Wybranek Mandeli naprawi RPA

Zastępujący Jacoba Zumę Cyril Ramaphosa staje przed zadaniem odbudowy moralnej i gospodarczej najbardziej rozwiniętej gospodarki Czarnego Lądu

Ponaddwuprocentowym skokiem notowań wobec dolara zareagował we środę południowoafrykański rand na rezygnację Jacoba Zumy. Wydarzenia toczyły się błyskawicznie, od momentu gdy na początku tygodnia dominująca w RPA partia Afrykański Kongres Narodowy (ANC) wezwała skompromitowanego prezydenta do ustąpienia. Już w czwartek Zgromadzenie Narodowe wybrało na to stanowisko Cyrila Ramaphosę, niegdysiejszego faworyta szefującego ANC w latach 90. Nelsona Mandeli. W czwartek kurs randa nadal poprawiał 24-miesięczne maksimum, a rentowność obligacji zapadających w 2026 r. zeszła najniżej od ponad dwóch lat. Blisko 3-procentowe czwartkowe zwyżki notowań na giełdzie w Johannesburgu pierwszy raz od dwóch lat wyniosły wycenę indeksu FTSE JSE Africa All Share powyżej wyceny grupującego wszystkie rynki akcji wskaźnika MSCI ACWI.

CYRYL ODNOWICIEL: Na najwyższe stanowisko Cyril Ramaphosa szykowany był od grudnia 2017 r., kiedy wybrano go na szefa ANC. Zmianę prezydenta umożliwiło jednak dopiero ultimatum partii wobec Jacoba Zumy, który z powodu niechęci do formalnych instytucji oraz sprawowanej w czasach działalności podziemnej ANC funkcji szefa komórki wywiadowczej często bywał porównywany do Władimira Putina.
Zobacz więcej

CYRYL ODNOWICIEL: Na najwyższe stanowisko Cyril Ramaphosa szykowany był od grudnia 2017 r., kiedy wybrano go na szefa ANC. Zmianę prezydenta umożliwiło jednak dopiero ultimatum partii wobec Jacoba Zumy, który z powodu niechęci do formalnych instytucji oraz sprawowanej w czasach działalności podziemnej ANC funkcji szefa komórki wywiadowczej często bywał porównywany do Władimira Putina. Fot. Bloomberg

Jednak według specjalistów zmiana na stanowisku prezydenta była oczekiwana i została już praktycznie całkowicie uwzględniona w cenach, a teraz największe znaczenie będą miały działania podjęte przez Cyrila Ramaphosę. Choć zdaniem ekonomistów sam optymizm związany ze zmianą na szczytach władzy może podbić tempo wzrostu PKB do 3-4 proc., to punkt wyjścia nowej ekipy daleki jest od komfortowego.

Dziewięć lat naznaczonej skandalami prezydentury Jacoba Zumy pozostawiło ANC zmagający się z walkami frakcyjnymi i problemem korupcji wśród działaczy. Wyzwaniem dla nowego prezydenta będzie już utrzymanie władzy przez rządzącą RPA nieprzerwanie od 24 lat partię po wyborach zaplanowanych na 2019 r. Długa lista kontrowersji wokół byłego prezydenta rozciąga się od domniemanej korupcji przez wspieranie powiązanej ze sobą bogatej rodziny Guptów z Indii i odmowę opublikowania oświadczenia majątkowego po wiele populistycznych posunięć, a nawet zarzuty o gwałt. „Systematyczne ograbianie kraju przez grupy powiązane z prezydentem Jacobem Zumą jest zdradą kraju, o jakim marzył Nelson Mandela, kiedy 28 lat temu rozpoczął swoją walkę. Wzywamy, aby państwo pociągnęło go do odpowiedzialności za jego czyny. Pewnych rzeczy nie można wybaczyć” — napisano w oświadczeniu stowarzyszenia zajmującego się kultywowaniem dziedzictwa pozostawionego przez Nelsona Mandelę.

Cyril Ramaphosa, który po przegranej w wyścigu o prezydencką nominację ANC, w 1997 r. wycofał się z polityki i zaangażował w działalność biznesową, stając się jednym z najzamożniejszych czarnoskórych w RPA, obejmuje władzę nad gospodarką wymagającą głębokich reform strukturalnych. Mimo świetnej koniunktury globalnej oraz zwyżek cen będących głównym towarem eksportowym surowców wzrost nie przekracza 1 proc., inflacja sięga 5 proc., a bezrobocie — aż 27 proc. Nierówności społeczne, zwłaszcza przebiegające wzdłuż podziału rasowego, są ogromne, a autonomia instytucji takich jak policja została przez władze znacznie ograniczona. Płynący szerokim nurtem na rynki wschodzące globalny kapitał stroni od inwestowania w RPA, a obserwowane nieprzerwanie od objęcia władzy przez Jacoba Zumę pogarszanie się stanu finansów publicznych grozi obniżką oceny wiarygodności rządu w Pretorii. Przeprowadzenie reform gospodarczych nie będzie drogą usłaną różami, ocenia w wypowiedzi dla agencji Bloomberg Toru Nishihamy, ekonomista na rynki wschodzące japońskiego ośrodka Dai-ichi Life Research Institute. Jego zdaniem, oprócz przywrócenia równowagi finansów publicznych Cyril Ramaphosa powinien skupić się na walce z korupcją, która zniechęca zagraniczny kapitał do inwestycji bezpośrednich, oraz przerwaniu ograniczającego potencjał wzrostu gospodarczego marazmu w inwestycjach publicznych. Ustabilizowania wymaga sytuacja przedsiębiorstw publicznych, których straty obciążają budżet — dodaje Magda Wierzycka, szefująca południowoafrykańskiemu towarzystwu inwestycyjnemu Sygnia.

Jednak zdaniem wielu komentatorów, w zamian za zmianę frontu i pomoc w usunięciu Jacoba Zumy część jego byłych zwolenników będzie domagała się zachowania stanowisk i wpływów. Bardziej konkretne wnioski na temat nowego kształtu polityki gospodarczej RPA inwestorzy i przedsiębiorcy będą mogli wyciągnąć jeszcze w tym miesiącu, kiedy prezydent przedstawi projekt budżetu i wprowadzi zmiany w gabinecie, na którego skład największy wpływ miał Jacob Zuma.

— Mamy przed sobą wspaniałą zdobycz. Ta zdobycz to rozwój RPA — zachęcał w styczniu na forum ekonomicznym w Davos będący wówczas szefem ANC Cyril Ramaphosa.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marek Wierciszewski

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Po godzinach / Wybranek Mandeli naprawi RPA