Wyniki pomogły giełdzie

Maciej Zbiejcik
opublikowano: 15-02-2008, 00:00

Giełdowe spółki stać na dynamiczny wzrost zysków w tym roku. Szkoda, że nie wszystkie.

Za nami pierwszy wysyp raportów z IV kwartału. Nie obyło się bez wpadek. Na szczęście miłych wieści jest znacznie więcej

Giełdowe spółki stać na dynamiczny wzrost zysków w tym roku. Szkoda, że nie wszystkie.

— W wielu wypadkach wyniki są lepsze, niż oczekiwano. Na tej podstawie można budować optymizm na 2008 r., choć na razie ostrożny — uważa Wojciech Szymon Kowalski, analityk Biura Koniunktur i Analiz WS Kowalski.

Duzi nie zawiedli

Powody do zadowolenia mają akcjonariusze PKO BP oraz Kredyt Banku. Pierwszy postarał się w IV kwartale o 50-procentową dynamikę zysku netto, a drugi — blisko 35-procentową.

— W kolejnych kwartałach w sektorze bankowym należy się spodziewać dalszej poprawy, choć z uwagi na wysoką bazę dynamika nie będzi wysoka. Szacujemy, że w tym roku zysk netto w sektorze wzrośnie o 10-12 proc. — podkreśla Marta Jeżewska, analityk DI BRE.

Z blue chipów nie zawiódł także KGHM.

— Jeśli ceny na rynku mie- dzi utrzymają się na obecnym poziomie (7800 USD/t) to KGHM może pokazać w I kwartale lepsze wyniki — ocenia Marcin Sójka, analityk DM PKO BP.

Wśród mniejszych firm imponującą dynamiką zysków popisał się Wasko. W IV kwartale spółka informatyczna ze Śląska poprawiła w rok wynik netto o 145 proc. To najlepszy kwartał w historii spółki. Nadal największy udział w sprzedaż ma segment sprzedaży sprzętu komputerowego i oprogramowania. Podobną dynamikę zysku zanotowała Polna.

Niezwykle intratnym biznesem okazuje się wynajem żurawi budowlanych. Giełdowy przedstawiciel tej branży — Żurawie Wieżowe w IV kwartale zanotował aż 27,5-procentową rentowność netto. Spółka korzysta z rosnącego popytu inwestycyjnego w budownictwie.

Popyt na opony

Błysnął wynikami Radpol. Wizytówką dokonań lider na rynku wyrobów termokurczliwych w IV kwartale 2007 była dwucyfrowa dynamika zysków (64 proc.) i rentowność netto (14 proc.).

— Nasze wyniki są rezultatem przemyślanej strategii rozwoju. Wdrażamy nowe projekty i modernizujemy maszyny, co podnosi konkurencyjność na rynku. Szczególnie zależy nam na zwiększeniu udziałów w wyrobach dla energetyki i ciepłownictwa, gdyż segmenty te mają duży potencjał wzrostu — mówi Andrzej Sielski, prezes zarządu Radpolu.

Zgodnie z naszymi przewidywaniami, wynikami pochwalił się Wielton. Producent naczep zarobił w IV kwartale 6,5-krotnie więcej niż rok wcześniej. Roczną prognozę wykonał z nawiązką. Ponad 10-procentową marżą netto w IV kwartale popisało się Oponeo. Internetowy hurtownik opon tak wysoką rentowność osiągnął dzięki 376-procentowej dynamice zysku netto.

Tradycyjnie nie obyło się bez wpadek. Zawiódł Ruch. Nie miał dobrej końcówki roku i po raz drugi musiał skorygować w dół ubiegłoroczne prognozy. Prognozy zysku netto nie zdołała wykonać Teta. Wpadkę zanotował też Sfinks, który stratą zakończył IV kwartał. Spółka prowadząca sieć restauracji tłumaczy to kosztami związanymi z założeniem spółek zależnych za granicą.

Budowanie podwalin

Prezentacja wyników zbiegła się z wyraźną poprawą koniunktury na giełdzie. W dużej mierze to efekt optymistycznych informacji z USA oddalających widmo recesji od największej gospodarki świata. Dobre wyniki nie zmniejszyły jednak optymizmu krajowych inwestorów. Wrezultacie indeks WIG20 w tydzień zyskał prawie 7 proc.

— Wyniki trafiają na dobry grunt, kiedy giełda zaczyna odbijać. Jest więc nadzieja, że dadzą dobre podwaliny pod dalsze wzrosty. Jednak cały czas musimy zachować ostrożność, bo rynek lubi zaskakiwać — prognozuje Wojciech Szymon Kowalski.

TFI: Dobre wyniki spółek nic nie zmienią

Nie będzie żadnej recesji ani bessy

Wyniki spółek z czwartego kwartału są dobre, choć nadal czekamy na raporty kolejnych firm. Pozytywnie zaskoczył PKO PB i Kredyt Bank. Znakomite wyniki pokazała także spółka Oponeo.pl. Nie obyło się jednak bez rozczarowań — na przykład producent komponentów samochodowych do systemu hamulcowego spółka ACE. W większości słabsze dane dotyczyły firm, które nie cieszą się dużym zaufaniem inwestorów.

Dobry sezon wynikowy nie zmieni radykalnie nastrojów na parkiecie. Trzeba pamiętać, że wyniki opisują przeszłość, czyli ostatni kwartał 2007 r. To oznacza, że potwierdzają tylko fundamenty wzrostu w zeszłym roku. Przewaga dobrych wiadomości może rzeczywiście nieznacznie poprawić nastrój graczy. Nasze TFI nie zmieniają długoterminowej prognozy. Nie spodziewamy się żadnej recesji czy bessy. Dobre wyniki w trendzie wzrostowym nie są zaskoczeniem. Podtrzymujemy przewidywania, że w pierwszym półroczu trzeba się przygotować na duże wahania na parkiecie. W drugim półroczu giełda powinna powrócić do trendu wzrostowego.

Paweł Homiński

zarządzający w Noble Funds TFI

Ważniejsze wyniki firm zagranicznych

Generalnie pozytywnie oceniam wyniki spółek. Bardzo dobry był raport kwartalny opublikowany przez PKO PB. Dobre wyniki pokazała także Telekomunikacja Polska. Bank Millennium i BRE Bank podały raczej przeciętne wyniki. Warto jednak podkreślić, że BRE miał bardzo dobry bilans. To dobrze rokuje na przyszłość tej instytucji.

Mniejsze spółki nie popisały się. Najsłabiej wypadły m.in. przetwórca aluminium Kęty czy HTL Strefa, producent przyrządów nakłuwających stosowanych przy pobieraniu krwi z naczyń kapilarnych. Słabo także w większości wypadli zeszłoroczni debiutanci. Pozytywnie na tym tle wyróżnia się Rainbow Tours.

Należy zauważyć, że wyniki publikowane przez polskie spółki nie są zaskoczeniem. Zatem nie wpłyną znacząco na sytuację na parkiecie. O najbliższych tygodniach zdecydują raczej dane zagraniczne. Tam także trwa sezon wynikowy. W większości dane są także dobre, a nawet powyżej prognoz.

Błażej Bogdziewicz

zarządzający w BZ WBK AIB TFI

Trudno o równie udany rok dla spółek z GPW

Na razie spółki publikują dobre wyniki. Oczywiście to dopiero początek sezonu wynikowego. Bardzo dobrymi danymi pochwaliła się Telekomunikacja Polska, pozytywny wynik pokazał też PKO BP. Z wyjątkiem PKN, który spodziewa się słabych rezultatów, duże krajowe firmy pokazują pozytywne wyniki, często lekko powyżej oczekiwań analityków.

To nie wpłynie jednak bardzo na ocenę całej giełdy. Należy się raczej spodziewać reakcji w przypadku wybranych spółek. Lepsze wyniki zostaną nagrodzone wzrostami kursów, a słabsze spółki będą pod presją sprzedających. W naszych portfelach nastąpią zapewne jakieś niewielkie przetasowania. Jednak co do szerokiego rynku — uwaga inwestorów nadal będzie skierowana za granicę. W najbliższych miesiącach dane z USA wciąż będą w centrum uwagi. Warto także pamiętać, że wyniki czwartego kwartału to dane historyczne. Czy tak dobre wyniki są do powtórzenia także w tym roku? Będzie trudno ze względu na wysoką bazę i presję na zawężanie się marż. To oznacza, że spółkom będzie trudno utrzymać podobną dynamikę wzrostu zysków. Sprawę utrudniają rosnące koszty pracy i surowców.

Robert Fijołek

dyrektor departamentu zarządzania aktywami BPH TFI

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Maciej Zbiejcik

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu