Wyniki przetasowały czołówkę

  • Michał Błasiński
opublikowano: 15-11-2012, 00:00

Wyniki za trzeci kwartał kazały inwestorom zweryfikować podejście do kilku firm uważanych za pewniaki. Na szczęście są zastępcy

Sezon wyników na GPW dobiegł końca, czas więc na pierwsze podsumowania. Analitycy podkreślają, że najświeższe raporty giełdowych firm potwierdzają hamowanie polskiej gospodarki. Na szczęście są spółki, które stawiają silny opór skutkom kryzysu. W niektórych przypadkach to niespodzianka, co znajduje odzwierciedlenie w notowaniach.

Jakie nastroje dominują wśród specjalistów? Z pewnością nie można mówić o przesadnym pesymizmie. Wygląda na to, że rynek był przygotowany na kolejną porcję słabszych rezultatów. Wśród analityków przeważa opinia, że raporty za trzeci kwartał były zgodne z oczekiwaniami. Nie obyło się oczywiście bez niespodzianek, zarówno pozytywnych, jak i negatywnych — ale ich nie brakuje nigdy.

Notowania spółek nie zawsze reagują w takim samym stopniu na zaskakujące wyniki finansowe. Giełdowa praktyka podpowiada, że warto śledzić raporty mniejszych spółek — tutaj ruchy na kursach są bardziej gwałtowne niż na blue chipach. Równie ważne jak same wyniki są wypowiedzi zarządów spółek dotyczące perspektyw. Warto więc śledzić doniesienia z konferencji prasowych.

Bankowy przepływ

W odróżnieniu od kilku poprzednich kwartałów inwestorów tym razem nie zachwyciły osiągnięcia PKO BP. Zysk netto spadł o 10 proc., do 921 mln zł, i choć był zgodny z konsensusem prognoz, kurs spadł — liczono najwyraźniej na więcej. Odwrotnie było z Pekao, które raczej nie przyzwyczaiło do miłych niespodzianek. Tymczasem zysk w trzecim kwartale wyniósł 798 mln zł, był więc o 14 proc. lepszy od konsensu.

Luigi Lovaglio, prezes Pekao, ocenia, że wyniki banku w kolejnych kwartałach mogą zostać powtórzone. Niewykluczone więc, że ci, którzy stawiali do tej pory na PKO BP, teraz przychylniejszym okiem spojrzą na bank, który jeszcze niedawno miał żubra w logo. Według Michała Marczaka, szefa analityków DI BRE Banku, za osiągnięcia w trzecim kwartale na wyróżnienie zasługują instytucje finansowe, które posiadały w portfelach obligacje skarbowe. Podobnego zdania jest Przemysław Nowicki, zarządzający Open TFI.

— Ogólnie rzecz biorąc, wyniki po III kwartale są zgodne z oczekiwaniami, ale oczywiście pojawiło się kilka niespodzianek. Jedną z nich jest z pewnością sektor finansowy. Pozytywnie zaskoczyło kilka banków, w tym Pekao. Świetny wynik pokazało także PZU. Uważam jednak, że rezultaty branży finansowej będą niezwykle trudne do powtórzenia. Podobnie jest w przypadku spółek paliwowych. Wysokie marże rafineryjne pozwoliły osiągnąć dobre wyniki finansowe, ale niestety IV kwartał będzie już wyraźnie słabszy. W dalszym ciągu imponują detaliści. Mam na myśli LPP, NG2 oraz Wawel. Wymienione spółki słyną ze stabilnych przychodów oraz silnych marż. Warto jednak zaznaczyć, że ich wycena rynkowa jest już bardzo wysoka. Największym zagrożeniem w nadchodzących miesiącach może być pogłębiające się spowolnienie gospodarcze — mówi Przemysław Nowicki.

Selektywność popłaca

Przeciwnikiem oceniania poszczególnych branż z lotu ptaka jest Łukasz Bugaj z DM BOŚ. Specjalista uważa, że polska giełda jest stosunkowo mała — w konsekwencji sektory składają się często tylko z kilku podmiotów, które i tak różnią się na tyle, że trudno wrzucać je do jednego worka.

Przykład to branża mediów, w której skoncentrowana na prasie Agora kuleje, podobnie jak telewizyjny TVN. Błyszczy natomiast Cyfrowy Polsat, który zyskuje na tle rywali, bo skuteczniej tnie koszty i ma bardziej zrównoważony biznes. W III kwartale zysk netto sięgnął 172,1 mln zł, wobec 62 mln zł straty przed rokiem. Potwierdzeniem słuszności podejścia selektywnego są także spółki wydobywcze — jest to branża silnie skorelowana z kondycją gospodarki. Zmartwieniem kopalń jest niski popyt oraz systematycznie spadające ceny węgla. Boleśnie odczuwa to JSW.

W III kwartale zysk netto był o 50 mln zł gorszy od oczekiwań analityków— od dnia publikacji raportu kurs spadł o 5 proc. Tomasz Duda, analityk Ipopema Securities, mówi, że ważniejsze od wyników są perspektywy. W IV kwartale ceny węgla koksowego będą o około 150 zł niższe za tonę niż w III kwartale. Ekspert obawia się, że ostatni kwartał tego roku zakończy się dla spółki stratą. Na razie problemy omijają inną giełdową kopalnię — Bogdankę. Spółka, zgodnie z oczekiwaniami, pokazała solidne wyniki (103,9 mln zł zysku), za co nagrodą był 7-procentowy wzrost notowań. O ile lubelska spółka systematycznie pracuje na zaufanie, o tyle w oczach inwestorów zaczęła tracić niedawna gwiazda — Synthos.

Przez wiele kwartałów firma dynamicznie zwiększała zyski, które nierzadko przekraczały najbardziej optymistyczne prognozy analityków. Coś się jednak zacięło, bo w III kwartale zysk spadł o 60 proc., do 110,8 mln zł. To na dodatek o jedną czwartą mniej, niż szacowali analitycy. Dwie sesje po publikacji raportów kurs kończył wyraźnie pod kreską, a perspektywy nie są najlepsze, bo pogorszyła się koniunktura we wszystkich najważniejszych dla spółki branżach — budowlanej, petrochemicznej i motoryzacyjnej.

Notowania spółek nie zawsze reagują w takim samym stopniu na zaskakujące wyniki finansowe. Giełdowa praktyka podpowiada, że warto śledzić raporty mniejszych spółek — tutaj ruchy na kursach są bardziej gwałtowne niż na blue chipach.

Kto zaskoczył...

Pekao

Bank, kierowany przez Luigiego Lovaglio, nie przyzwyczaił raczej inwestorów do niespodzianek. Tym razem było inaczej, a osoby, niedoceniające banku, który jeszcze niedawno miał żubra w logo, teraz zmieniają zdanie i na wyścigi kupują jego akcje.

Cyfrowy Polsat

Kiedy Cyfrowy Polsat, kierowany przez Dominika Libickiego, przejmował Telewizję Polsat, analitycy podkreślali, że zmniejszy to odporność firmy na wahania koniunktury gospodarczej. Wyniki pokazują, że nie jest to problem.

PZU

Andrzej Klesyk już po wynikach poprzedniego kwartału miał powody do zadowolenia. Teraz było podobnie, a rezultaty okazały się wyraźnie lepsze od oczekiwań niemal na wszystkich poziomach.

...po kim spodziewano się więcej

PKO BP

PKO BP, kierowane przez Zbigniewa Jagiełłę, do tej pory raczej przekraczało prognozy analityków. Teraz sprostało ich oczekiwaniom, ale nie wystarczyło to do tego, by pchnąć kurs w górę.

JSW Synthos

Oczekiwania wobec spółki, której prezesem jest Jarosław Zagórowski, nie były wygórowane, ale spółce nie udało się im sprostać, a perspektywy na kolejne miesiące nie są najlepsze. Kurs pogłębia więc dno.

Firma, kontrolowana przez Michała Sołowowa, straciła w oczach inwestorów, bo jej zyski zaczęły topnieć w tempie, którego nie spodziewali się nawet najwięksi pesymiści.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Michał Błasiński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy