Wybory nakręcą naszą sprzedaż

Paweł Janas
opublikowano: 17-05-2006, 00:00

Jelcz i Autosan liczą na przełom w eksporcie i odzyskanie 45-procentowego udziału w rynku krajowym.

Fabryki autobusów w Jelczu i Autosanie, działające w ramach grupy Polskie Autobusy (koncern Sobiesława Zasady), od kilku lat walczą o utrzymanie pozycji na krajowym rynku. Łatwo nie jest. Od kilku lat grupa notuje spadek sprzedaży. Według firmy JMK Analizy Rynku Autobusów, w ubiegłym roku obaj producenci znaleźli w Polsce nabywców na 357 autobusów wobec 445 rok wcześniej i 556 w 2003 r. Ten rok ma przynieść zahamowanie tendencji spadkowej.

— Chcemy przywrócić poziom sprzedaży z roku 2004 i osiągnąć 45-procentowy udział w rynku — mówi Franciszek Gaik, prezes Polskich Autobusów.

Kluczowe gimbusy

Nadziei na poprawę sytuacji szef firmy upatruje głównie w ograniczeniu skali importu autobusów używanych, który był główną przyczyną spadku sprzedaży. To nie wszystko.

— Liczymy, że zbliżające się wybory samorządowe zachęcą władze lokalne do zwiększonych zakupów autobusów. Przewoźnicy nie mogą już dłużej odkładać wymiany przestarzałego taboru — podkreśla Franciszek Gaik.

Także zdaniem ekspertów, ten rok zapowiada się lepiej dla Jelcza i Autosana.

— Świadczą o tym podpisane kontrakty — podkreśla Aleksander Kierecki, prezes JMK.

Są jednak także elementy ryzyka. Część sprzedaży grupy stanowią autobusy szkolne, tzw. gimbusy: w ubiegłym roku aż 113 sztuk, z czego 71 zamówionych przez resort edukacji. W tym roku ministerstwo nie ogłosiło jeszcze przetargu.

— Pieniądze na ten cel, o ile mi wiadomo, są w budżecie — mówi prezes Gaik.

Kierunek: Wyspy

Wobec zastoju na krajowym rynku wiele firm stawia na eksport. Polskie Autobusy nie mają się czym w tej dziedzinie chwalić: w 2003 r. Jelcz i Autosan sprzedały za granicę dwie sztuki pojazdów, w 2004 r. liczba ta wzrosła do 24, a w 2005 r. do 34.

— W tym roku przekroczymy próg 100 pojazdów. Liczymy, że do Wielkiej Brytanii dostarczymy 40. Zacieśniamy także współpracę z Węgrami i Rumunią — wylicza Franciszek Gaik.

Jego zdaniem, mały eksport był rezultatem niewystarczającej promocji. Teraz ma się to zmienić, grupa zapowiada większą aktywność podczas międzynarodowych targów.

Zysk razy pół

Ubiegłoroczny spadek krajowej sprzedaży wpłynął na wyniki spó-łek. Spółka Polskie Autobusy przy przychodach 198,2 mln zł zarobiła ledwo 0,5 mln zł, podobnie jak rok wcześniej. Kondycja obu producentów znacznie się różni: Autosan wypracował w 2005 r. 2,2 mln zł zysku netto, Jelcz przyniósł zaś stratę około 7,5 mln zł. To jednak znacznie lepiej niż w 2004 r., kiedy spółka zanotowała około 23 mln zł straty.

— W tym roku obie spółki osiągną dodatni wynik finansowy — zapowiada Franciszek Gaik, ale szczegółowych deklaracji unika.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Paweł Janas

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu