Czytasz dzięki

WSJ: Z wielką koalicją Niemcy nie rozwiążą swych problemów

Polska Agencja Prasowa SA
opublikowano: 19-09-2005, 17:31

Poniedziałkowy "Wall Street Journal" ocenia, że rząd tzw. wielkiej koalicji w Niemczech, czyli najbardziej prawdopodobny scenariusz po niedzielnych wyborach do Bundestagu, nie będzie w stanie rozwiązać palących problemów gospodarczych kraju.

Poniedziałkowy "Wall Street Journal" ocenia, że rząd tzw. wielkiej koalicji w Niemczech, czyli najbardziej prawdopodobny scenariusz po niedzielnych wyborach do Bundestagu, nie będzie w stanie rozwiązać palących problemów gospodarczych kraju.

W komentarzu redakcyjnym dziennik pisze, że Niemcy wchodzą teraz w "długi okres politycznej konfuzji" i przewiduje, że jeżeli - czego należy oczekiwać - dojdzie do sformowania koalicji rządowej SPD i CDU/CSU, będzie to rząd "niepokojący dla rynków i niemieckich kręgów biznesowych".

"Będzie to rząd najniższego wspólnego mianownika i dodatkowo w sytuacji, gdy SPD w czasie kampanii silnie skręciła w lewo, trudno sobie wyobrazić, żeby cokolwiek mu się udało zrobić. Programy ekonomiczne obu partii są nie do pogodzenia i żadnej nie będzie zależało na sukcesie koalicji. Traktując ten rząd tylko jako przejściowy przystanek, obie strony będą się starały zająć jak najlepszą pozycję wyjściową przed następnymi wyborami" - czytamy w artykule.

"Jedno jest jasne: Niemcy stoją teraz przed perspektywą tygodni jałowej bezczynności, akurat wtedy, gdy pilnie potrzebują silnego politycznego przywództwa w celu naprawienia trzeciej co do wielkości na świecie, ale poważnie chorej, gospodarki" - pisze "Wall Street Journal".

Przypominając problemy ekonomiczne Niemiec - wysokie bezrobocie, niski wzrost gospodarczy i ciążący na budżecie system osłony socjalnej - nowojorski dziennik porównuje Niemcy do Japonii, która też borykała się ze stagnacją w latach 90. i dopiero ostatnio przeprowadza konieczne reformy.

"Jeżeli Japonia wydobywa się w końcu z kryzysu, Niemcy wydają się być na drodze do zastąpienia tego azjatyckiego kraju w roli chorego człowieka globalnej gospodarki. Niemcy zbudzili się dziś uzmysławiając sobie, że wybory tylko zwiększyły ich obecne polityczne i ekonomiczne schorzenia" - konkluduje "Wall Street Journal".

Po podliczeniu wszystkich głosów oddanych w niedzielnych wyborach okazało się, że chadecja zdobyła 35,2 proc. i będzie miała w nowym parlamencie 225 mandatów, o trzy więcej niż SPD.

Tomasz Zalewski

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Polska Agencja Prasowa SA

Polecane