Wypadki się nie zdarzają, to ludzie je powodują

Izabela Tadra
opublikowano: 09-03-2009, 00:00

Bezpieczny zakład pracy potrzebuje czegoś więcej niż własnego eksperta od BHP. Niezbędne jest też sprawne zarządzanie i stosowanie przepisów.

Bezpieczny zakład pracy potrzebuje czegoś więcej niż własnego eksperta od BHP. Niezbędne jest też sprawne zarządzanie i stosowanie przepisów.

Nowelizacja Kodeksu pracy z 21 listopada 2008 r. nakłada na pracodawców znacznie więcej obowiązków z zakresu bezpieczeństwa i higieny pracy. Muszą wyznaczyć pracowników zdolnych do udzielenia pierwszej pomocy, ewakuacji i ochrony przeciwpożarowej. Z przepisów jasno wynika, że zwłaszcza ci ostatni muszą mieć co najmniej średnie wykształcenie i ukończone szkolenie inspektorów ochrony przeciwpożarowej lub tytuł zawodowy technika pożarnictwa.

Aby wypełnić ten obowiązek, firmy będą musiały znaleźć i zatrudnić inspektora ochrony przeciwpożarowej lub skierować pracownika na szkolenie prowadzone przez Państwową Straż Pożarną. Trzeba za to zapłacić nieco ponad 1000 zł, ale koszty zaniedbań mogą być znacznie większe.

Co wzbudza dyskusje wśród specjalistów od BHP? Podejście do bezpieczeństwa w zakładach pracy. Zależy ono przede wszystkim od kadry zarządzającej i pracowników, a dopiero później od eliminacji konkretnych zagrożeń. Zdaniem praktyków, jeśli załoga jest świadoma zagrożeń na stanowiskach pracy, to można utrzymać wysoki poziom bezpieczeństwa. W przeciwnym przypadku prewencja nic nie da.

Specjaliści twierdzą, że nawet 99 proc. zagrożeń i wypadków technicznych w pracy można wyeliminować. Jak? Warto zacząć od oceny obecnego stanu, bo trudno kontrolować to, czego nie znamy. Ułatwi to nie tylko diagnozę sytuacji, ale i wskazanie koniecznych zmian. Równie ważna jest definicja tzw. kultury bezpieczeństwa. Chodzi o zbiór niepisanych reguł postępowania wszystkich pracowników. Obowiązują one zarówno kierownictwo, dozór średniego szczebla, jak i pracowników liniowych. I przykład, jak w innych dziedzinach życia, musi iść z góry.

— Jeśli zarządzający firmą jest świadomy swoich obowiązków i zagrożeń czyhających na jego pracowników, to podnosi się nie tylko kultura bezpieczeństwa w firmie, ale i komfort pracy. Bardzo ważne jest zapewnienie odpowiednich warunków psychospołecznych, czyli więzi między pracownikami, likwidowanie sytuacji stresowych i uznawanych za toksyczne. Istotne też, by wytworzyć u pracowników poczucie współodpowiedzialności.

Dzięki temu zwracanie uwagi na zagrożenia czy niebezpieczne, nieodpowiedzialne zachowania nie będzie piętnowane i traktowane jak nadgorliwość czy donosicielstwo, ale dbanie o wspólne dobro — tłumaczy Zofia Pawłowska, szefowa Zakładu Zarządzania Bezpieczeństwem i Higieną Pracy w Centralnym Instytucie Ochrony Pracy.

Zdaniem BHP-owców zagrożenia specyficzne dla branż czy gałęzi przemysłu nie wpływają na poziom kultury bezpieczeństwa czy dbałość o higienę pracy. Chodzi raczej o samo traktowanie spraw bezpieczeństwa w firmie. Często nawet szkolenia z BHP i przeciwpożarowe są traktowane jak dopust Boży.

— Sytuacja w polskich zakładach pracy nie jest jednakowa. Są takie, w których widać poważne zaniedbania i uchybienia, ale i takie, które o bezpieczeństwo i higienę dbają wzorcowo. Część nie ma nawet odpowiedniego zaplecza ku temu, a jednak ich kulturę bezpieczeństwa można określić jako wysoką lub dobrze rozwiniętą — komentuje Zofia Pawłowska.

Jej zdaniem, ważne, by kadra zarządzająca pamiętała, że bezpieczeństwo w pracy, to nie tylko mniej wypadków, ale też duże oszczędności. Składają się na nie: mniejsza absencja pracowników i mniejsze koszty z tytułu odszkodowań, a także zniżki przy składkach ubezpieczeniowych. Na bezpieczeństwie nie warto więc oszczędzać. A stosowanie jego zasad może się przełożyć na konkretne pieniądze.

Izabela Tadra

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Izabela Tadra

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu