Wyciekły dane przetwarzane przez dwie firmy współpracujące z Tauronem

  • PAP
opublikowano: 31-07-2021, 14:48

Wyciekły dane części klientów Taurona, gromadzone i przetwarzane przez dwie firmy współpracujące z tym największym w Polsce dostawcą energii. Chodzi o nagrania rozmów telefonicznych z klientami na temat oferowanych produktów i usług. Tauron zapewnia, że dane na jego własnych serwerach są bezpieczne.

"Możliwość nieuprawnionego dostępu do danych osobowych dotyczy tylko i wyłącznie tych klientów, z którymi te firmy zewnętrzne prowadziły rozmowy telefoniczne w sprawie oferowanych produktów i usług" – podkreśliła w sobotę rzeczniczka spółki Tauron Sprzedaż Elżbieta Bukowiec.

Tauron nie sprecyzował na razie skali wycieku danych, tłumacząc, że jest to obecnie szczegółowo weryfikowane przez odpowiednie służby. Problem dotyczy nieuprawnionego dostępu do nagrań rozmów, które były prowadzone z klientami przez dwie firmy partnerskie Grupy. Rozmowy te były zapisane na serwerach firm zewnętrznych, które nie mają dostępu do serwerów Taurona i zawartych tam danych.

"Wszystkie dane klientów, przechowywane na serwerach Taurona są bezpieczne" – zapewniła rzeczniczka, podkreślając, że choć do incydentu związanego z wyciekiem danych doszło u partnerów Grupy, Tauron również czuje się w tej sprawie odpowiedzialny i podjął działania w interesie swoich klientów.

"Natychmiast przystąpiliśmy do działań, których celem jest przede wszystkim zabezpieczenie interesów naszych klientów. Informujemy ich o tym, że nieuprawnione osoby mogły wejść w posiadanie rozmów oraz danych. Pracujemy nad wdrożeniem dla nich bezpłatnej usługi - alertu bezpieczeństwa danych osobowych" – poinformowała Elżbieta Bukowiec.

Pod numerem 32 606 0 606 czynna jest infolinia dla klientów, która będzie pracować także w niedzielę.

Doniesienie o przestępstwie zostało już zgłoszone organom ścigania, stosowną informację przekazano także do Urzędu Ochrony Danych Osobowych. "Na bieżąco monitorujemy sytuację oraz przygotowujemy audyt dotyczący przyczyn wystąpienia tego incydentu" – zapewniła rzeczniczka, zapowiadając dalsze informacje w tej sprawie, gdy ustalone zostaną kolejne szczegóły.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: PAP

Polecane