Wybory: kto, co i komu

Małgorzata Mierżyńska
opublikowano: 08-10-2007, 00:00

Partie nie chcą się przyznawać do współpracy ze specami od marketingu i reklamy. Ci drudzy, jeśli pracują dla polityków, unikają rozgłosu.

Kampania Które agencje pracują dla partii politycznych

Partie nie chcą się przyznawać do współpracy ze specami od marketingu i reklamy. Ci drudzy, jeśli pracują dla polityków, unikają rozgłosu.

Kuba Antoszewski z MB SMG/KRC potwierdza, że jego firma wykonuje badania dla komitetów wyborczych, ale nie ujawnia, dla których ani dla ilu.

— Klienci z obszarów społecznie wrażliwych, a do takich należą komitety wyborcze, chcą pozostać anonimowi. Nie informujemy nawet o rodzaju wykonywanych badań, bo to może być ważna informacja dla konkurencji — mówi Kuba Antoszewski.

Bardziej rozmowny jest Jacek Chołoniecki, dyrektor Polskiej Grupy Badawczej.

— Chętnie byśmy się pochwalili, dla kogo pracujemy, ale partie zastrzegają w kontraktach, że sobie tego nie życzą — twierdzi.

Komitety nie żądają jednak wyłączności, dlatego PGB pracuje dla różnych partii. Wykonuje ciągłe badanie preferencji wyborczych metodą ankiety pocztowej. Jacek Chołoniecki mówi, że zamówienia wyborcze nie przynoszą kokosów.

— Nie stanowią nawet jednego procentu naszych obrotów — zapewnia.

Opozycja na lewicy

Działacze LiD przyznają, że komitet korzysta z badań Pentora, ale według Jolanty Szymanek-Deresz, rzeczniczki SLD, komitet wyborczy nie ma stałej firmy badawczej. Koalicja korzysta za to z usług agencji reklamowej.

— W opracowaniu koncepcji i realizacji spotów pomaga nam Look At — ujawnia rzeczniczka.

Piotr Mościcki, szef biura prasowego SLD, twierdzi, że strategia wyborcza koalicji to dzieło jej rady programowej, a agencja wspiera ją tylko ekspercko i wykonuje billboardy, scenografie imprez itd.

Look At to niewielka warszawska agencja doradztwa marketingowego, założona w styczniu 2007 r. przez Jacka Prześlugę, byłego prezesa PKP Intercity, i Annę Rosiak, byłą rzeczniczkę prasową tej spółki. W czerwcu br. agencja wymyśliła kampanię reklamową bloga Janusza Palikota z PO, w której użyła na billboardach haseł: cudzogłupstwo, pyskusje, paplament, demokaczyzacja, pławica, lewizna, odwkurzać.

Za planowanie i zakup mediów w kampanii Palikota odpowiadał Media Concept. Teraz planuje i kupuje media dla komitetu wyborczego LiD. Należy do wywodzącej się z Poznania grupy reklamowej Just.

Obóz rządowy

Za kampanię wyborczą PiS odpowiadają Adam Bielan i Tomasz Dudziński. Wspiera ich koncepcyjnie Michał Kamiński, pomysłodawca pierwszego wyborczego spotu tej partii.

— Michał ma jednak wiele innych obowiązków, więc udziela się raczej rzadko —twierdzi Tomasz Dudziński.

Mówi, że koncepcja i hasła kampanii powstają w kilkuosobowym gronie działaczy. PiS ma też własną komórkę badawczą, której zleca sondaże opinii publicznej. A jak jest z zawodowym przygotowaniem działaczy do realizacji kampanii komunikacyjnych?

— Wygraliśmy już trzy kampanie wyborcze. To chyba wystarczy — odpowiada Tomasz Dudziński.

Wykonawstwo PiS powierzył fachowcom. Reżyserem spotów jest Jerzy Orłowski, który pracuje z partią od dawna. On reżyserował pierwsze orędzie prezydenckie Lecha Kaczyńskiego i telewizyjne spoty, które pomogły braciom wygrać poprzednie wybory parlamentarne i prezydenckie. Producentem reklam PiS, również radiowych, jest studio Odeon. Media planuje i kupuje SPC House of Media, dom także wypróbowany przez partię podczas poprzednich wyborów.

Opozycja na prawicy

Najmniej wiadomo o firmach pracujących dla PO. Po wyborach w 2005 r. Arrs Effectica i DougFaberFamilly, agencje pracujące dla formacji Donalda Tuska, stały się przedmiotem ataków politycznych i mediowych. Może dlatego teraz PO nie chce ujawnić reklamowych partnerów.

— Agencjom zależy na anonimowości, proszą nas o zachowanie poufności. Mogę tylko ujawnić, że media planuje i kupuje dla nas dom MindShare, wchodzący w skład międzynarodowego holdingu WPP, a spoty realizuje studio filmowe Banana Split — informuje Sławomir Nowak, odpowiedzialny za kampanię wyborczą PO.

Ujawnia też, że kreacją kampanii jego partii zajmuje się jedna z czołowych polskich agencji reklamowych i agencja internetowa. Zapewnia, że PO nie współpracuje obecnie ani z poznańskim Justem, ani z wrocławską Arrs Effectica.

— Ani z żadną z agencji, których nazwy podrzuca mediom Jacek Kurski — dorzuca Sławomir Nowak.

Małgorzata Mierżyńska

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Małgorzata Mierżyńska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy