Wydawać książki dla honoru

Spośród wielu przedsiębiorstw powstałych i rozwiniętych pod zaborami, większość została założona przez wykształconych imigrantów, których masowo sprowadzali społecznicy tacy, jak np. Stanisław Staszic. Wyjątkową przedsiębiorczość wykazywali także potomkowie tych, którzy na terenie Rzeczypospolitej szukali schronienia. Do najbardziej zasłużonych dla polskiej racji stanu należeli twórcy wydawnictwa Gebethner i Wolff.

Prof. Stanisław Tytus Gebethner, prawnuk założyciela wydawnictwa, podjął się próby opisania dziejów rodziny. To on odkrył, że pierwsi Gebethnerowie byli luterańskimi tkaczami uciekającymi przed prześladowaniami w czasie wojny trzydziestoletniej. Osiedlili się najpierw w Zduńskiej Woli, potem w Kobyłce, wreszcie po przegranej insurekcji kościuszkowskiej zamieszkali w samej Warszawie. 

Siedziba firmy Gebethner i Wolff w Warszawie przy ul. Nowosiennej 9 (stan z 1917)
Wyświetl galerię [1/3]

Siedziba firmy Gebethner i Wolff w Warszawie przy ul. Nowosiennej 9 (stan z 1917)

Jeden z przedstawicieli warszawskiego już pokolenia rodziny, Gustaw Adolf Gebethner, podczas praktyk w księgarni Franciszka Spiessa poznał Augusta Roberta Wolffa. Dwaj młodzi (mieli nieco ponad 20 lat) panowie znakomicie się dogadali i już w 1857 r. założyli spółkę prowadzącą księgarnię w jednej z najlepszych lokalizacji - pałacu Potockich przy Krakowskim Przedmieściu. Dzięki znakomitym decyzjom życiowym związanym z poślubieniem odpowiednich panien stali się również właścicielami sporego majątku (jakkolwiek brutalnie to brzmi, kwestia wysokości posagu była w dawnych latach niezwykle istotna, poza tym nie wykluczała gorącego uczucia). 

Dorobek edytorski wydawnictwa był ogromny. W 1937 miało ono wydanych ok. 7010 pozycji książek w nakładzie 45 mln. egzemplarzy i ok. 7147 pozycji nut. Wydawali tutaj swoje utwory Bolesław Prus, Henryk Sienkiewicz, Maria Konopnicka, Władysław Reymont, Stefan Żeromski, Wacław Berent. Wydano tu również wszystkie dzieła Fryderyka Chopina, wiele utworów Stanisława Moniuszki. Działali też społecznie drukując bezpłatnie elementarze do nauki początkowej, dostarczając książki do więziennych bibliotek oraz wysyłając swoje publikacje do księgozbiorów polonijnych.

Dzisiaj firmę Gebethner i Wolff nazwalibyśmy koncernem medialnym. Wydawnictwo bowiem nie tylko drukowało książki i nuty, ale także tygodniki i dzienniki: „Tygodnik Ilustrowany”, „Naokoło świata”, „Przegląd Sportowy”, a wcześniej, jeszcze w XIX w. „Kurjer Warszawski” i „Kurjer Codzienny”, „Zwiastun Ewangeliczny”, „Ruch Literacki”, „Wiadomości Księgarskie”. 

Od 1884 r. firma rozpoczęła otwieranie swoich placówek za granicą, m.in. w pruskim wówczas Poznaniu i austriackim Krakowie oraz modnym Zakopanem. Wkrótce powstała również księgarnia polska w Paryżu, istniejąca zresztą do dziś oraz w Nowym Jorku. 

W 1929 r. rodzina Gebethnerów wykupiła udziały Wolffów. W czasie II wojny światowej wydawnictwo prowadziło kolportaż zakazanych książek oraz kursy księgarskie. Magazyn książek i papieru zlokalizowany przy ul. Targowej 48 w Warszawie udało się ocalić z pożogi wojennej, ale został przejęty przez Jerzego Borejszę i stał się podstawą materialną do późniejszego rozkręcenia Spółdzielni Wydawniczej Czytelnik.

W 1950 r. firma Gebethner i Wolff została upaństwowiona, choć księgarnia funkcjonowała jeszcze do 1961 r. 

Spadkobiercy obu założycielskich rodzin wciąż żyją i są uznanymi działaczami społecznymi. Od lat dyskretnie wraca pomysł reaktywacji marki, ale na to potrzebne są obecnie środki dużo większe niż te, którymi półtora wieku temu dysponowali założyciele. 

Niemniej warto pamiętać i propagować biznesowe motto Gustawa Adolfa Gebethnera, który mawiał ponoć: „Nie można być tylko kupcem, trzeba wydawać pewne książki dla honoru domu”.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcin Dobrowolski

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Historii / Wydawać książki dla honoru