Wyniki KGHM mogą pomóc określić kierunek indeksom GPW

(Artur Szymański)
opublikowano: 14-02-2006, 17:23

Wtorek przyniósł odrobienie poniedziałkowych strat spowodowanych groźbą rozwiązania Sejmu. Po orędziu Prezydenta inwestorzy odetchnęli jednak z ulgą i przystąpili do odkupowania walorów, których pozbywali się późnym poniedziałkowym popołudniem. WIG20 po wzroście o 0,81 proc. zakończył dzień na poziomie 2790,37 pkt, co oznacza powrót do punktu wyjścia po sesji piątkowej.

Wtorek przyniósł odrobienie poniedziałkowych strat spowodowanych groźbą rozwiązania Sejmu. Po orędziu Prezydenta inwestorzy odetchnęli jednak z ulgą i przystąpili do odkupowania walorów, których pozbywali się późnym poniedziałkowym popołudniem. WIG20 po wzroście o 0,81 proc. zakończył dzień na poziomie 2790,37 pkt, co oznacza powrót do punktu wyjścia po sesji piątkowej.

To nie była porywająca sesja. Przeciwnie, z rynku wiało nudą. Praktycznie cały dzień upłynął pod znakiem stabilizacji w niewielkim przedziale wahań na niedużym plusie. Inwestorzy niespecjalnie garnęli się do handlu akcjami, czego ilustracją jest umiarkowana wartość obrotów 511 mln zł walorami dwudziestu największych emitentów. Dzień wcześniej handel podsumowano na 646 mln zł.

Z tego punktu widzenia wtorkowy spadek aktywności nie jest dobrym prognostykiem na najbliższe dni. Wydaje się, że pomimo wzrostu indeksów, kupujący nie dysponują obecnie dużymi rezerwami mocy. Być może inwestorzy wstrzymywali się z wypychaniem portfeli akcjami blue chipów przed publikacją wyników kwartalnych KGHM. Średnia prognoz analityków ankietowanych przez ISB wynosi 677 mln zł jednostkowego zysku netto. Rok wcześniej kombinat wypracował 172,3 mln zł.

Po sesji spółka poinformowała, że jednostkowy zysk netto wyniósł 659,6 mln zł. Wynik jest więc niższy od prognoz, ale niewiele. Nie ma co panikować, aczkolwiek początek środowej sesji może przynieść spadek kursu Polskiej Miedzi. Może to się przyczynić do określenia tendencji na środę. WIG20 nieco bliżej ma do dolnej granicy blisko dwutygodniowej konsolidacji.

Przed publikacją dokonań w ubiegłym kwartale kurs lubińskiego przedsiębiorstwa poszedł w górę o 1,6 proc. kończąc dzień na poziomie 68,9 zł. Popyt był jednak mały, obroty wyniosły tylko 65 mln zł. Wyższe wartości zanotowano na akcjach Telekomunikacji Polskiej, PKN Orlen i Pekao, aczkolwiek na żadnej z tych spółek obroty nie przekroczyły 100 mln zł.

Pod względem dziennej stopy zwrotu najlepiej wypadł Bioton z 3,9-proc. zwyżką. Nie udało się jednak odrobić pełni strat z poprzedniej sesji, kiedy kurs pikował o 6,7 proc. O 2 proc. do poziomu 230 zł zdrożały akcje GTC, co też należy traktować tylko jako częściowe odreagowanie dwóch poprzednich spadkowych sesji.

Dużych strat doświadczyli akcjonariusze Jutrzenki, która rozczarowała wynikami ubiegłego kwartału. Producent słodyczy zarobił na czysto tylko 1,07 mln zł wobec 21,38 mln zł zysku rok wcześniej. Kurs spadł o 7,6 proc. do poziomu 63 zł, najniższego od końca maja 2005 r. Jeszcze gorzej wygląda wynik operacyjny. Zysk operacyjny wyniósł zaledwie 0,76 mln zł. Przed rokiem wynosił 21,88 mln zł. Przychody wzrosły do 92,43 mln zł z 56,61 mln zł rok wcześniej, ale to marna pociecha.

Dużego popytu na akcje doświadczył Impexmetal. Znów dała o sobie znać magia nazwiska Romana Karkosika. Przed sesją spółka poinformowała, że inwestor posiada wraz z Boryszewem pakiet akcji stanowiący 79,6 proc. kapitału zakładowego i tyleż głosów na WZA. Na zamknięciu kurs skoczył do 125 zł, czyli o 16,8 proc. Obroty sięgnęły 14,6 mln zł. AS

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: (Artur Szymański)

Polecane