Wstawmy choć nogę za furtkę

Jacek Zalewski
25-05-2010, 00:00

Dla chwilowego oderwania się od dramatu powodzi oraz toczącej się w jego tle kampanii wyborczej, proponuję kilka zdań na temat Dnia Polskiego na Światowej Wystawie EXPO 2010 w Szanghaju. Odbywa się ona i tak bardzo daleko, a krajowe wydarzenia odsunęły to wydarzenie na jeszcze dalszy plan. Ze względu na kwietniowe i majowe tragedie radykalnie obniżyła się ranga polskiej reprezentacji. W otwarciu EXPO 1 maja pierwotnie miał uczestniczyć wicepremier i minister gospodarki Waldemar Pawlak, a na miniony weekend od roku potwierdzona była wizyta premiera Donalda Tuska. Ale kto ma dziś głowę do takich wyjazdów… Z konieczności reprezentowani byliśmy przez ministrów kultury oraz rolnictwa. Chińscy gospodarze powody zmiany przyjęli do wiadomości, ale nie znaczy to, że zrozumieli.

Efektowny polski pawilon od początku wystawy cieszy się frekwencyjnym uznaniem publiczności, ale zupełnie inną kwestią pozostaje, czy wyprawa do Szanghaju zaowocuje zauważalnym drgnięciem na plus w gigantycznym deficycie naszych dwustronnych obrotów handlowych. Na stronach 4-5 piszemy o mozolnym wdzieraniu się na chiński rynek branży żywnościowej, która bardzo udanie zaprezentowała się w Szanghaju w tygodniu bezpośrednio poprzedzającym poświęcony głównie kulturze Dzień Polski. EXPO nie jest miejscem podpisywania kontraktów, ale niewątpliwie stanowi furtkę, przez którą można wstawić choć nogę na hermetyczny chiński rynek.

Najbardziej widowiskowym akcentem Dnia Polskiego była parada polskich smoków, na czele z wawelskim. Jak wiadomo, zwierzątko to ma w tradycji chińskiej i polskiej zupełnie inne konotacje — tam przyjazne i ciepłe, u nas zaś jawi się złowrogim i ziejącym siarką konsumentem dziewic i rycerzy. Niemniej pobratymstwo smoków obojga narodów jest oczywiste. Jeśli zostanie zapamiętane dla zwiększenia rozpoznawalności całej Polski — która przez statystycznego Chińczyka dzisiaj widziana jest jako kraina gdzieś koło Rosji, tylko biedniejsza — to lot smoków na drugi koniec świata się opłaci.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jacek Zalewski

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Wstawmy choć nogę za furtkę