Wyniki stress testów nie muszą pomóc bankom

Marek Wierciszewski
opublikowano: 14-07-2011, 00:00

Notowania przedstawicieli branży bankowej słabną, bo pojawiają się kolejne czarne chmury.

Publikacja wyników testów wytrzymałości europejskich banków może zagrozić stabilności sektora – przyznają w poufnym dokumencie urzędnicy Unii Europejskiej

Notowania przedstawicieli branży bankowej słabną, bo pojawiają się kolejne czarne chmury.

Wyniki kolejnej tury sprawdzianów dla europejskich instytucji finansowych zostaną opublikowane w piątek wieczorem w Londynie. Badanie objęło 91 najważniejszych systemowo podmiotów.

Warunki się zmieniają

Europejski nadzór bankowy nakreślił trzy negatywne scenariusze, sprawdzając ich potencjalny wpływ na kondycję bilansów banków. Wśród nich znalazły się hipotetyczne wejście strefy euro w recesję, 15- -procentowa przecena na rynkach akcji oraz straty na portfelach obligacji krajów zmagających się z garbem długu.

Jak przyznają sami urzędnicy unijni, wyniki testów wcale nie muszą uspokoić obaw oczekujących na nie inwestorów. Agencja Bloomberg, która dotarła do roboczego raportu europejskiego nadzoru finansowego, podaje, że rynki do wyników sprawdzianu wytrzymałości banków podchodzą bardzo krytycznie. Najwięcej wątpliwości może wzbudzić to, czy testy są wystarczająco wymagające.

— Warunki panujące na rynkach finansowych wewnątrz UE i kondycja gospodarki pogorszyły się, odkąd przeprowadzano symulacje — ostrzega Sony Kapoor, dyrektor w think-tanku Re-Define Europe.

Inwestorów niepokoi, że wśród scenariuszy, których skutki badano, nie było niewypłacalności jednego z krajów należących do unii walutowej. Jak zapewnia Sony Kapoor, testy nadal jednak bazują na wymagających kryteriach, choć bufor bezpieczeństwa w przypadku dalszego pogorszenia sytuacji zmalał.

Trzeba reagować szybko

Wszystkie instytucje, których wskaźnik pokrycia aktywów kapitałami spadnie w symulacjach poniżej wyznaczonego poziomu, będą miały trzy miesiące na uzupełnienie brakujących funduszy. Zadanie dokapitalizowania tych instytucji będą musiały wziąć na siebie rządy. To może oznaczać pogłębienie kłopotów krajów o niższych ocenach wiarygodności kredytowej.

Urzędnicy unijnego nadzoru bankowego przyznają w raporcie, że niektóre kraje mogą mieć problemy ze zdobyciem na rynku kapitału na taką operację. Co więcej, istnieje zagrożenie, że niezależni analitycy wykorzystają opublikowane dane, publikując alternatywne raporty, mniej korzystne niż ten oficjalny. Rynki obawiają się także, że zawarte w publikacji dane mogą skłonić agencje ratingowe do obniżenia ocen banków.

Dlatego urzędnicy ponaglają rządy i same banki, by odpowiednio szybko reagowały na pojawiające się problemy. Inwestorzy mogą bowiem odwrócić się od instytucji zmuszonych do zwiększenia kapitałów. Dla niektórych z nich może to oznaczać brak dostępu do kapitału na rynkach.

Rynki naciskają

To nie pozostaje bez wpływu na nastroje panujące na rynkach. Niepewność przed publikacją wyników badania zepchnęła notowania sektora najniżej od dwóch lat. Perspektywy instytucji finansowych pogorszyły się. Pojawiają się sygnały, że kryzys dotyka Włochy, trzecią co do wielkości gospodarkę strefy euro. Premia za ryzyko, jaką inwestorom muszą wypłacać Italia i Hiszpania, na początku tygodnia była rekordowa.

Nerwowość widać także w branży bankowej. We wtorek wartość depozytów instytucji ulokowanych w Europejskim Banku Centralnym (ECB) skoczyła w porównaniu z poniedziałkiem o 38 proc. To może być sygnał, że banki obawiają się pożyczać sobie nawzajem, nie znając kondycji innych instytucji. Dlatego godzą się na skromniejsze oprocentowanie oferowane przez ECB (dotychczas sięgało zaledwie 0,5 proc. w skali roku).

Jeżeli ta tendencja się pogłębi, wrócimy do sytuacji z początku kryzysu finansowego. To może zapowiadać kłopoty z płynnością dla instytucji znajdujących się w słabszej kondycji.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marek Wierciszewski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu