Wypłata bez upadłości oraz zabezpieczeń

Marcin Goralewski
opublikowano: 23-10-2006, 00:00

Sąd nie podjął decyzji w sprawie depozytu za PTC. Wiemy jednak, pod jakimi warunkami pieniądze zostaną wypłacone Elektrimowi.

 

W ciągu siedmiu dni, licząc od doręczenia decyzji, Deutsche Telekom (DT) ma uzupełnić braki formalne we wniosku o złożenie depozytu pieniężnego w związku z przejęciem 48 proc. udziałów Polskiej Telefonii Cyfrowej (PTC). Jeśli kancelaria prawna tego nie zrobi, wniosek zostanie zwrócony. Chodzi m.in. o brakujące pełnomocnictwa, określenie siedzib podmiotów. DT we wniosku informuje, że dokonał już przelewu na konto bankowe i jeśli sąd uwzględni wniosek, złożenie depozytu będzie skuteczne od 3 października.

Płatność jedna...

Przypomnijmy, że tydzień temu informowaliśmy, że DT nie zapłaci za opcję bezpośrednio Elektrimowi, ponieważ prawa do tych pieniędzy rości sobie kilka podmiotów. Dlatego pieniądze DT chce złożyć w sądzie. Najpierw jednak sąd musi zezwolić na złożenie depozytu. Dodatkowo Niemcy chcą, aby ustalił on, że podmiotem uprawnionym do odebrania pieniędzy jest Elektrim. Operator stawia jednak warunki. Polska spółka otrzyma pieniądze, jeśli zarząd złoży zaświadczenie o upadku zabezpieczeń w postaci zajęcia tej wierzytelności. Chodzi o wyrok sądu niemieckiego i dwa wyroki polskiego sądu okręgowego. Obligatariusze uzyskali zabezpieczenie swojego długu na majątku spółki, który obejmuje także „ewentualną płatność wynikającą z realizacji opcji zakupu”.

Zarząd Elektrimu musi też złożyć „oświadczenie, że nie istnieją w dniu złożenia wniosku o wypłatę jakiekolwiek orzeczenia zajęć i inne akty uniemożliwiające świadczenie do rąk Elektrimu”. Spółka otrzymałaby 2,45 mld zł. Przedstawiciele Elektrimu nie skomentowali informacji zawartych we wniosku o złożenie depozytu, dlatego trudno zinterpretować postawione przez DT warunki.

...lub dwie

Na tym nie koniec. DT podsuwa bowiem sądowi drugie rozwiązanie. Pieniądze z depozytu mogą być wypłacone bezpośrednio powiernikowi obligacji. Wierzyciele otrzymaliby wówczas 1,87 mld zł (471 mln EUR), czyli tyle, na ile opiewa ich zabezpieczenie. Reszta, 576 mln zł, zostałaby przelana na konto Elektrimu. Spłata długu nie rozwiązałaby konfliktu między spółką a wierzycielami. Od dłuższego czasu naliczają oni bowiem odsetki. Tłumaczą, że wcześniej Elektrim złamał warunki spłaty długu. Obecnie liczą, że spółka odda im ponad 518 mln EUR. Do tego dochodzi jeszcze tzw. płatność końcowa, której wysokość trudno w tej chwili określić.

Wypłata wspólna na rzecz Elektrimu i The Law Debenture Trust Corporation możliwa jest po umorzeniu postępowania upadłościowego spółki (rozpoczętego z wniosku obligatariuszy) oraz po spełnieniu warunków, takich samych jak przy wypłacie pieniędzy tylko Elektrimowi. W najbliższy piątek odbędzie się kolejna rozprawa upadłościowa spółki. Podczas ostatniej sąd ogłosił przerwę, dając czas stronom na zapoznanie się z dokumentami złożonymi przez Elektrim Telekomunikację (spółka kontrolowana przez Vivendi, roszcząca sobie prawo do 48 proc. udziałów PTC).

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcin Goralewski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu