Wyjadą na piłce nożnej

Paweł Janas
03-04-2006, 00:00

Nowe modele, większa sprzedaż flotowa i sieć dilerska oraz sponsorowanie MŚ FIFA 2006 — oto pomysły Hyundaia na poprawę wyników.

W 2005 r. Hyundai sprzedał w Polsce 3129 aut osobowych, o 9,54 proc. mniej niż rok wcześniej. W samochodach dostawczych firma dopiero raczkuje, ale z powodzeniem. Koreańczycy sprzedali 94 auta wobec 45 w 2004 r. Jaki będzie ten rok?

— Będziemy dążyć do poprawienia sprzedaży o kilka procent i zwiększenia udziału w rynku. Po rekordowo dużych wzrostach sprzedaży w latach poprzednich, w 2005 r. znaleźliśmy się w bardzo trudnej sytuacji. Mimo to udało nam się zwiększyć o jedną piątą udział w rynku samochodów osobowych i o 115 proc. wśród aut dostawczych. Jeżeli nie będzie dalszego spadku na rynku, powinniśmy utrzymać to tempo w przyszłości — zapowiada Young Keun Oh, prezes Hyundai Motor Poland i Hyundai Motor Europe.

Lokomotywy sprzedaży

Początek tego roku nie był jednak udany. W lutym Hyundai znalazł nabywców na 196 aut osobowych, o 50,8 proc. mniej niż w lutym 2005 r. Jak zamierza walczyć o klientów? Przede wszystkim wprowadzając nowe modele.

— Już można kupić model Getz po liftingu. W maju pojawi się nowy Accent. W tym samym czasie wprowadzimy też nowy model Santa Fe — wylicza Young Keun Oh.

Firma chce także pracować nad wzmocnieniem sieci dilerskiej. Obecnie liczy ona 38 salonów. Mimo kryzysu na rynku będzie się jednak rozwijać.

— Interesują nas głównie regiony, gdzie nie jesteśmy reprezentowani, a więc m.in. województwa kujawsko-pomorskie i lubuskie — informuje Young Keun Oh.

Szef polskiego Hyundaia podkreśla, że firma chce silnie rozwijać sprzedaż flotową. Zamierza także w tym roku wykorzystać piłkarskie mistrzostwa świata.

— Sponsoring Mistrzostw Świata FIFA 2006 wykorzystamy do zwiększenia znajomości marki Hyundai — dodaje Young Keun Oh.

Ekspansja Azjatów

Analitycy zwracają uwagę na rosnące wyniki marek azjatyckich lub produkowanych w Azji. W ubiegłym roku Chevrolet zanotował wzrost sprzedaży o 63,1 proc., a Kia — o 49,0 proc. W tym gronie Hyundai był czarną owcą.

— Choć te firmy nadal są poza pierwszą dziesiątką, należy oczekiwać ich dalszej ekspansji na polskim rynku — uważa Paweł Kubik z zespołu ds. sektora motoryzacyjnego PricewaterhouseCoopers.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Paweł Janas

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Wyjadą na piłce nożnej