Wspólny cel to korzyść obu stron

Maciej Jaworski
03-10-2006, 00:00

Nawet najlepsza ustawa nie uzdrowi partnerstwa publiczno-prywatnego (PPP) w Polsce. Do tego konieczne są instrumenty wykonawcze...

„Puls Biznesu”: Jaką rolę pełni PPP w Niemczech? Dlaczego warto korzystać z tego systemu przy realizacji określonych celów publicznych?

Marko Walde, wicedyrektor Polsko-Niemieckiej Izby Przemysłowo-Handlowej: Państwo nie jest w stanie samodzielnie realizować w krótkim czasie wielu zadań publicznych. Dlatego powstała idea partnerstwa publiczno-prywatnego. Inwestor prywatny sprawniej i efektywniej niż państwo wykonuje projekty takie jak budowa szkół czy autostrad. W porównaniu z jednostkami administracji publicznej ma większe możliwości uzyskania kapitału z obcych źródeł, np. banków. W interesie inwestora prywatnego leży też szybka realizacja przedsięwzięcia, by zwróciły się środki i pojawił zysk. Oprócz tego, realizacja państwowych zadań przez prywatnych inwestorów zapewnia wyższą jakość wykonywanych projektów.

W Nadrenii władze lokalne z powodzeniem prowadzą przedsięwzięcia w ramach PPP. Czy trudno wypracować sprawnie funkcjonujący model?

— Z własnego doświadczenia wiemy, że współpraca administracji publicznej i prywatnej firmy może przynieść korzyści obu stronom. Zaletą dla państwa jest to, że ryzyko spoczywa na inwestorze prywatnym. Decyzję o zaangażowaniu kapitału natomiast firma podejmuje na podstawie analizy opłacalności. Z drugiej strony, sama ustawa nie zapewni efektywnego funkcjonowania modelu PPP. Działania władz lokalnych powinny opierać się na odpowiednich przepisach wewnętrznych. Dzięki nim urzędnicy będą wiedzieć, jak w praktyce postępować w poszczególnych przypadkach. Kolejnym elementem jest skoordynowany zespół specjalistów, który będzie stosował standardowe procedury w przypadku podobnych projektów dotyczących budowy m.in. szpitali, szkół, autostrad. To pozwoli na szybką realizację projektów w ramach PPP. W Nadrenii wdrożyliśmy taki system i widzimy już pierwsze pozytywne rezultaty. W porównaniu z projektami finansowanymi tylko ze źródeł publicznych, te wykonywane przez prywatnych inwestorów charakteryzują się od kilku do kilkunastu procent większą efektywnością.

W Polsce system ten jednak kuleje. Jakie są tego przyczyny?

— W Niemczech kwestia PPP jest rozwiązana inaczej w poszczególnych landach. W każdym przypadku konieczne było utworzenie odpowiednich instrumentów. Chociaż w Polsce istnieje ustawa o PPP, to nie ma do niej odpowiednich narzędzi wykonawczych. Dobrym rozwiązaniem mógłby być tzw. centralny zespół zadaniowy, odpowiedzialny tylko za sprawy partnerstwa. Każdy burmistrz czy urzędnik dzięki jego pomocy mógłby określić i przeprowadzić poszczególne kroki realizacji projektów. Gdy administracja dostanie właściwe instrumenty, ich zastosowanie ułatwią konsultacje między stronami uczestniczącymi w planowanej inwestycji. Każdy problem zawsze można wspólnie rozwiązać.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Maciej Jaworski

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Wspólny cel to korzyść obu stron