Wróćmy do pakietu Wilczka

Andrzej Sadowski
opublikowano: 20-03-2007, 00:00

W odniesieniu do tzw. pakietu Kluski pojawiają się zarzuty, że zawiera on stare propozycje. Można powiedzieć jednak, że nie wystarczająco stare. Gdyby ów pakiet zaczerpnął inspiracje z tzw. ustawy Wilczka i Rakowskiego z końca lat 80., mielibyśmy do czynienia z rzeczywistą rewolucją w podejściu do przedsiębiorczości. To pod rządami tamtych ustaw eksplodowała polska przedsiębiorczość, która stworzyła podstawy dzi- siejszego wzrostu gospodarczego.

W rządowych propozycjach kusi się przedsiębiorców rejestracją firmy w jednym okienku w ciągu „zaledwie” trzech dni. W niektórych krajach — np. Wielkiej Brytanii — ten proces trwa kilkanaście minut. I nie ma ani jednego racjonalnego powodu, dla którego w Polsce miałoby to trwać dłużej. A przecież rejestracja firmy to tylko jedna, wcale nie największa bariera dla przedsiębiorczości. Proponowanie w dzisiejszych czasach rozwiązań, które już w chwili powstania są przestarzałe i nieadekwatne do warunków konkurencji, jest czymś zadziwiającym.

Dlatego przedsiębiorczy Polacy szukają swojej szansy za granicą, gdzie zarejestrują firmę w czasie krótszym o trzy dni niż w Polsce. Niedawny raport resortu gospodarki przedstawia, jakie straty z powodu tej emigracji odnosi polska gospodarka. Pakiet Kluski w obecnym kształcie jest zbyt skromny, by tę falę

zatrzymać. To oczywiście krok

naprzód, ale niewystarczający. Dysponujący taką władzą premier mógłby pokusić się o rozwiązania lepiej przystające do naszych aspiracji.

Andrzej Sadowski

ekspert centrum im. Adama Smitha

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Andrzej Sadowski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu