Wstrząsy w Japonii utrudnią zakupy KGHM

Magdalena Graniszewska
opublikowano: 24-03-2011, 00:00

KGHM ma na oku pięć spółek. Herbert Wirth liczy się z tym, że wyścig o nie będzie trudniejszy.

Prezes przewiduje wzrost popytu na złoża po tragedii w Kraju Kwitnącej Wiśni

KGHM ma na oku pięć spółek. Herbert Wirth liczy się z tym, że wyścig o nie będzie trudniejszy.

Wydawałoby się, że trzęsienie ziemi w Japonii nie będzie odczuwalne dla naszej gospodarki i rynku kapitałowego. A jednak. Jedna z największych polskich firm spodziewa się utrudnień. KGHM przewiduje, że dobry interes na zakupie zagranicznego złoża miedzi będzie jeszcze trudniej zrobić niż do tej pory, a teraz też przecież nie jest łatwo. Konkurencja inwestorów azjatyckich jest ostra. Wszystko wskazuje na to, że jeszcze się zaostrzy.

Trudniej o przejęcia…

— Nie tylko my szukamy złóż miedzi. Od dłuższego czasu widać też ogromne zainteresowanie japońskich inwestorów. Po trzęsieniu ziemi może pojawić się w Japonii silny popyt wewnętrzny na inwestycje, więc ich determinacja może wzrosnąć. Spodziewam się więc silniejszej konkurencji. Tym bardziej że Japończycy chętnie oferują partnerom atrakcyjne finansowanie, tzn. obejmują mniejszościowe pakiety i proponują prefinansowanie — mówi Herbert Wirth, prezes KGHM.

Przejęcia zagranicznych złóż metali to filar strategii KGHM. W tegorocznym budżecie przewidziano na ten cel 7,5 mld zł.

— Na krótkiej liście mamy pięć kanadyjskich podmiotów, które mają w portfelu złoża zarówno w Kanadzie, jak i Ameryce Łacińskiej. Staramy się właśnie o wyłączność na rozmowy — twierdzi Herbert Wirth.

Struktura ewentualnej inwestycji będzie prawdopodobnie podobna do tej, którą KGHM zastosował w przypadku kupionego w zeszłym roku złoża Afton-Ajax w Kanadzie.

— Zależy nam na wchodzeniu w projekt z partnerem. Etap pierwszy zakłada zakup 10 proc. akcji danej spółki na giełdzie, a drugi — nabycie większościowego pakietu w konkretnym złożu. To bezpieczny model, stosowany na całym świecie — uważa Herbert Wirth.

KGHM jest zdecydowanie nastawiony na zakup złóż, a mniej na przejęcia przetwórców metali.

— Dlatego zrezygnowaliśmy z projektu przejęcia Metallum Group [szwajcarskiej grupy specjalizującej się w recyklingu metali — red.]. Spółka była atrakcyjna przede wszystkim ze względu na technologię przerobu — tłumaczy prezes KGHM.

…i o atom…

Drugim filarem strategii KGHM jest energetyka. Tu też może być widoczny wpływ wydarzeń w Japonii. Ucierpią narodowe plany atomowe.

— Obawiam się, że po trzęsieniu ziemi w Japonii — mimo braku zagrożeń tektonicznych w Polsce — do głosu dojdą emocje. Trudno będzie przekonać społeczeństwo do racjonalnej oceny planów obejmujących rozwój energii atomowej — uważa Herbert Wirth.

KGHM wspólnie z Tauronem rozważa ewentualne stworzenie podmiotu do budowy elektrowni atomowej.

Energetyczna strategia KGHM zakłada dalszą inwestycję w akcje Tauronu (wczoraj spółka zwiekszyła zaangażowanie do 10,13 proc.), budowę — wspólnie z Tauronem — elektrowni Blachownia, budowę dwóch własnych bloków oraz inwestycje — poprzez KGHM TFI — w energetykę odnawialną.

…a dywidenda musi być

Szeroko zakrojone plany inwestycyjne KGHM musi pogodzić z wypłatą dywidendy. Jaka część zeszłorocznego zysku netto (4,57 mld zł) trafi w ręce akcjonariuszy, wśród których — z pakietem 31,8 proc. — karty rozdaje skarb państwa?

— Jestem przekonany, że uda się osiągnąć kompromis między potrzebami KGHM a słusznym interesem akcjonariuszy. Prospekt wskazuje na wypłatę 30 proc. zysku, a polityka dywidendowa — na wypłatę 50 proc. Myślę, że zbliżymy się raczej do 50 proc. — mówi prezes.

To by oznaczało, że KGHM zbliży się do wypłaty 2,28 mld zł, czyli 11,42 zł na akcję.

okiem EKSPERTA

Poprawią wyniki i więcej wydadzą

Paweł Puchalski, analityk Domu Maklerskiego BZ WBK

Katastrofa w Japonii to dla KGHM wydarzenie niejednoznaczne. Konieczność odbudowy zdemolowanego przez tsunami wybrzeża pochłonie gigantyczne kwoty, co prawdopodobnie przełoży się na wzrost popytu na surowce, ale jednocześnie także na wzrost wycen złóż metali. Reasumując — z jednej strony wyniki finansowe KGHM będą prawdopodobnie lepsze ze względu na wyższe ceny sprzedawanych metali, ale z drugiej wydatki inwestycyjne na przejmowanie złóż będą także znacznie wyższe.

Obydwa czynniki będą odczuwalne przez spółkę w perspektywie roku bądź dwóch. Ponieważ właśnie na ten rok KGHM zaplanował przejęcia, akwizycje będą trudniejsze i droższe.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Magdalena Graniszewska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu