Wrocław znów rządzi w EIT+

Małgorzata Grzegorczyk
opublikowano: 07-04-2011, 12:18

Wrocławskie Centrum Badań to dowód, że miastu opłaca się inwestować w naukę. Efekty będzie widać gołym okiem. Prezes Mirosław Millerwprost kipi pomysłami.

Zobacz więcej

Mirosław Miller

Wrocławskie Centrum Badań EIT+ znów wróciło w ręce miasta. Niecałe dwa tygodnie temu Wrocław podniósł kapitał WCB EIT+ o 4 mln zł i zwiększył udział z 12 do 38,2 proc. Ponownie jest głównym udziałowcem.
— W maju jesteśmy umówieni na kolejną rundę. Wtedy swoje udziały zwiększą też może województwo i uczelnie, choć te ostatnie — raczej symbolicznie — mówi prezes Mirosław Miller.
WCB EIT+ zostało założone przez Wrocław (51 proc.) i województwo dolnośląskie (38 proc.) w 2009 r. Potem aż 75 proc. przejęły w kontrolę uczelnie wyższe. I pojawiły się niesnaski, próby odwołania zarządu i rady nadzorczej ośrodka.

Kto się nadaje
Zwiększenie kapitału jest konieczne. Dotychczas w WCB EIT+ zainwestowano 9 mln zł. Tymczasem w ciągu trzech lat ośrodek przygotował i prowadzi projekty za niemal 750 mln zł. Musi pokryć koszty niekwalifikowane, zdobyć kredyty, zapłacić VAT i inwestować w nowe projekty.
— Właścicielami takiej instytucji, jak nasza, nie mogą być same uczelnie. Pokazują to przykłady na całym świecie. To samorządom zależy na tworzeniu dobrych, trwałych i wysoko płatnych miejsc pracy. Wtedy dziury w ulicach można zalepić z podatków. Europę stać na kilkanaście silnych ośrodków badawczo-naukowych, które za kilkanaście lat będą ściągać wszystkie mądre głowy. My chcemy stać się jednym z nich — mówi Mirosław Miller.

Pieniądze i ludzie
Trzeba dobrze żyć z miastem, ale o fundusze na projekty EIT+ walczy gdzie indziej. Te 750 mln zł, które rozdziela Wrocławskie Centrum Badań, to głównie programy europejskie i ogólnokrajowe (z funduszy europejskich ośrodek dostał np. 200 mln zł, z czego 20 proc. już rozdysponował). WCB EIT+ korzysta także z pieniędzy regionalnych: ma ponad 1 mln zł z RPO na projekt rozwoju przedsiębiorczości wśród studentów.
— Studenci szukają firm, które chcą z nimi współpracować. Ten projekt uruchomiliśmy dwa miesiące temu. Mamy nadzieję, że po jego zakończeniu uczestnicy będą z nami współpracować — mówi Mirosław Miller.
Przyznaje, że niełatwo o pracowników — nawet w takim Wrocławiu.
— Dlatego w ubiegłym roku poświęciliśmy bardzo dużo czasu na szkolenia. Na rynku nie ma takich ludzi, jakich byśmy potrzebowali. Szkolimy ich na miejscu albo wysyłamy za granicę. Wkrótce nasi dyrektorzy pojadą na tzw. shadowing do centrali IBM w Waszyngtonie. Będą przyglądać się pracy firmy, zarządu, obserwować, jak wdrażać w życie patenty — przewiduje prezes WCB EIT+.
W ośrodku pracuje dziś 90 osób, a licząc z osobami, które pracują na zlecenie — ponad 400.

Domy na biurowce
Oprócz doinwestowania EIT+, Rada Miejska planuje jeszcze inny rodzaj wsparcia. Obok ośrodka ma powstać Wrocławski Biegun Innowacji. Przylegające do Kampusu Pracze 100 ha (dziś przewidziane w planach zagospodarowania pod deweloperkę) miasto zamierza przeznaczyć na inwestycje innowacyjnych firm czy biurowce dla centrów usług. To świetnie zlokalizowane tereny: blisko lotniska, obwodnicy i stadionu.

Ledy na ulicach
Ale korzyści są obustronne. Z WCB EIT+ pożytek mają nie tylko naukowcy, ale i zwykli mieszkańcy. I to ci najmłodsi. Na terenie Kampusu Pracze powstają Ogrody Doświadczeń Humanitarium.
— To takie Centrum Kopernik w wersji mini, bo nasz budżet jest 100 razy niższy i wynosi 5 mln zł. Będzie tu można przeprowadzać dwa rodzaje doświadczeń: pokazujących jak działa organizm ludzki oraz jak człowiek oddziałuje na swoje otoczenie. Znajdzie się tu także kino 3D. Mamy nadzieję, że otworzymy Humanitarium 1 września tego roku — zapowiada Mirosław Miller.
Dzięki EIT+ Wrocław może stać się pierwszym polskim miastem, w którym na ulicach zaświecą ledowe lampy.
— Już złożyliśmy wniosek o dofinansowanie tego projektu — mówi szef Wrocławskiego Centrum Badań.
To efekt współpracy z firmą McKinsey, z którą ośrodek przygotował raport o sposobach ograniczenia emisji CO2 w mieście. Pomysłów dla Wrocławia jest tam więcej. Kto by nie chciał mieć takiego WCB u siebie?

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Małgorzata Grzegorczyk

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Samorządy / Wrocław znów rządzi w EIT+