Wszyscy chcą do elity New Connect

Magdalena Graniszewska
opublikowano: 27-05-2010, 00:00

Na NewConnect pojawiają się głosy, że segment NC Lead jest zbyt elitarny. I penalizuje spółki innowacyjne.

EM Lab chce dyskusji o kryteriach

Na NewConnect pojawiają się głosy, że segment NC Lead jest zbyt elitarny. I penalizuje spółki innowacyjne.

NewConnect Lead, nowy segment alternatywnego rynku giełdowego, powstał zaledwie dwa miesiące temu, ale już budzi emocje. Z krytyką jako pierwsza wystąpiła spółka EM Lab, zajmująca się mediami i reklamą.

"Idea powołania NC Lead jest słuszna, ale chcemy przedyskutować kwestię kryteriów, na podstawie których dokonywana została selekcja spółek wchodzących w skład segmentu" — napisał w oficjalnym piśmie Jacek Olechowski, prezes EM Labu.

O co chodzi? Otóż giełda powołała segment NC Lead po to, by wyróżnić największe i najpłynniejsze spółki, które mają szanse spełnić kryteria przeprowadzki na główny parkiet GPW. Do tego ekskluzywnego segmentu zakwalifikowała na razie 14 spółek (EM Labu wśród nich nie ma), spełniających wiele warunków, które obejmują m.in. średnią wartość rynkową, średni obrót na sesji, zmienność kursu (im niższa, tym lepiej), a także czas obecności na rynku giełdowym.

Do dwóch z tych kryteriów EM Lab ma zastrzeżenia. Chodzi o wymóg średniej wartości rynkowej w ostatnich 6 miesiącach na poziomie co najmniej 5 mln EUR oraz wymóg zachowania zmienności kursu akcji w ostatnich 6 miesiącach poniżej 15 proc.

— Te dwa kryteria stoją w sprzeczności z podstawową ideą funkcjonowania NewConnect, która polega na wspieraniu spółek o wysokim potencjale rozwojowym — uważa Jacek Olechowski.

I uzasadnia. Po pierwsze, wysoka zmienność kursów akcji niekoniecznie świadczy o spekulacyjnym charakterze danej spółki. Może przecież wynikać z czynników ryzyka towarzyszących innowacyjnym spółkom, które ponoszą spore nakłady na inwestycje.

— Skutkiem wprowadzenia takiego warunku może być penalizacja podmiotów innowacyjnych — podkreśla Jacek Olechowski.

Penalizacją jest warunek kapitalizacji.

— W przypadku większości spółek wzrostowych trzeba liczyć się ze znaczącymi i przejściowymi spadkami kapitalizacji, wynikającymi z czynników obiektywnych, np. z wahań koniunktury — wyjaśnia Jacek Olechowski.

Jego pismo trafiło do Ludwika Sobolewskiego, prezesa Giełdy Papierów Wartościowych. Okazuje się, że takie dyskusje go cieszą.

— Jestem bardzo zadowolony, że ta bardzo oryginalna koncepcja GPW, jaką jest segment NC Lead, spotkała się z tak żywym odbiorem. Tym bardziej że wczoraj odbyło się przejście spółki notowanej dotąd na NewConnect — właśnie w segmencie NC Lead — na główny rynek akcji GPW — przypomina Ludwik Sobolewski.

Jest też otwarty na ewentualne zmiany, ale pod warunkami.

— Propozycje wnikliwie przeanalizujemy. Jeżeli będą lepsze w stosunku do obecnie obowiązujących, a zarazem w zgodzie z celem utworzenia segmentu, jakim jest dodatkowa ekspozycja spółek z wysokim potencjałem awansu, na pewno je wprowadzimy w życie — deklaruje Ludwik Sobolewski.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Magdalena Graniszewska

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy