszyć w marcu tego roku i zakończyć się późną wiosną 2011 r.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: ANP,PAP

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy