Wygrać więcej niż medal

Krzysztof Girgiel
opublikowano: 25-10-2019, 15:49

Będąc sparaliżowanym od pasa w dół, można pokonać olimpijską trasę zjazdową, a po amputacji nogi zostać piłkarzem lub biegaczem. W rywalizacji paraolimpijczyków uczymy się dostrzegać sport i emocje, a nie niepełnosprawność.

Materiał powstał we współpracy z PKN Orlen

Koniec sierpnia 2012 r. Licząca dokładnie 100 zawodników polska reprezentacja paraolimpijczyków rozpoczyna rywalizację w Londynie. W ciągu kolejnych 10 dni zdobędą 14 złotych, 13 srebrnych i 9 brązowych medali, kończąc imprezę na dziewiątym miejscu w klasyfikacji medalowej. Niestety polscy kibice nie mieli szansy obejrzeć ich zmagań, bo Polska jako drugi obok Albanii kraj w Europie nie przeprowadziła transmisji z tego wydarzenia. 

Tu zaszła zmiana

Siedem lat później można powiedzieć, że nie zmieniło się tylko jedno — nasi reprezentanci wciąż kończą igrzyska w czołówce. Jednak ich postrzeganie i zainteresowanie ich wynikami jest dużo większe. Letnie igrzyska w Rio de Janeiro (2016) były transmitowane przez TVP w trzygodzinnych blokach, uzupełnianych programami specjalnymi i relacjami w wiadomościach sportowych w głównej antenie. Plany na kolejne igrzyska są jeszcze bardziej rozbudowane.

Mateusz Owczarek — srebrny medalista ubiegłorocznych mistrzostw Europy 

Zmianę podejścia do sportu niepełnosprawnych widać też w internecie. Używany przez reprezentację ampfutbolu (grają w niej zawodnicy po amputacji nogi) hashtag #JednąNogąWFinale robił furorę w mediach społecznościowych, a posty Polskiego Komitetu Paraolimpijskiego potrafią wygenerować nawet 3 mln zasięgu. Ale nie tylko podejście mediów i kibiców się zmieniło.

— Kilka lat temu mogliśmy liczyć na wsparcie Ministerstwa Sportu przy okazji igrzysk i to było wszystko. Dziś mamy dziewięciu partnerów, którzy znacząco poprawiają wizerunek sportu paraolimpijskiego. Dzięki tym relacjom nasi zawodnicy są angażowani w różne projekty, mają więcej okazji, żeby pokazać się fanom, stają się bardziej rozpoznawalni. Naszymi ambasadorami od lat są Natalia Partyka i Rafał Wilk, ale pojawiają się kolejne osoby, które mogą pokazać ludziom, że mimo niepełnosprawności można żyć aktywnie i sięgać po sukcesy sportowe — mówi Łukasz Szeliga, prezes Polskiego Komitetu Paraolimpijskiego. 

Rosnące potrzeby

Na te sukcesy trzeba ciężko pracować, bo sport paraolimpijski znacząco się sprofesjonalizował. Dziś zawodnicy walczący o medale na igrzyskach muszą wszystko podporządkować treningom. Codziennie trenują w klubach, potrzebują nie tylko trenera, ale też fizjoterapeuty, psychologa czy dietetyka. Na zgrupowaniach spędzają nawet 250 dni w roku. Coraz wyższy poziom sprawia, że zmagania paraolimpijczyków wywołują coraz większe emocje i zainteresowanie. Żeby jednak sport paraolimpijski się rozwijał, potrzebne są programy nie tylko na poziomie wyczynowym, lecz także skierowane do osób niepełnosprawnych dopiero wchodzących w świat sportu. W tych działaniach ważne jest wsparcie partnerów.

Natalia Partyka jako pierwsza została nagrodzona statuetką im. Sir Ludwiga Guttmanna 

— Orlen współpracuje z Polskim Komitetem Paraolimpijskim, który poza wsparciem reprezentacji narodowej, inicjuje i realizuje szereg programów kierowanych do osób z niepełnosprawnościami, mających na celu ich aktywizację i wsparcie sportowej kariery. Z kolei Fundacja ORLEN realizuje program stypendialny Pełnia życia, wspierający finansowo 37 medalistów Igrzysk Paraolimpijskich w Rio de Janeiro. Od 25 lat jesteśmy również sponsorem turnieju tenisa na wózkach Orlen Płock Polish Open, który na stałe wpisał się w kalendarz międzynarodowych imprez sportowych. W zorganizowanym charytatywnym meczu piłkarskim Orlen kontra dziennikarze wzięli udział najlepsi polscy sportowcy: medaliści olimpijscy, mistrzowie Świata i  Europy. Celem było wsparcie zawodników Stowarzyszenia Szermierka Wołomin w staraniach o start w Pucharze Świata w szermierce na wózkach w Tibilisi i walce o kwalifikację na Igrzyska Paraolimpijskie w Tokio w 2020 r.  — tłumaczy Anna Ziobroń, Dyrektor Biura Marketingu Sportowego, Sponsoringu i Eventów PKN Orlen.

Każda z tych imprez to okazja na rozpoczęcie przygody ze sportem i szansa na poznanie inspirujących zawodników. — Najlepszą formą pomocy jest współpraca sportowców z niepełnosprawnościami z zawodnikami pełnosprawnymi, którzy mają na swoim koncie sukcesy. Wielu dzisiejszych olimpijczyków tak właśnie trafiło do naszej reprezentacji — ktoś ich zaraził tą pasją, pomógł zrobić pierwszy krok. Dziś są fantastycznym przykładem, że ograniczenia są w głowie człowieka, a nie w jego fizyczności — podkreśla Anna Ziobroń. 

Jednakowe emocje

Dyscypliny igrzysk paraolimpijskich lub coraz bardziej popularne turnieje ampfutbolu potrafią być niezwykle efektowne. Rywalizacja jest równie emocjonująca jak w sporcie zdrowych, a różnice między czołówką są minimalne. To prawdziwi atleci z krwi i kości tak zaczynają być postrzegani.

Mistrz Europy Aleksander Kossakowski  z przewodnikiem Krzysztofem Wasilewskim

— Media zaczęły się uczyć wyraźnego rozdzielania świata sportu od świata rehabilitacji. Jeżeli jesteśmy na igrzyskach paraolimpijskich, to pokazujmy sportowca, a nie osobę z niepełnosprawnością. W ten sposób pokażemy osobom, które jeszcze nie zdecydowały się wejść w sport, że to jest możliwe. Chcemy mówić z dumą o naszych osiągnięciach, bo one często są imponujące. Jeśli po olimpijskiej trasie alpejskiej zjeżdżają osoby na siedząco, na jednej nodze lub osoby niewidome, to może być inspiracją też dla w pełni zdrowych osób — mówi Łukasz Szeliga.

Na Gali Paraolimpijskiej przyznawana jest Nagroda Specjalna im. Sira Ludwiga Guttmanna. Statuetkę przedstawiającą inicjatora igrzysk paraolimpijskich zaprojektował Andrzej Renes, mający w portfolio również Czempiona — nagrodę dla 10 najlepszych sportowców roku w plebiscycie „Przeglądu Sportowego”. Nagroda dla paraolimpijczyków jest jednak o głowę wyższa, bo — jak uznał autor — w tym sporcie trzeba zrobić trochę więcej. 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Krzysztof Girgiel

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu