Wtorek na GPW przebiegał pod dyktando Elektrimu

Przemek Barankiewicz
27-11-2001, 16:33

Ton wtorkowym wydarzeniom na warszawskim parkiecie nadawały papiery Elektrimu. Borykająca się z finansowymi problemami spółka zdołała skoncentrować na sobie blisko 40 proc. wartości łącznych obrotów. Odbijające się od dna notowania holdingu poprawiły notowania przedstawicieli TMT. Z tyłu pozostawała jedynie walcząca o przetrwanie Netia. Przez cały dzień mocne były akcje KGHM i banków. Lubiński koncern zyskiwał dzięki cenom miedzi, a banki liczą na kolejną redukcję stóp przez RPP.

Udziałowcy Elektrimu przeżyli prawdziwą huśtawkę nastrojów. Jeszcze początek sesji zapowiadał kontynuację przeceny spółki. Potem jednak nastąpił tak silny wystrzał w górę, że GPW musiała zawiesić notowania akcji, gdy jej kurs był 15 proc. nad kreską. Kłopoty finansowe holdingu dają pole do popisu dla radosnej twórczości analityków. Wiadomość o nich niczym grom z jasnego nieba uderzyła w analityków z ING Barings. W najnowszym raporcie obniżyli oni rekomendację dla spółki ze „zdecydowanie kupuj” do „sprzedaj”. Wyhamowanie spadku notowań Elektrimu udało się za to przewidzieć analitykom BM BPH.

- Obecnie reakcje inwestorów są przesadzone i silnie emocjonalne. Elektrim ma możliwości chociażby krótkoterminowej poprawy swojej płynności płatniczej ze względu na wartość swoich aktywów mogących być przedmiotem zabezpieczenia kredytów bankowych – sugerowali w porannym komentarzu.

Rosnący kurs miedzi śrubował wycenę KGHM. W Londynie do 4-miesięcznego maksimum na poziomie 1554 USD skoczyła cena tony surowca z dostawą za 3 miesiące.

Wartośc rynkowa Netii straciła kolejne kilka procent. Okazało się, że oferta wykupu obligacji nie spotyka się z zainteresowaniem ich właścicieli, którzy domagają się lepszych warunków. Jeśli spółka nie zrestrukturyzuje swojego zadłużenia, czeka ją bankructwo. Tym bardziej, że Telia - chociaż tego nie potwierdza - najchętniej zrezygnowałaby z inwestycji w polskiego operatora.

W oczekiwaniu na środową redukcję stóp przez RPP wzmacniała się wycena większości banków. Zdecydowanie najmocniejsze okazały się PBK i BIG BG. Prawa poboru akcji tej drugiej spółki skupywał portugalski BCP, który po objęciu znacznej część nowej emisji akcji osiągnie około 50 proc. głosów na WZA. Stroną podażową okazali się członkowie zarządu i spółka zależna polskiego banku.

Główny księgowy wrocławskiej Kogeneracji został aresztowany. Prokuratura podejrzewa, że razem z członkiem zarządu zawyżał on wyniki finansowe spółki. Jeszcze w ubiegłym tygodniu zarząd reklamował środowe spotkanie z inwestorami hasłem „Kogeneracja S.A. sumiennie wypełnia obietnice złożone inwestorom giełdowym”. Ci, którzy dali się na nie nabrać stracą we wtorek 7 proc. kapitału.

Poprawiła się wycena spółek IT. Wyjątkiem były papiery Softbanku. Analityków bardzo rozczarowały wyniki firmy w III kwartale. Specjalistów z CDM Pekao najbardziej uderzyło upiększanie wyników spółki-matki kosztem rezultatów grupy. W okresie lipiec-wrzesień przychody jednostkowe okazały się o 5,4 mln zł wyższe od sprzedaży skonsolidowanej.

Przemek Barankiewicz, p.barankiewicz@pb.pl

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Przemek Barankiewicz

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Gospodarka / Wtorek na GPW przebiegał pod dyktando Elektrimu