Wspierajmy zamiast straszyć

STANISŁAW PORĘBA
opublikowano: 09-05-2012, 00:00

DEFICYT ENERGII

Niedobór mocy, przed którym przestrzega Urząd Regulacji Energetyki, nie wydaje się na razie niebezpieczeństwem realnym. W okresie do 2020 r. najwięcej jednostek wytwórczych będzie wyłączanych z eksploatacji w 2017 r. Do tego czasu można zbudować wystarczająco dużo mocy, realizując projekty, które są obecnie w fazie przygotowawczej lub w budowie (nie uwzględniając w bilansie mocy elektrowni wiatrowych).

Budowa dużych bloków węglowych, które mają powstać m.in. w elektrowniach Opole, Kozienice, Północ, Ostrołęka, Jaworzno i Rybnik, jest obarczona największym ryzykiem politycznym. Wiąże się ono z polityką klimatyczną UE, zwłaszcza że brak jednoznaczności w regulacjach organizacje ekologiczne wykorzystują do opóźniania, a nawet blokowania procesów inwestycyjnych. Ryzyko polityczne to czynnik, którym inwestorzy nie są w stanie zarządzać we własnym zakresie — potrzebne jest zdecydowane poparcie rządu dla budowy kilku tysięcy megawatów na węglu i zapewnienie, że wytwórcy, którzy podejmą takie ryzyko, mogą liczyć na wsparcie przy zaostrzaniu regulacji klimatycznych.

Groźbę deficytu oddalają też projekty gazowe (głównie kogeneracyjne), w tym duże jednostki w Stalowej Woli i we Włocławku. O rozwoju mocy opartych na gazie zdecyduje dostępność paliwa. Niestety, obawiam się, że skalę możliwości komercyjnego wykorzystania polskich złóż łupkowych poznamy dopiero za 2-3 lata.

Niestety, do inwestycji nie zachęca polityka regulatora, który — zamiast równoważyć interesy dostawców i odbiorców energii — wchodzi w buty ministra finansów i zajmuje się równowagą makroekonomiczną. W regulacji zapomina się o materialnych kosztach wytworzenia energii, które muszą być pokryte — jeśli nie w cenie, to w podatkach. W takich warunkach inwestorom trudno podejmować decyzje o miliardowych nakładach. Na szczęście, jeśli chodzi o pełne uwolnienie rynku, jesteśmy już chyba na ostatniej prostej.

STANISŁAW PORĘBA

Ekspert Ernst & Young

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: STANISŁAW PORĘBA

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu