Wrześniowe osłabienie

Bartosz Krzyżaniak
08-09-2006, 00:00

W najbliższych tygodniach złoty może tracić na wartości. Ale koniec roku znów będzie dobry dla polskiej waluty.

Wkrótce euro może kosztować powyżej 4 zł. Oprócz zewnętrznych (wzrost stóp za granicą), złotego osłabiają krajowe problemy — dyskusja o budżecie, zamieszanie związane z bankową komisją śledczą i obawy o wzrost indeksów cen.

Odpływający kapitał

Na złotego mają wpływ wydarzenia na rynkach światowych, m.in. odradzające się oczekiwania na kolejną podwyżkę stóp procentowych w USA i strefie euro oraz wzrost awersji do ryzyka wśród zagranicznych inwestorów.

— Różnica między wysokością stóp w Polsce i strefie euro się zmniejsza. Z drugiej strony, nasze wejście do strefy euro odsuwa się, zarówno ze względu na uwarunkowania polityczne, jak i brak reformy finansów, która pozwoliłaby na wypełnienie kryteriów konwergencji. W efekcie inwestycje w Polsce stają się mniej atrakcyjne i kapitał odpływa — mówi Marcin Mrowiec, ekonomista Banku BPH.

Zdaniem Marka Rogalskiego, analityka TMS Brokers, kluczowe — także dla notowań złotego — będą lata 2007 i 2008, w których spodziewane jest spowolnienie globalnej gospodarki.

— W takiej sytuacji inwestorzy zwrócą się w stronę dolara i bezpiecznych obligacji amerykańskich, co niekorzystnie odbije się na walutach rynków wschodzących, w tym na złotym — przewiduje Marek Rogalski, analityk TMS Brokers.

Marcin Bilbin, analityk Pekao, uważa, że w ostatnich tygodniach korelacja notowań złotego i innych walut naszego regionu była bardzo niewielka.

— Złoty żył własnym życiem, na które wpływ miała np. polityka fiskalna. Jednak osłabienie zapoczątkowane w środę to wynik tendencji światowych, które dotknęły wszystkich walut naszego regionu — twierdzi analityk Pekao.

Marek Rogalski przewiduje, że pod koniec miesiąca kurs EUR/PLN wzrośnie do 4,025. Słabszego złotego spodziewa się też Marcin Bilbin.

— Trudno jednak przypuszczać, że kurs euro powyżej 4,1 zł utrzyma się w najbliższych miesiącach — dodaje analityk Pekao.

O spadkach przekonany jest także Marcin Mrowiec.

— Wrzesień i połowa października będą raczej gorsze dla złotego, choć fundamenty gospodarki nie dają podstaw do większego niepokoju. Umocnienia oczekuję tradycyjnie pod koniec roku, gdy Polacy pracujący za granicą przyjadą na święta — przewiduje ekonomista Banku BPH.

Kantorowe spychanie

W grudniu, przy zwykle niewielkiej aktywności dilerów na rynku, napływ kapitału z kantorów zepchnie kurs walut zachodnich w dół.

— To umocnienie będzie tym silniejsze, im większe będzie osłabienie złotego — dodaje Marcin Mrowiec.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Bartosz Krzyżaniak

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / Wrześniowe osłabienie