Wybieramy Mistrza GPW 2018 - cz. 2

opublikowano: 10-01-2019, 07:06

Dziennikarze i analitycy „Pulsu Biznesu” i portalu Bankier.pl wytypowali 16 spółek z warszawskiej giełdy, z których czytelnicy wyłonią najlepszą. Dziś kolejne pary 1/8 finału. Pojedynkować się będą m.in. PKN Orlen i CD Projekt.

W pierwszych parach 1/8 finału nie było niespodzianek: PGNiG pokonał XTPL (65,9 do 34,1), Polenergia uległa Ten Square Games (23 do 77 proc.), Grupa Lotos rozprawiła się z Voxelem (82,7 do 17,3), a Asseco Poland przegrało z PlayWayem (33,5 do 66,5).

Mistrza GPW internauci wybiorą już po raz dziewiąty. Reguły są proste. W losowaniu wyłoniliśmy pary 1/8 finału i drabinkę. Do dalszego etapu przejdą firmy, które zdobędą więcej głosów. Tytułu Mistrza GPW z 2017 r. nie będzie bronić PKO BP, bo nasi dziennikarze nie znaleźli wystarczających argumentów, by go nominować, a na dodatek akcje straciły na wartości w ubiegłym roku. Wybór kandydatów nie był zresztą prosty, bo niewiele spółek przyniosło dodatnią stopę zwrotu. Najbardziej wyróżnili się producenci gier — aż czterech znalazło się w nominowanej szesnastce. Wśród nich po raz kolejny CD Projekt, który został Mistrzem GPW w 2016 r., a w 2017 r. dotarł do finału.

(Ankiety powinny pojawić się poniżej. Jeżeli ich nie widzisz, kliknij w nazwę pary)

11bit studios – Pekabex

CD Projekt – ČEZ

Śnieżka – PKN Orlen

Dino Polska – Baltona

Dotychczasowi mistrzowie GPW

  • 2010 Synthos
  • 2011 Eko Export
  • 2012 Relpol
  • 2013 Integer.pl
  • 2014 11bit studios
  • 2015 Grodno
  • 2016 CD Projekt
  • 2017 PKO BP

Kandydaci do tytułu

11bit studios

Akcje producenta gier zakończyły rok ze stopą zwrotu powyżej 25 proc., co nie jest może najlepszym wynikiem biorąc pod uwagę kilka innych spółek z branży growej (CD Projekt +50 proc., Playway +117 proc.), ale w trakcie roku kurs ustanowił historyczne maksimum na poziomie 548 zł, co oznacza, że kapitalizacja przekroczyła 1,25 mld zł. Tak wysoka ocena została zbudowana w oczekiwaniu na bardzo ważną premierę, która nie przyniosła rozczarowania, choć kurs po niej tracił na wartości. W ciągu trzech dni od premiery wpływy ze sprzedaży gry pokryły koszty produkcji, a do tej pory liczba sprzedanych kopii to kilkaset tys. Spółka w minionym roku rozwijała też drugą nogę, tzn. segment wydawniczy, wprowadzając na rynek kilka tytułów. Pod względem wyników finansowych miniony rok był najprawdopodobniej rekordowy w historii producenta gier.

Pekabex

Budowlana spółka, która kilka lat temu wróciła z giełdowych zaświatów, powtórnie debiutując na GPW w połowie 2015 r., bardzo pozytywnie wyróżniła się na tle większości branżowych konkurentów. Podczas gdy w 2018 r. indeks WIG-Budownictwo zaliczył spadek o 32 proc., to akcje Pekabeksu podrożały o 29 proc. Producent prefabrykatów żelbetowych bronił się coraz lepszymi wynikami finansowymi. Po trzech kwartałach 2018 r. spółka zwiększyła przychody o 46 proc., podwajając przy tym wynik EBITDA. Wartość rynkowa Pekabeksu pod koniec roku przekroczyła 300 mln zł, co pozwoliło walorom spółki wejść w skład sWIG80. W przypadku poznańskiej spółki może się także podobać komunikacja z rynkiem: miesięczna publikacja wielkości produkcji czy komunikaty o nowych kontraktach. Spółka wypłaca też niewielką, ale regularną, dywidendę.

CD Projekt

Akcje CD Projektu przyniosły w minionym roku solidną stopę zwrotu na poziomie ponad 50 proc. jednak ci, którzy zdecydowali się zrealizować zyski w sierpniu, mogli zaliczyć nawet 120 proc. zysku względem wyceny z początku roku. Miniony rok upłynął dla ubiegłorocznego wicemistrza GPW bez dużej premiery, ale pokaz zwiastuna „Cyberpunka 2077” na konferencji Microsoft Xbox, towarzyszącej targom E3, okazał się dużym sukcesem. Dużą uwagę przykuł też gameplay gry. W minionym roku akcje CD Projektu weszły w skład indeksu WIG20, zastępując w nim Asseco Poland. To pierwszy producent gier, który zaliczany jest do giełdowej elity.

CEZ

Podczas gdy posiadacze polskich spółek energetycznych po 2018 r. liczą straty i z niepokojem spoglądają na wiatry, jakie akurat zawieją z Ministerstwa Energii, na polskiej giełdzie jest jeden energetyczny gigant, który rok może zapisać do udanych. To CEZ, czyli czeski, narodowy producent i dystrybutor energii (ponad 65 proc. udziału na obu rynkach), którego akcjonariusze — łącznie z dywidendą — zarobili w 2018 r. 16,3 proc. Choć spółka notuje nieco słabsze wyniki zarówno na poziomie przychodów, jak i zysków, to jednak świetnie obrazuje, jak polityka potrafi psuć wartość giełdowych podmiotów. Wystarczy tylko powiedzieć, że inwestorzy chcą obecnie płacić 25 zł za każdego złotego zysku CEZ-u, w porównaniu do 13,8 zł w przypadku PGE, czy ledwie 3,7 Tauronu.

Śnieżka

W 2018 r. kurs wzrósł o 7,8 proc., a pod koniec roku osiągnął najwyższą w historii wartość. W ciągu trzech pierwszych kwartałów ubiegłego roku przychody firmy wzrosły o 12,4 proc., a zysk netto o ponad 57 proc. Po dziewięciu miesiącach 2018 r. przychody były równe 85 proc. łącznych przychodów za 2017 r., a zysk netto przewyższał zysk z całego 2017 r. o ponad 12 proc. Spółka regularnie, co roku od 2005 r. płaci dywidendę. W zeszłym roku wypłaciła z zysku za 2017 r. 2,2 zł na akcję.

PKN Orlen

Akcje Orlenu w ubiegłym roku nie dały może zarobić tyle, ile oczekiwali inwestorzy, ale już samo pozostanie na lekkim plusie w trudnym dla giełdy 2018 r. jest wyczynem. W przypadku płockiego koncernu warto przypomnieć ciągłe inwestycje w sieć stacji (tym bardziej, że spółka korzysta na zakazie handlu), mocarstwowe plany przejęcia Lotosu i zrealizowane już wchłonięcie Unipetrolu czy program obligacji korporacyjnych skierowany do inwestorów indywidualnych, który nieco ratuje obraz tego segmentu polskiego rynku. Nie można także zapomnieć o programie „Orlen w Portfelu”, który stanowi ukłon do inwestujących Kowalskich oraz zawsze prędko publikowanych wynikach kwartalnych.

Dino Polska

Debiutant z 2017 r. robi furorę na giełdzie. Spółce, której wartość w ciągu pierwszych miesięcy na parkiecie wzrosła o ponad 100 proc., ciągle nie skończyło się paliwo do wzrostu. W 2018 r. jej notowania skoczyły o ponad 20 proc., mimo że już wcześniej była w wąskim gronie spółek marketowych z najwyższymi wycenami wskaźnikowymi na światowych giełdach. Tomasz Biernacki, główny akcjonariusz Dino, stał się dzięki temu jednym z najbogatszych Polaków, a wraz z nim mogli bogacić się inwestorzy indywidualni. Dino wyraźnie poprawia sprzedaż i rozwija się w bardzo szybkim tempie. W 2018 r. otworzyło 202 nowe markety i zbliża się do progu 1000 sklepów. W ubiegłym roku w wyborach Mistrza GPW spółka odpadła już w pierwszej rundzie, pokonana przez późniejszego finalistę głosowania — CD Projekt.

Baltona

W 2018 r. to właśnie Baltona osiągnęła najwyższą stopę zwrotu na głównym rynku GPW, spółka zyskała bowiem aż 231 proc. Znana z PRL-u marka zmieniła marynarza na bociany, pozostała jednak w handlu i dziś zarabia prowadząc sklepy na lotniskach. W maju spółka podpisała kluczową dla niej ugodę z PPL dotyczącą najmu powierzchni na Lotnisku Chopina. Przy okazji podpisano także pakiet łącznie umów o łącznej wartości 710 mln zł. Zarząd liczy, że pierwsze efekty będą widoczne już w wynikach za IV kwartał 2018 r. i — jak widać po kursie — inwestorzy w to uwierzyli. Szczególnie, że już trzeci kwartał był dla Baltony bardzo udany.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Kamil Zatoński

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Wybieramy Mistrza GPW 2018 - cz. 2