Wszystkiego ma być więcej

Marcin Goralewski
opublikowano: 30-06-2006, 00:00
Obserwuj w MójPB:

Nowe produkty, nowy dział sprzedaży i nowe, czytaj: dodatnie, wyniki finansowe. To zarys strategii opracowanej przez zarząd Wilbo.

200 mln zł mają w tym roku sięgnąć przychody ze sprzedaży produktów oferowanych przez giełdową spółkę Wilbo. Zarząd zakłada, że te wpływy pozwolą na wypracowanie 1,5 mln zł zysku netto.

— Wzrost przychodów chcemy osiągnąć m.in. dzięki nowym produktom i zmianie wizerunku istniejących marek — mówi Wojciech Antkowiak, członek zarządu Wilbo.

Będzie zysk

Zamierzenia zarządu Wilbo oznaczają znaczącą poprawę kondycji firmy. W 2005 r. sprzedaż sięgnęła bowiem 177 mln zł, a netto spółka straciła ponad 10 mln zł. Co więcej, prognoza na ten rok może zostać przekroczona.

— Zakładamy w prognozie, że sprzedaż Pesca Barów (nieudanego projektu restauracji rybnych — red.) nie przyniesie zysku. Niebawem powinniśmy jednak sprzedać lokal w Krakowie i spodziewamy się, że na tym zarobimy — wyjaśnia Lidia Matusik, członek zarządu Wilbo ds. finansowych.

Nieoficjalnie mówi się, że w drugim kwartale spółka wypracuje niewielki zysk, w trzecim będzie on większy, a w ostatnich miesiącach roku wynik powinien oscylować w okolicach zera (z powodu np. rezerw). To luźne założenia. Warto pamiętać, że po pierwszym kwartale spółka ma 1,7 mln zł zysku netto.

Zarząd przedstawił także szacunki danych finansowych na 2007 r. Przychody mają wzrosnąć do 230 mln zł, a zysk netto do 4,5 mln zł.

Poszerzanie marek

Wilbo zakłada wzrost wpływów ze sprzedaży wszystkich oferowanych produktów. Dodatkowo planuje przekształcenie firmy z oferującej głównie ryby w przedsiębiorstwo sprzedające także dania gotowe (w tym mięsno-warzywne). Marka Neptun, znana dzisiaj z konserw rybnych, ma np. kojarzyć się z przetworami rybnymi. Wilbo ponownie spróbuje wejść w atrakcyjny segment tańszych konserw rybnych pod marką Taaka Ryba, a DalPesca oferująca dziś ryby i owoce morza ma oznaczać „produkty i dania mrożone”. Pod ostatnią marką (Przysmak) spółka chce sprzedawać nie tylko konserwy mięsne, ale też dania gotowe z mięsa. Sprzedaż ma wspomagać nowy dział handlowców, a pod koniec roku prawdopodobnie także kampania reklamowa (billboardy i prasa). Inwestorzy giełdowi dobrze przyjęli plany spółki. Notowania akcji Wilbo rosły nawet o ponad 5 proc., do 3,06 zł.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcin Goralewski

Polecane