Wspólną marką flot jest Opel, a samochód prezesa to Volvo

Maria Czudowska
24-11-2004, 00:00

Przyjrzeliśmy się 20 flotom firmowym, których zarządcy odpowiedzieli na nasze pytania. Floty zostały wybrane losowo.

Znalezienie odpowiedzi na pytanie, kto i czym w jakiej firmie jeździ, nie jest proste. Okazuje się, że informacje o flocie samochodowej niektórych firm objęte są tajemnicą. Fakt ten dziwi, tym bardziej że auta te jeżdżą po drogach publicznych, dostrzec je nietrudno i nietrudno przeczytać nazwę firmy, pod której barwami jeżdżą — mają to wypisane na masce.

Z naszej sondy wynika, że aż 77 proc. firm dysponuje flotą znacznie powyżej stu samochodów. Chociażby PKO BP – 830 aut i Grupa Żywiec z 2,5 tys. samochodów. W mniejszości są firmy, które mają ich poniżej stu. Warto nadmienić, że np. telewizja TVN ma w posiadaniu tylko 78 aut.

Znane i niezawodne

Co do wyboru marek firmy są raczej zgodne. Najmniej popularne są Chrysler, Daewoo, Mitsubishi, Skoda i Fiat. Tylko 2,2 proc. przedsiębiorstw wykorzystuje te marki. Marką wspólną dla większości flot jest Opel. Aż 17,7 proc. firm ma auta tej marki. Jeździ nimi m.in.: TVP, Era GSM, Coca-Cola, Prologis, Idea, Carlsberg, LOT i PKO BP. Przedstawiciele TVP twierdzą, że przy wyborze Opla miała znaczenie dobra opinia marki, funkcjonalność, mała awaryjność i dostęp do stacji serwisowych na terenie kraju. Kolejne miejsca w rankingu na najczęściej wybieraną markę zajmują odpowiednio: Toyota (13,3 proc.), Ford i Volvo (po 11,1 proc.), oraz Nissan i Volkswagen (6,6 proc.). Ponad 9 proc. firm deklaruje, że kolor samochodu nie ma znaczenia (np. Coca-Cola). Mimo to prym wiedzie kolor granatowy (27,4 proc.). Takimi samochodami jeżdżą m.in. przedstawiciele firmy Roche Polska. Na drugim miejscu jest biały — bo w kolorach firmy (LOT, TVP), i jest odpowiednim tłem pod logo (Era GSM, Idea — Centertel). A dalej: srebrny (Polkomtel — Plus GSM), szary (Pepsi), zielony (Carlsberg), czarny (Prologis) i „szampański” (Prologis). Większość firm unika koloru czerwonego.

Znakowanie samochodów

Większość przedsiębiorstw deklaruje: brandowanie tak, ale nie dla zarządu. Tylko w niektórych firmach prezesi mają oznakowane samochody (Pepsi, Prologis i Carlsberg) i z reguły jest to małe logo. Za to aż 85 proc. firm branduje samochody przedstawicieli handlowych, produkcyjnych i menedżerów (np. Era GSM). Brand wykorzystywany jest głównie tam, gdzie samochód ma być wizytówką firmy (np. TVN, TVP). A kto nie znakuje w ogóle? Na przykład PKO BP — z uwagi na charakter działalności firmy. Bezpieczeństwo pracowników jest tu priorytetem.

Auto prezesa

Najwyższy szef musi mieć dobre auto. W naszej sondzie pojawiło się siedem marek samochodów, które się powtarzały. Pierwsze miejsce należy się Volvo (najczęściej S80 z pełnym wyposażeniem). Dalej marki nie gorsze: Lancia (głównie Kappa), Saab, Mitsubishi, Honda, BMW i Audi. W większości z pełnym wyposażeniem, tzw. full opcją, albo chociaż z dodatkowym wyposażeniem, czyli odbiegające od standardu. Kolory raczej nie rzucające się w oczy. Czarny, grafit, srebrny i granat to barwy karoserii, które najczęściej wybierają szefowie. Żaden z naszych rozmówców nie wybrał auta w kolorze np. czerwonym.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Maria Czudowska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Transport i logistyka / / Wspólną marką flot jest Opel, a samochód prezesa to Volvo