Wynagrodzenia w firmach wzrosły o 10,9 proc., zatrudnienie o 4 proc. r/r - analitycy

Lesław Kretowicz (ISB)
15-10-2008, 10:56

Wynagrodzenia w przedsiębiorstwach wzrosły we  wrześniu br. o 10,9% r/r wobec 9,7% w sierpniu, uważają analitycy. Eksperci są zgodni w ocenie tendencji zanotowanych w poprzednim miesiącu: mimo chwilowego wzrostu dynamiki płac słabnąca gospodarka i coraz gorsza sytuacja finansowa przedsiębiorstw wymuszą w przyszłości ograniczanie podwyżek. W tym okresie zatrudnienie wzrosło - według nich - o 4,0% r/r, czyli o 0,2 pkt proc. mniej niż w poprzednim miesiącu.

Jedenastu ekonomistów, uwzględnionych w ankiecie agencji ISB, przewiduje, że wynagrodzenia w firmach wzrosły we wrześniu średnio o 10,9% r/r. Rozbieżności w prognozach były tym razem spore, a ich oczekiwania wahają się od 8,8% do 12,6% przy średniej na poziomie dokładnie 10,93%.

"Niewielkie wzmocnienie miesięcznej dynamiki płac we wrześniu wynikało z wypłat środków dodatkowych np. premii w części sektora. Wg naszych prognoz roczne tempo wzrostu płac osiągnęło we wrześniu najwyższe wartości: w budownictwie, w usługach oraz w zaopatrywaniu w energię elektryczną, gaz i wodę" - powiedziała ekonomistka banku PKO BP Karolina Sędzimir.

Według niej, przeciętne miesięczne wynagrodzenie w sektorze przedsiębiorstw osiągnęło w sierpniu ok. 3172 zł. Sędzimir zakłada, że przy realizacji założeń PKO BP wzrost siły nabywczej wynagrodzeń w przedsiębiorstwach w 2008 r. osiągnie ok. 6,6% wobec 6,7% realnego wzrostu w 2007 r.

Poprawę tempa wzrostu wynagrodzeń zauważyli także pozostali eksperci, dodając kilka nowych elementów wpływających na ten fakt. Jednak dużego optymizmu u nich nie widać - przyszłość rysuje się raczej w ciemnych barwach.

"We wrześniu było o dwa dni robocze więcej niż przed rokiem, co wpływa na wzrost miesięcznej wypłaty w tych działach gospodarki, gdzie jest ona uzależniona od liczby przepracowanych godzin, czyli głównie w produkcji wyrobów z metali, maszyn i urządzeń, mebli, samochodów oraz w szeroko rozumianym budownictwie. Jednocześnie uważamy, że dynamika roczna nie powróci już do poziomów obserwowanych w pierwszym półroczu br. i pozostanie w trendzie spadkowym przez najbliższe miesiące, przede wszystkim ze względu na stopniowo pogarszającą się sytuację finansową przedsiębiorstw" - wyjaśnia analityk Banku BGŻ Mateusz Mokrogulski.

"Nieco wyższy niż poprzednie wzrost płac to po części wynik wyższej liczby dni roboczych we wrześniu niż rok temu. Mimo tego względnie wysokiego wyniku spodziewamy się, że w IV kwartale dynamika płac spadnie poniżej 10,0% r/r. Będzie to wynikiem spadku dynamiki produkcji przemysłowej oraz niższego popytu na pracę ze strony przemysłu" - potwierdza ekonomista banku BGK Konrad Soszyński.

Bardziej optymistycznie tendencje na rynku pracy oceniają jedynie ekonomiści Banku Handlowego, których 12,6-proc. prognoza jest zdecydowanie najwyższa w ankiecie ISB. Jednak szacunki te nie wynikają z bardzo dobrej kondycji polskiej gospodarki, ale z wydarzeń niezależnych od procesów rynkowych.

"Pogorszenie perspektyw wzrostu gospodarczego w kraju i spadek popytu na pracę będą przekładać się na wyhamowanie dynamiki zatrudnienia, lecz pomimo tych tendencji wzrost płac przez kilka najbliższych miesięcy utrzyma się na wysokim poziomie. Relatywnie szybki wzrost wynagrodzeń odzwierciedla bowiem efekty negocjacji płacowych sprzed kilku miesięcy, a więc jeszcze przed gwałtownym pogorszeniem kondycji polskiej gospodarki" - przypomina Piotr Kalisz.

Ta sama jedenastka analityków, ankietowana przez ISB, uważa, że wzrost zatrudnienia we wrześniu wyniósł 4,0%. Ich prognozy wahają się tym razem w bardzo wąskim przedziale 3,9-4,1%. Ekonomiści są bardzo zgodni w ocenie tendencji na rynku pracy - przewidują systematyczne pogarszanie się sytuacji i powolny spadek dynamiki zatrudnienia.

"Na wzrost zatrudnienia w przedsiębiorstwach we wrześniu w skali miesiąca o 0,1% tj. o ok. 4 tys. osób oddziaływał wzrost liczby zatrudnionych w usługach (w tym w handlu i naprawach), przy niewielkim spadku zatrudnienia w przetwórstwie przemysłowym. Przewidujemy, że w 2008 r. nastąpi zbliżony do ubiegłorocznego ok. 4,7-procentowy wzrost zatrudnienia w przedsiębiorstwach" - uważa Karolina Sędzimir z PKO BP.

Według jej wyliczeń przeciętne zatrudnienie w sektorze przedsiębiorstw we wrześniu wzrosło w skali roku o 4,1% do 5,403 mln osób.

Natomiast pozostali eksperci uważają, że czas rosnącego zatrudnienia dobiegł końca, Zauważają, że od początku 2008 r. obserwujemy systematyczny spadek tempa wzrostu zatrudnienia i nic nie wskazuje na to, by taka tendencja uległa odwróceniu.

"Gwałtownie wyhamowująca dynamika zatrudnienia jest w głównej mierze wynikiem pogarszającej się sytuacji w przetwórstwie przemysłowym, gdzie tempo wzrostu zatrudnienia zmniejszyło się z 4,6%r/r w styczniu do 1.9%r/r w sierpniu. Utrzymuje się za to dynamiczny wzrost zatrudnienia w handlu i naprawach. We wrześniu spodziewamy się, że przeciętne zatrudnienie utrzyma się na poziomie zbliżonym do sierpniowego, co w ujęciu rocznym przekłada się na dalsze spowolnienie tempa wzrostu do 4,0%r/r" - uważa ekonomista Banku BPH Adam Antoniak.

Analityk oczekuje, że przy dalszym spowolnieniu gospodarczym w IV kwartale br. kolejne miesiące przyniosą kontynuację obserwowanych tendencji i dalsze spadki rocznego tempa wzrostu zatrudnienia.

"Zatrudnienie w sektorze przedsiębiorstw rosło we wrześniu w tempie 4,1% r/r. Ten wyraźnie niższy niż kilka miesięcy temu przyrost liczby miejsc pracy uwzględnia zapowiadane przez sektor przetwórstwa przemysłowego zwolnienia wynikające ze spadającego popytu na ich produkcję z drastycznie zwalniających gospodarek Europy Zachodniej. Dynamika zatrudnienia w ujęciu rocznym będzie słabnąć co najmniej do II kwartału przyszłego roku" - dodaje analityk banku BGK, Konrad Soszyński.

Natomiast eksperci banku BGŻ, choć także oczekują spowolnienia dynamiki zatrudnienia, wskazują kilka segmentów, które powinny pozytywnie wpływać na rynek pracy w przyszłości.

"Nadal lekko obniża się zatrudnienie w tych działach przetwórstwa przemysłowego, które przeznaczają znaczną część swojej produkcji na cele eksportowe, a więc we włókiennictwie, produkcji odzieży, samochodów i mebli. W kolejnych miesiącach roczna dynamika zatrudnienia będzie się nadal zmniejszać, a najmniej ucierpią branże usługowe, w których produkty finalne trafiają głównie na rynek krajowy, jako że fundamenty wzrostu w Polsce są dużo lepsze niż w strefie euro" - przypomina Mateusz Mokrogulski.

Według Głównego Urzędu Statystycznego (GUS), przeciętne wynagrodzenie w sektorze przedsiębiorstw w sierpniu spadło o 2,0% m/m, a w ujęciu rocznym zwiększyło się o 9,7% i wyniosło 3165,14 zł. Natomiast zatrudnienie w przedsiębiorstwach nie zmieniło w stosunku do poprzedniego miesiąca, natomiast w ujęciu rocznym wzrosło o 4,2% i wyniosło 5.398,5 tys. osób.

GUS poda dane o wynagrodzeniach i zatrudnieniu w przedsiębiorstwach za wrzesień w środę, 15 października, o godz. 14:00.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Lesław Kretowicz (ISB)

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / Wynagrodzenia w firmach wzrosły o 10,9 proc., zatrudnienie o 4 proc. r/r - analitycy