Wspólnie przeciw rewolucji w chemii

Mira Wszelaka
29-11-2004, 00:00

Przedstawiciele polskiego i amerykańskiego biznesu chemicznego, którzy spotkali się w Warszawie z inicjatywy Amerykańskiej Izby Przemysłowo-Handlowej, są zgodni co do szczytnych celów środowiskowych i zdrowotnych, jakie zakłada wdrożenie chemicznego pakietu Reach. Ostrzegają jednak, że zrównoważony rozwój, jaki zakłada propozycja Komisji Europejskiej między środowiskiem, zatrudnieniem i gospodarką, został ewidentnie przesunięty na pierwszy filar.

— Nie chcemy konfrontacji z lobby środowiskowym, ale większego zrozumienia dla ogromnych kosztów Reach — tłumaczy Zbigniew Ślęzak z Zakładów Azotowych Kędzierzyn.

— Wysokie koszty poniosą nie tylko firmy, ale także społeczeństwo: wzrosną koszty produkcji chemikaliów oraz bezrobocie wywołane bankructwem mniejszych zakładów — ostrzega Andrzej Jastrząb z Firmy Chemicznej Dwory.

Dlatego branża zabiega o odrzucenie lub przynajmniej głębokie zmiany w pakiecie Reach. W przypadku Polski koszt jego wdrożenia może wynieść nawet 600 mln zł.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Mira Wszelaka

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / Wspólnie przeciw rewolucji w chemii