Wrogowie spotkali się w zarządzie Próchnika

Magdalena Laskowska
opublikowano: 06-03-2008, 00:00

Ciąg dalszy magla w odzieżowej spółce. Prezes twierdzi, że nadal jest prezesem. Jego zastępca stanowczo temu zaprzecza.

Zamieszanie z wpisami w krajowym Rejestrze Sądowym

Ciąg dalszy magla w odzieżowej spółce. Prezes twierdzi, że nadal jest prezesem. Jego zastępca stanowczo temu zaprzecza.

Nadal trwają przepychanki w Próchniku, ale są już pierwsze rozstrzygnięcia prawne. We wtorek Sąd Rejonowy w Łodzi uwzględnił skargę byłych członków zarządu Próchnika na postanowienie referendarza sądowego o wpisie nowych członków rady nadzorczej i zarządu, dokonanym 27 listopada 2007 r. w Krajowym Rejestrze Sądowym (KRS). Tym samym, według KRS, prezesem odzieżowej spółki jest Jacek Pudło, a wiceprezesami Mikołaj Habit i zaciekły wróg prezesa — Krzysztof Okoński, odwołany 14 listopada.

Wymiana ciosów

Decyzja sądu nie położyła kresu sporowi w Próchniku.

— Jacek Pudło nie jest prezesem spółki — upiera się Krzysztof Okoński.

I dodaje:

— Obecnie sąd rejonowy rozpatruje nasz wniosek o wykreślenie go w KRS z funkcji prezesa oraz o wpisanie w to miejsce Sławomira Filipczyka, który został prezesem 13 listopada. Dzień później odwołała go nieprawnie działająca rada — mówi wiceprezes.

— Ja jestem prezesem Próchnika, o czym świadczy wpis w KRS. 19 marca zbiera się walne zgromadzenie. Mam nadzieję, że do tego czasu pan Okoński nie będzie dalej działał na niekorzyść spółki — odpiera Jacek Pudło.

— Nie będzie żadnego walnego, bo zostało ono zwołane przez bezprawnie zebraną radę — odbija piłeczkę Krzysztof Okoński.

Trzech żegna radę

Uwzględniona we wtorek skarga spowodowała także zmiany w radzie nadzorczej Próchnika. Z siedmioosobowej listy jej członków zniknęły trzy nazwiska: Roberta Serafińskiego, Piotra Truszkowskiego oraz Przemysława Andrzejaka z tzw. łódzkiej grupy akcjonariuszy. Stary zarząd podważał obecność ich w radzie, bo są jednocześnie w zarządzie łódzkiej grupy kapitałowej G8 Inwestycje, będącej akcjonariuszem Próchnika.

— Spółki (G8 i Próchnik — przyp. red.) są od siebie zależne, a osoby pełniące funkcje członków zarządu w spółce zależnej nie mogą jed- nocześnie pełnić funkcji w radzie nadzorczej drugiej — twierdzi Okoński.

Co ciekawe, jeszcze we wtorek w nocy Próchnik poinformował o rezygnacji tej trójki.

— Zrezygnowali zaraz po tym, jak się dowiedzieli, że sąd uznał naszą skargę, a tym samym stwierdził, że nie mogli wejść do rady Próchnika — komentuje Krzysztof Okoński.

Nie udało nam się skontaktować z byłymi członkami rady.

Jakie dla spółki i kontrahentów są konsekwencje decyzji sądu?

— Orzeczenie sądu dotyczy wpisu w KRS, więc jeśli przyjąć, że rada i zarząd działały w interesie spółki, to decyzje podejmowane do wtorku przez te organy są prawomocne. Chyba że znajdą się dokumenty stwierdzające, iż stare organy spółki działały ze szkodą dla niej — mówi Grzegorz Zawada, adwokat w kancelarii Kaczor Klimczyk Pucher Wypiór.

Sąd Okręgowy w Łodzi na wniosek Zdzisława Panka, byłego członka rady nadzorczej, bada też, czy na walnym zgromadzeniu 7 listopada 2007 r. nową radę powołano zgodnie z prawem.

Magdalena Laskowska

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Magdalena Laskowska

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy