Wypadki na budowach często zdarzają się początkującym

opublikowano: 10-02-2016, 22:00

Inspekcja pracy będzie nadal uczyć przedsiębiorców i pracowników, jak budować bez zagrożeń dla zdrowia i życia.

Jedna piąta poszkodowanych w ubiegłorocznych wypadkach na terenach budów to ludzie zatrudnieni na innej podstawie niż umowa o pracę. Uległy im 124 osoby, 29 z nich poniosło śmierć, a 26 doznało ciężkich obrażeń ciała — podano w sprawozdaniu inspekcji pracy na temat nadzoru, kontroli i prewencyjnych działań na rzecz eliminowania zagrożeń przy wykonywaniu prac budowlanych, przygotowanym w tym miesiącu. Państwowa Inspekcja Pracy (PIP) bada okoliczności i przyczyny wypadków przy pracy, głównie śmiertelnych, ciężkich i zbiorowych, zgłaszanych przez pracodawców, inne organy nadzoru, pogotowie ratunkowe i media. W coraz większej liczbie takich zdarzeń poszkodowanymi są osoby zatrudnione na umowach niepracowniczych, w tym tzw. samozatrudnione. Najczęściej wypadkom na budowach ulegają pracownicy o bardzo krótkim stażu pracy. U 290 poszkodowanych w 2015 r. (58,5 proc. wszystkich) nie trwał on nawet rok. 143 osoby były zatrudnione nie dłużej niż 7 dni. Do tragicznych zdarzeń przy pracach budowlanych przede wszystkim dochodzi w sektorze najmniejszych firm, do 9 pracujących. Tak było też w 2015 r., ponad połowa analizowanych przez inspekcję wypadków przypadła na takie przedsiębiorstwa. Życie straciły w nich 44 osoby, podczas gdy ofiar śmiertelnych we wszystkich ubiegłorocznych wypadkach w tej branży było 78. Według PIP to cena głównie minimalizowania kosztów pracy w mikro- i małych firmach. Od lat winna temu jest głównie szwankująca organizacja (53,5 proc. ustalonych przyczyn ubiegłorocznych wypadków), czyli m.in. brak instrukcji prowadzenia procesu technologicznego na terenie budowy, braku nadzoru nad pracownikami, źle przygotowane stanowiska, niewłaściwy dobór środków ochrony indywidualnej. W dużej mierze na swoją szkodę działają sami poszkodowani. W 31,8 przypadków do wypadków przyczyniło się nieprawidłowe zachowanie się pracowników — nie używali środków ochronnych, wchodzili na obszary zagrożone bez upewnienia się co do bezpieczeństwa. Czasami poprawie sytuacji sprzyjają kontrole przestrzegania norm bhp, jednak nie zawsze. W 2015 r. usunięto większość nieprawidłowości na kontrolowanych budowach, w tym ok. 74 proc. w trakcie wizyt inspekcji, na skutek decyzji ustnych. Nie wszędzie przyniosło to trwały efekt, błędy wyeliminowane na jednym etapie budowy pojawiały się na jej dalszym etapie lub przy kolejnej inwestycji. Inspekcja zapowiada, że kontrolowanie branży budowlanej to jej stały priorytet. Także kontynuowanie programu prewencyjnego. W 2015 r. wzięło w nim udział 290 pracodawców, z czego 157 ukończyło go pozytywnie, czyli wyeliminowało zagrożenia. Podobnie jak w latach poprzednich, firmom budowlanym zatrudniającym do 49 osób, zaoferowano bezpłatne szkolenia dotyczące bezpieczeństwa na budowie. Odbyło się ich 243, a wzięło w nich udział ponad 1,5 tys. pracodawców, spotkaniami edukacyjnymi objęto ponad 2,3 tys. pracowników. Do tej pory warunki pracy dzięki udziałowi w programie PIP poprawiło ponad 2 tys. przedsiębiorstw budowlanych. © Ⓟ

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Iwona Jackowska

Polecane