Wskaźnik WIG jest najwyżej od czterech miesięcy

Przemek Barankiewicz
12-05-2003, 16:51

Zawiedli się gracze, którzy oczekiwali pozytywnego wpływu litewskiego „tak dla UE” na warszawskie indeksy. Indeksy ledwie drgnęły, a obroty pozostawiły wiele do życzenia. Sytuacja i tak była lepsza niż na zachodnich parkietach, ale GPW już od dawna nie jest z nimi skorelowana. Nieco aktywniej handlowano akcjami spółek, które w tym tygodniu podają wyniki kwartalne.

Inwestorzy optymistycznie oczekiwali rezultatów Pekao SA i TP SA, które raportowały po sesji. Bank miał odbudować zaufanie inwestorów po ubiegłorocznych wynikach. Pekao SA, uznawany jest za barometr koniunktury w całym sektorze, mógł odbudować zaufanie rynku do pozostałych „finansowych” papierów. I chyba mu się to udało, bo 256 mln zł zysku netto leży w górnym przedziale oczekiwań analityków.

W trakcie notowań gracze zauważyli, że telekomy były w poniedziałek najlepszą inwestycją na europejskich giełdach i zaczęli kupować akcje TP SA. Wyniki kwartalne operatora po stronie przychodów były już znane wcześniej. Prognozy co do zysku netto były jednak bardzo różne, bo decydujące dla rezultatów była kontrola kosztów działalności i kosztów finansowych. Te pierwsze, po znacznej redukcji zatrudnienia, na pewno zmalały. Silne euro negatywnie odbije się jednak na tej drugiej pozycji.

Już we wtorek raportują Agora i Orlen. W środę wyniki poda BZ WBK, a w czwartek: Prokom, ING BSK, Kredyt Bank i PGF. W przypadku tych spółek rynek był już ostrożniejszy. Szczególnie ucierpieli udziałowcy Prokomu, który był najsłabszym papierem wśród spółek z indeksu WIG20.

W czwartek poznamy też skonsolidowane wyniki KGHM. Piątkowe szaleństwo zakupów akcji KGHM tylko na początku sesji wydawało się być jednodniowe. Lubiński gigant wprost zasypuje rynek optymistycznymi prognozami i planami wyjścia z aktywów telekomunikacyjnych. Konkretów jednak (poza wynikami jednostkowymi I kwartału, ale te są już przecież „w cenie” konglomeratu) nadal nie ma. W czwartek zobaczymy, czy optymizm włodarzy KGHM nie był tylko próbą przygotowania gruntu pod wyniki całej grupy.

Przy takich niemrawych nastrojach na stołecznym parkiecie sporym zaskoczeniem może być wspięcie się (a raczej wczołganie) indeksu WIG na czteromiesięczny szczyt. To zasługa akcji średnich przedsiębiorstw, z których grona co jakiś czas wybijają się liderzy wzrostu. Spadł nieco popyt na akcje spółek spożywczych, ale modne stają się spółki, które mają coś wspólnego z metalami. Obok KGHM i Kęt niezwykle mocne są Stalprofil i Impexmetal, których kursy w maju zyskały już ponad 20 proc. To efekt znakomitych rezultatów pierwszej z tych spółek (podwojenie sprzedaży kwartalnej) i szansy na korzystną sprzedaż firmy Aluminium Konin-Impexmetal. Nabyciem tego podmiotu, który w I kwartale wyszedł „nad kreskę”, zainteresowane są Kęty.

Przemek Barankiewicz, p.barankiewicz@pb.pl

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Przemek Barankiewicz

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Wskaźnik WIG jest najwyżej od czterech miesięcy