Wypadków musi być mniej

Małgorzata Ciechanowska
opublikowano: 15-11-2011, 00:00

Budownictwo jest jedną z najniebezpieczniejszych branż w Polsce

Brak kwalifikacji, nieprzestrzeganie zasad BHP, złe zabezpieczenia — rocznie na budowach w Polsce dochodzi do około 120 śmiertelnych wypadków. W 2008 r. na polskich budowach zginęło 127 osób, w 2009 — 117, a w 2010 — 112.

W tym roku statystyki zapowiadają się podobnie. Aby temu zaradzić, w sierpniu 2010 r. siedem największych firm budowlanych w Polsce: Bilfinger Berger, Budimex, Hochtief Polska, Mostostal Warszawa, Polimex Mostostal, Skanska i Warbud podpisało „Deklarację w sprawie porozumienia dla bezpieczeństwa w budownictwie”.

Projekt wspierają Główny Inspektorat Pracy oraz Związek Inżynierów i Techników Budownictwa. Porozumienie ma charakter otwarty, co oznacza, że mogą do niego dołączyć inne firmy propagujące ideę bezpieczeństwa na budowie. Warunkiem przystąpienie do grupy jest jednak zaakceptowanie celów, które postawili sobie członkowie porozumienia.

— Misją porozumienia jest podniesienie kultury bezpieczeństwa pracy na taki poziom, by zredukować liczbę wypadków śmiertelnych i wypadków w ogóle — mówi Krzysztof Andrulewicz, prezes Skanskiej.

Praca u podstaw

— Drogą do osiągnięcie sukcesu jest uświadomienie naszym podwykonawcom, jak ważna jest dbałość o bezpieczeństwo pracowników na placu budowy. Nie będziemy współpracowali z firmami, które aspekty finansowe przedkładają nad względy bezpieczeństwa — zapowiada Wojciech Łukaszek, wiceprezes Hochtief Polska.

21 marca 2011 r. członkowie porozumienia podpisali dokument o nazwie „Standardy minimalnych wymagań wobec podwykonawców”, w którym zobowiązali się, że ich wszyscy podwykonawcy będą spełniali zapisane w nim wymogi. Każdy podwykonawca zatrudniony w danym projekcie musi zapewnić pracownikom m.in. szkolenie wprowadzające na budowę, a dotyczące zasad zawartych w planie Bezpieczeństwa i Ochrony Zdrowia (BiOZ), wspólnego korzystania z placu budowy, bezpieczeństwa zbiorowego i procedur ewakuacji, zachowania w razie wypadku lub awarii.

Dodatkowo mają być wprowadzone szkolenia okresowe dla pracowników, a kwalifikacje personelu wykonującego prace wymagających dodatkowych uprawnień muszą być udokumentowane.

Określono także wymagania warunkujące wejście na budowę lub rozpoczęcia prac, zgodnie z którymi pracownik musi mieć właściwe ubranie i środki ochrony indywidualnej oraz aktualne badania lekarskie. Spółki powoli zaczynają wdrażać te wymagania do swoich umów.

— W kontaktach zawieranych z podwykonawcami zawarliśmy już standardy opracowane przez Porozumienie. Na razie nie mieliśmy żadnych problemów z kontrahentami, ale dopiero kontrole na placach budów ukażą, czy podwykonawcy wywiązują się ze swoich obowiązków — mówi Piotr Kledzik, prezes spółki Bilfinger Berger Budownictwo.

Plan działania

Według umowy między członkami porozumienia, każda spółka będzie pełniła roczną prezydencję, podczas której będzie miała szansę zaprezentować własne pomysły. Pierwsza w tej roli sprawdzi się firma Skanska.

— Zaplanowaliśmy już 10 konferencji w Polsce na temat bezpieczeństwa na budowach. Odbędą się w Poznaniu, Bydgoszczy, Krakowie, Gdańsku, Łodzi, Lesznie, Wrocławiu, Kielcach i Rzeszowie — wymienia Krzysztof Andrulewicz.

Ponadto wszyscy członkowie Porozumienia zamierzają przeprowadzić cykl szkoleń na uczelniach i w szkołach budowlanych. Podejmowane są także działania w kierunku zmiany prawa budowlanego, które wymuszą na podwykonawcach większą dbałość o bezpieczeństwo na budowie. Obecna ustawa, co prawda, nie zabrania umieszczania przepisów o BHP w specyfikacjach, jednak to zbyt rzadka praktyka. Prezesi zrzeszonych spółek przyznają, że wciąż najważniejszym kryterium wyboru firm budowanych jest cena.

Sprawdzone wzorce

Wzorem dla działań porozumienia jest Wielka Brytania. Pod koniec lat 90. ubiegłego wieku liczba wypadków śmiertelnych wynosiła tam około 120 rocznie, podobnie jak obecnie w Polsce. Największe firmy budowlane powołały Grupę Generalnych Wykonawców, która zrzeszała 23 firmy mające 35-proc. udział w brytyjskim rynku. Nadrzędnymi celami Grupy było zmniejszenie liczby wypadków śmiertelnych o 10 proc. co roku i zapewnienie w pełni wykwalifikowanej siły roboczej przez trzy lata. Cel osiągnięto – przez dziesięć lat liczba śmiertelnych wypadków na brytyjskich budowach spadła o połowę.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Małgorzata Ciechanowska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu