Wtorkowa sesja ma i nadal powinna mieć spokojny przebieg

(Artur Szymański)
08-08-2006, 12:31

Inwestorzy na warszawskiej giełdzie wstrzymują się z decyzjami inwestycyjnymi w oczekiwaniu na wieczorną decyzję Fed w sprawie stóp procentowych. Zapowiada się bardzo spokojna sesja. Po początkowym niedużym wzroście WIG20 w południe ustabilizował się w pobliżu wczorajszego zamknięcia.

Inwestorzy na warszawskiej giełdzie wstrzymują się z decyzjami inwestycyjnymi w oczekiwaniu na wieczorną decyzję Fed w sprawie stóp procentowych. Zapowiada się bardzo spokojna sesja. Po początkowym niedużym wzroście WIG20 w południe ustabilizował się w pobliżu wczorajszego zamknięcia.

Na dzień dobry indeks koniunktury największych spółek poszedł w górę o 25 pkt nad barierę 3000 pkt kontynuując zwyżkę z końcówki poniedziałkowych notowań. Wkrótce jednak obsunął się do psychologicznej bariery, naruszając ją nawet lekko. Jak na razie jednak byki utrzymują WIG20 nieco ponad nią.

Wczesnym popołudniem zaczynają przygasać obroty, co zwiastuje brak emocji przynajmniej do początku ostatniej godziny sesji. Wygląda na to, że indeks poruszać się będzie w bok, a sesję inwestorzy potraktują ulgowo na tzw. przeczekanie. Nie ma się co spieszyć nie poznawszy decyzji amerykańskiego banku centralnego w sprawie stóp procentowych, a zwłaszcza treści komunikatu po posiedzeniu FOMC.

Wśród ekonomistów nie ma zgodności prognoz co zrobi Fed. Opinie są podzielone. Niepewność nie jest sprzymierzeńcem giełdowych inwestorów, lepiej więc poczekać na fakty. Jakiej by jednak Fed nie podjął ważna będzie treść komunikatu uzasadniającego decyzję władz monetarnych USA. Jeśli stopy pójdą w górę, to inwestorzy będą się chcieli doszukać informacji czy to już ostatnia podwyżka w cyklu czy jeszcze nie.

Z kolei jeśli stopy pozostaną na dotychczasowym poziomie, to gracze będą ciekawi czy to jednorazowa pauza czy też w kolejnych miesiącach również cykl zacieśniania polityki pieniężnej nie będzie kontynuowany. Dla graczy z GPW byłoby najlepiej gdy stopy nie zostały podniesione ani teraz ani też w kolejnych miesiącach.

W takim bowiem scenariuszu rentowność amerykańskich obligacji powinna spadać, inwestorzy zagraniczni nie mieliby więc dylematu czy lokować środki na rynku amerykańskim czy na giełdach europejskich zwłaszcza w krajach rozwijających się oferujących wysoką premię za ryzyko. Z pewnością skorzystałby na tym warszawski parkiet oraz inne w naszym regionie Europy Środkowej.

Wygląda na to, że inwestorzy na to liczą, taki przynajmniej wniosek nasuwa się z obserwacji notowań złotego. Wczoraj polska waluta umocniła się po raz szósty z kolei, co może oznaczać napływ środków z zagranicy z myślą o ulokowaniu ich w papiery polskich spółek. Także instytucje krajowe dysponują pokaźnymi środkami. W lipcu do funduszy inwestycyjnych napłynęło 4,4 mld zł, wartość aktywów zarządzanych przez TFI wzrosła o 5,6 proc. Najwięcej gotówki pozyskały fundusze akcyjne, co szczególnie napawa optymizmem.

ASZ

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: (Artur Szymański)

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Wtorkowa sesja ma i nadal powinna mieć spokojny przebieg