Wyniki Wilbo są jednorazowe

Maciej Zbiejcik
opublikowano: 26-10-2007, 00:00

Sprzedaż majątku i zwrot podatku podkręciły wyniki rybnej firmy

Wilbo jako pierwsza spółka z branży spożywczej zaprezentowała wyniki III kwartału. Zyski, jakie wykazała firma rybna z Władysławowa, zadowoliły inwestorów. Kurs zyskiwał nawet 7,5 proc., dochodząc do 5 zł. Jednak z każdą godziną słabł zapał inwestorów. Pod koniec sesji kurs znalazł się na minusie.

Na pierwszy rzut oka dynamika zysków, jaką uzyskała spółka w trzecim kwartale, może imponować. Jej zysk na sprzedaży wyniósł 370 tys. zł, wobec 614 tys. zł straty rok temu. Na czysto zarobiła 839 tys. zł, a jeszcze rok temu była na minusie (-239 tys. zł). Spory wpływ na tak znaczącą poprawę miało zdarzenie jednorazowe. Dzięki pozytywnemu dla Wilbo wyrokowi w Naczelnym Sądzie Administracyjnym w Warszawie, spółce przyznano zwrot podatku dochodowego od osób prawnych za 2001 r. w kwocie 407 tys. zł wraz z odsetkami wysokości 300 tys. zł.

Po trzech kwartałach zysk netto Wilbo wynosi 8,9 mln zł. O takim wyniku spółka mogłaby tylko pomarzyć, gdyby nie kolejne zdarzenie jednorazowe. Wysoki zysk jest rezultatem sprzedaży nieruchomości w Gdyni. Wilbo zarobiło na tej transakcji 14,7 mln zł. Gdyby nie ta operacja, zakończyłoby trzy kwartały dużo pod kreską.

Nie jest jednak aż tak źle. Warto podkreślić, że Wilbo myśli o przyszłości. Firma uzyskała certyfikat BRC umożliwiający sprzedaż na rynki brytyjskie. Poniosła również nakłady finansowe związane z rewitalizacją marki Dal Pesca oraz z wejściem do nowych sieci handlowych. Rozliczyła także wszystkie transakcje związane ze sprzedażą własnych barów i nie będzie już ponosiła kosztów z nimi związanych. Ważne dla spółki będzie jak najszybsze odwrócenie niekorzystnej tendencji z ostatnich trzech lat, czyli spadku przychodów. W III kwartale już coś tu zaczęło się dziać. Wilbo zanotowało w nim prawie 5-procentową zwyżkę przychodów.

W tym roku o władysławowskiej spółce jest głośno nie tylko z powodu prezentowanych co kwartał wyników. Wilbo jest w kręgu zainteresowań firm konsolidujących branżę spożywczą. Pod koniec ubiegłego roku jego przejęciem interesował się Pamapol. Z mariażu nic nie wyszło. Później spekulowano, że w strukturach spółki może pojawić się Jago i Graal. Ostatnio raz za razem pojawiają się sugestie o związaniu się Wilbo z innym konkurentem z branży Seko. Czy coś z tego wyjdzie? O tym mamy przekonać się do końca roku. Taki termin negocjacji wyznaczyła ta druga spółka.

co dalej

Wskaźnikowo jest nieźle…

Za sprawą zdarzeń jednorazowych, które dostarczyły Wilbo sporych zysków, jego C/Z wynosi poniżej 10. To atrakcyjny poziom, bo średnie C/Z w sektorze to ponad 18. Problem w tym, że spółka podpiera się nadzwyczajnymi zdarzeniami. Pora pomyśleć o godnych zyskach operacyjnych.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Maciej Zbiejcik

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Nieruchomości / Wyniki Wilbo są jednorazowe