Wyłuskaj ich i daj im spróbować

MIM
12-03-2007, 00:00

Możesz zaprosić kilkanaście najbardziej wpływowych w twoim środowisku osób na kolację.

Możesz zaprosić kilkanaście najbardziej wpływowych w twoim środowisku osób na kolację.

Jak marketing szeptany może wykorzystać niewielki i niezbyt bogaty przedsiębiorca, który otwiera sklep lub restaurację w średniej wielkości miasteczku?

Piotr Gotkowski, prezes agencji Streetcom: Musi określić, kto jest jego przyszłym konsumentem. Z tej grupy powinien wybrać osoby zainteresowane nowościami, które zawsze pierwsze sięgają po rynkowe nowości, a na spotkaniach towarzyskich, w biurze lub na uczelni są duszami towarzystwa. To liderzy mający dar kreowania opinii.

Jak ich zidentyfikować?

Profesjonalne firmy potrafią ich wyłuskać dzięki specjalnym narzędziom i procedurom. Dysponują też bazą liderów opinii w różnych środowiskach i są z nimi w stałym kontakcie. W naszej bazie na przykład mamy około 90 tysięcy adresów.

Co radziłby pan właścicielowi restauracji lub sklepu, który chciałby przeprowadzić kampanię WOM na własną rękę?

Może sporządzić listę najbardziej wpływowych i szanowanych w swoim środowisku osób i zaprosić je na kolację. Wystarczy nawet kilkunastu gości. Z badań i obserwacji weterana marketingu szeptanego Eda Kellera wynika, że 10 proc. populacji kreuje opinie i zachowania, które pozostałe 90 proc. przyjmuje za swoje i naśladuje.

Jaki budżet powinien na to przeznaczyć?

To forma promocji, która bardziej mu się opłaci niż rozwieszenie billboardów lub zamieszczenie ogłoszeń w lokalnej gazecie. Rangę ustnego polecenia, szczególnie w branży restauratorskiej, trudno przecenić.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: MIM

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Media / Wyłuskaj ich i daj im spróbować