Wyłudzenia VAT i zatory płatnicze są utrapieniem dystrybutorów

Barbara Warpechowska
13-06-2012, 00:00

Rozmowa z Iwoną Dybał, prezesem Polskiej Unii Dystrybutorów Stali

„Puls Biznesu”: Jaki był ubiegły rok dla branży? Iwona Dybał: Polska była najbardziej dynamicznym regionem w Europie pod względem zużycia stali, a to bardzo dobry sygnał, choć nie jedyny, na który należy patrzeć. Równie ważny jest poziom cen i marża, jaką uzyskiwali rodzimi dystrybutorzy. I trzeba podkreślić, że średnie ceny stali w 2011 były wyższe o 10 proc. niż rok wcześniej. Łączny zysk firm biorących udział w zestawieniu przygotowanym przez PUDS za 2011 r. poprawił się z 235,3 do 243,9 mln zł. Jednak różnica w dynamicewzrostu przychodów i wyniku netto potwierdza opinię przedstawicieli branży, że w ubiegłym roku niezwykle trudno było utrzymać dobry poziom rentowności.

A jak wyglądał pierwszy kwartał?

Początek roku przyniósł wzrosty cen, ale jak się okazało, niestety jedynie w krótkoterminowej perspektywie. Złe warunki pogodowe w lutym skutecznie ograniczyły zakupy i tym samym nastąpił wzrost zapasów magazynowych. Odbicie cen w górę, którego spodziewano się w kwietniu, nie było tak duże, jak moglibyśmy tego oczekiwać. Dziś znajdujemy się w trendzie bocznym i nie prognozujemy znaczących wahnięć cen w żadną stronę.

Sprzedaż w dużej mierze nakręcały inwestycje infrastrukturalne, ale po Euro będzie ich znacznie mniej. Jakich prognoz należy się spodziewać w drugim półroczu?

Jeśli chodzi o wpływ Euro na zamówienia, to zyskiwały głównie firmy handlujące stalą budowlaną, bowiem to ten sektor pozwalał zarabiać przez kilka ostatnich lat. Nie udało się jednak zrealizować wszystkich planów, zwłaszcza w budownictwie drogowym. Przeznaczone na nie fundusze nie będą stracone, gdyż część z nich zasili budżety projektów kolejowych, co daje dobrą perspektywę dla firm nastawionych na działanie w tym segmencie rynku stalowego. Następne lata to będzie okres dominacji inwestycji w energetykę, niektóre z naszych firm już ogłosiły programy dywersyfikacji portfeli zamówień właśnie w kierunku obsługi takich projektów. Dobrą perspektywę mają przed sobą także producenci konstrukcji stalowych. Uważa się, że za trzy-cztery lata, rynek budownictwa przemysłowego będzie motorem napędowym gospodarki podobnie jak budownictwo drogowe. Już dziś firmy budujące fabryki i hale mają pełne portfele zamówień.

O wyłudzaniu VAT przez oszustów handlujących wyrobami hutniczymi mówi się od kilku lat. Jakich grup produktów dotyczy ten proceder? I w jaki sposób można go zatrzymać lub przynajmniej ograniczyć?

Firmy z branży szacują, że wyłudzenia VAT mogą spowodować, że ich sprzedaż może być nawet o 40 proc. niższa niż byłaby, gdyby do nich nie dochodziło. To zagrożenie, którego w żadnym stopniu nie wolno nam lekceważyć. Apelujemy do wszystkich firm z branży o przyłączenie się do naszej akcji informującej o tym procederze, który niszczy branżę stalową w Polsce. Trzeba jednak pamiętać, że większość firm działających na rynku to firmy o ugruntowanej pozycji i nieposzlakowanej opinii i to z nimi należy robić interesy. To właśnie o przyszłość dla tych przedsiębiorstw, legalnie działających w Polsce i ponoszących koszty tej działalności, rozpoczęliśmy walkę. Jej cel to zmiana stanu prawnego, tak by wzorem branży złomowej podatek był odprowadzany przez nabywcę finalnego.

Jakie są największe wyzwania przed rynkiem dystrybucji stali?

Dziś rynek stali w Polsce musi zmagać się z wieloma czynnikami niekorzystnie wpływającymi na kondycję sektora, ale perspektywy rozwoju są wciąż bardzo obiecujące. Rok 2013 może przynieść wyraźny sygnał do rozpoczęcia trendu wzrostowego na rynku. Dla Polski powinno być to tym łatwiejsze, że główne wskaźniki ekonomiczne i te mówiące o kondycji branży stalowej są dobre. Dziś najważniejsze tematy to wyłudzenia VAT i zatory płatnicze niekorzystnie wpływające na kondycję finansową firm.

Czy zagrożeniem dla firm dystrybucyjnych będzie przyjęcie Rosji do WTO?

Nie powinno mieć to znaczenia dla naszych krajowych dystrybutorów. W czasie negocjacji stosunki w handlu stalą między Unią Europejską a Rosją normowało porozumienie o partnerstwie i współpracy (tzw. PCA), które ograniczało eksport rosyjskiej stali do Unii za pomocą limitów eksportowych. Jedynie w latach 1999-2004 oraz w roku 2006 Rosja była blisko wykorzystania tej puli. W pozostałych latach, szczególnie ostatnich, ten procent wykorzystania był o wiele niższy. Trudno więc prognozować, że nagle Europę zaleje rosyjska stal. Poza tym eksport wyrobów gotowych do UE jest zwyczajnie nieopłacalny, prędzej nasi wschodni partnerzy byliby zainteresowani wymianą półproduktów.

Jakich zmian, fuzji czy przetasowań można się spodziewać na rynku dystrybucji?

Najnowszy ranking PUDS, zawierający wyniki finansowe firm z sektora stalowego, pokazuje, że czołówka polskiej branży dystrybucji i przetwórstwa stali ustabilizowała się na trwałe. W pierwszej dziesiątce rankingu za 2011 r. w porównaniu z poprzednią edycją pojawił się tylko jeden nowy podmiot. To potwierdza dojrzałość naszego rynku, choć jednocześnie nie wyklucza możliwości dalszych konsolidacji. Obecne przetasowania wynikają z polityki central międzynarodowych dystrybutorów. Zapewne większość przedsiębiorców decyzje o zmianach czy fuzjach uzależnia od tego, jak będzie wyglądało drugie półrocze i 2013 rok.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Barbara Warpechowska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Huty / Wyłudzenia VAT i zatory płatnicze są utrapieniem dystrybutorów