Wrocław zarzuci sieć na kongresowy biznes

Marta Bellon, Tadeusz Markiewicz
opublikowano: 25-07-2011, 00:00

Wrocław chce być lokalizacją nr 1 na kongresowej mapie Polski. Stanie w szranki z Poznaniem i Krakowem.

Sercem nowego przedsięwzięcia ma być zmodernizowana Hala Stulecia

Wrocław chce być lokalizacją nr 1 na kongresowej mapie Polski. Stanie w szranki z Poznaniem i Krakowem.

We wrocławskiej Hali Stulecia wre jak w ulu. Kilkaset osób remontuje wnętrze, by obiekt był gotowy na wrześniowy Europejski Kongres Kultury. Inwestorem jest Wrocławskie Przedsiębiorstwo Hala Ludowa (WPHL) zarządzające liczącym blisko 100 lat obiektem. Samorządowcy z Wrocławia, którzy kontrolują spółkę, zdecydowali, że właśnie w tym miejscu ma powstać centrum kongresowe nr 1 w Polsce. Zadania podejmie się Bartłomiej Andrusiewicz — menedżer, który skutecznie zrestrukturyzował wrocławski aquapark (czytaj obok).

— Dziś hala jest przede wszystkim obiektem do wynajęcia. Chcemy, by sama organizowała imprezy i stała się kreatorem wydarzeń. Postaram się stworzyć silną markę — znaną nie tylko we Wrocławiu, ale i w Polsce oraz za granicami naszego kraju — mówi Bartłomiej Andrusiewicz.

Za tymi deklaracjami mają iść inwestycje. Latem skończy się remont wnętrz. Jego koszt to 72 mln zł (z czego 32 mln zł daje Bruksela). Do końca września prezes chce zakończyć rozmowy z Budimeksem na temat budowy podziemnego parkingu na 800 samochodów (miasto szacuje, że ta inwestycja pochłonie 60 mln zł). W przyszłości na terenie WPHL może powstać hotel.

— Nie będziemy go budować sami. Lepiej to zadanie powierzyć firmie, która się na tym zna, ale postawimy jej podstawowy warunek: musi z nami blisko współpracować — mówi prezes.

Zmiany czekają też samą spółkę.

— Strategicznym zadaniem jest poprawienie działań marketingowych i sprzedażowych — dodaje.

Tłok w interesie

Walka o turystę biznesowego nie będzie jednak łatwa. Na rynku robi się tłoczno. Katowice budują Międzynarodowe Centrum Kongresowe, Kraków — centrum kongresowe i halę widowiskowo-sportową. Poznań ma największy ośrodek targowy w Polsce, który rocznie organizuje 2 tys. konferencji i kongresów. W Gdańsku i Warszawie dobiega końca budowa stadionów, które w przyszłości również będą miejscem organizacji spotkań biznesowych.

— Konkurenci? Trzeba na to popatrzeć szerzej niż tylko z krajowej perspektywy. Po drugiej stronie Odry mamy silnego rywala — to Berlin ze sprawdzonym już zapleczem kongresowym. Wrocław ma mocny atut w postaci położenia. Z większości miast Zachodu czy Pragi łatwo tu dotrzeć. Wyjątkiem jest... Warszawa — mówi prezes.

— Wrocław rzeczywiście ma świetną lokalizację. W mieście rocznie otwierają się 2-3 nowe hotele, powstaje nowy terminal lotniczy. Mam nadzieję, że dzięki poprawie infrastruktury uda nam się przyciągnąć także klientów z zagranicy. Do tej pory największą przeszkodą w pozyskiwaniu spektakularnych imprez kongresowych, a więc i wysokiej klasy klientów, była kiepska infrastruktura. Teraz zmieniają się w Polsce drogi, powstają terminale lotnicze. Myślę, że po Euro 2012 polskie miasta zaczną spijać śmietankę — mówi Magdalena Piasecka, prezes Convention Bureau —Wrocław.

Dla zblazowanych

Według Andrzeja Byrta, prezesa Międzynarodowych Targów Poznańskich, Wrocław ma duże szanse na dołączenie do największych organizatorów kongresów w Polsce. Może mieć jednak problem z przygotowaniem przedsięwzięć na wielką skalę.

— Kiedy organizuje się duże kongresy, to tylko pierwszego i ostatniego dnia toczą się obrady plenarne, a między nimi trwają spotkania w podgrupach. W obrębie centrum kongresowego potrzeba wtedy 10-20 sal, które pomieszczą 100, a niekiedy więcej osób. Nie wiem, czy Wrocław je ma, i to może stanowić kłopot. Nie oznacza to jednak, że projekt jest zły, bo miasto ma inne atuty. Jednym z nich jest uroda miejsca, w którym zlokalizowana jest hala, otaczające ją zielone tereny. Plusem jest również to, że będzie to odnowiony obiekt, który do tej pory nie istniał na kongresowej mapie świata. Uczestnicy kongresów są zblazowani, lubią spotykać się w egzotycznych czy nieznanych im dotąd miejscach — mówi prezes Byrt.

Marta Bellon

Tadeusz Markiewicz

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marta Bellon, Tadeusz Markiewicz

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy