Wyceny już realne

Kamil Zatoński
opublikowano: 06-03-2007, 00:00

Po wynikach ...co nie znaczy, że warto kupować akcje

Blisko 10-procentowa przecena, jaka dotknęła WIG20 na ostatnich czterech sesjach, wyraźnie obniżyła wyceny wskaźnikowe blue chipów. Czy na tyle, by walory stały się atrakcyjne? W kilku przypadkach tak, choć z trendem trudno wygrać. Co dziś wydaje się tanie, jutro może być jeszcze tańsze.

Zakończony sezon wyników kwartalnych potwierdził, że oczekiwania analityków (mierzone ich prognozami) oraz inwestorów (mierzone zwyżką kursu) były w większości mocno wyśrubowane. Dlatego nawet dobre lub bardzo dobre wyniki w niewielu przypadkach wsparły kursy akcji blue chipów. Oprócz słabej koniunktury giełdowej być może również dlatego, że nawet w sprawozdaniach wyróżnionej przez „PB” czwórki można znaleźć słabsze pozycje.

Tak jest w PGNiG, który na poziomie zysku netto osiągnął w IV kwartale dużo wyższy wynik, niż prognozowali analitycy: 365,6 mln zł, wobec średniej oczekiwań 206 mln zł. To o 30 proc. więcej niż przed rokiem.

W całym 2006 r. spółka poprawiła wynik o 40 proc. Tyle że rezultaty zostały zawyżone działalnością pozaoperacyjną. Wynik podstawowej działalności w ostatnich trzech miesiącach roku (218 mln zł) był o kilkanaście procent niższy niż prognozowano. W 2007 r. zysk spółki powinien wzrosnąć zdaniem analityków o blisko 10 proc. To za mało, by opierać na tym nadzieje na zwyżkę kursu. W ostatnich dniach wsparły go za to informacje o zakupie udziałów w zagranicznych złożach. Teraz przydałoby się jeszcze ostateczne uregulowanie (bez szkody dla finansów spółki) żądań załogi.

Z takimi problemami nie musi się na szczęście borykać TVN, choć i on sowicie (ale niegotówkowo) nagradza pracowników. Po słabszym trzecim kwartale spółka potwierdziła pod koniec roku silną pozycję, wykazując wynik netto i operacyjny zbliżone do górnej granicy oczekiwań analityków. W 2007 r. powinno być jeszcze lepiej (specjaliści szacują wzrost marży EBITDA do 39 proc. z 34 proc. w 2006 r.). Tym bardziej że grupa ma silną pozycję w dwóch segmentach rynku reklamy, rosnących najszybciej (telewizja i internet). Wyraźną poprawą wyników może się również pochwalić Polimex. Oczekiwania co do 2007 r. są jeszcze wyższe, a przychody z zapasem powinny przekroczyć 3 mld zł (wzrosną więc co najmniej o jedną czwartą). Szybciej powinien rosnąć zysk (według prognoz — do około 100 mln zł z 71 mln zł w ub.r.), a obecna wycena wskaźnikowa (choć teoretycznie wysoka) daje wyraźne dyskonto w stosunku do branżowych konkurentów — PBG i Budimeksu.

Wydaje się, że rynek w ostatnim okresie zbyt surowo obszedł się z walorami GTC, przeceniając je o 15 proc. w ciągu sześciu sesji. Wyniki 2006 r. były bardzo dobre (choć czwartego kwartału nieco słabsze, niż można było oczekiwać), a 2007 r. na rynku nieruchomości zapowiada się bardzo dobrze. Spółka powinna w dłuższym okresie korzystać zwłaszcza z bardzo szybkiego wzrostu cen w nowych krajach członkowskich UE (Rumunii i Bułgarii).

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Kamil Zatoński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Wyceny już realne