Wyjście z labiryntu

Monika Niewinowska
opublikowano: 13-06-2005, 00:00

W ubiegłym tygodniu przyjęto raport, podsumowujący realizację Narodowego Planu Rozwoju w 2004 r. Zarówno reprezentanci polskiego rządu, jak i Komisji Europejskiej są zadowoleni z osiągnięć. Ale gdy się dobrze mu przyjrzeć... Opóźnienia w uruchomieniu programów nazywane są procesem przygotowywania procedur oraz opracowywaniem strony kompetencyjnej.

Nieco zachwiany jest też obraz prezentujący stopień zainteresowania poszczególnymi działaniami — z danych liczbowych wynika, że programy wspierające bezpośrednio przedsiębiorców nie cieszą się szczególnym zainteresowaniem... A przecież rzeczywistą przyczyną niewielkich wartości złożonych czy zakontraktowanych projektów jest późne uruchomienie tychże działań. Można jeszcze podważyć kilka wniosków, ale nie warto…

Warto natomiast zauważyć te bardzo trafne, które wyciągnięto po analizie raportu. O dziwo zgodnie, bo i Warszawa, i Bruksela dostrzegły problem w stopniu skomplikowania procedur ubiegania się o dotacje. Na konferencji prasowej padały liczne deklaracje chęci ich uproszczenia. Wyraźnie zostało też powiedziane, że lata 2004-06 są kolejnym etapem poligonu doświadczalnego, z którego należy czerpać umiejętności. A uproszczenia — w miarę możliwości — będą wprowadzane jeszcze w tym roku. Kolejne w następnym okresie finansowania, czyli w latach 2007-13.

Miejmy nadzieję, że te napawające optymizmem deklaracje znajdą odzwierciedlenie w rzeczywistości. Coraz więcej osób odnosi bowiem wrażenie, że w biurokracji i komplikowaniu procedur Polska prześcignęła już nawet Brukselę. Najgorsze, że w dobrej wierze…

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Monika Niewinowska

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Firmy / Fundusze unijne / Wyjście z labiryntu