Wyprzedzić konkurencję i zapewnić firmie lata sukcesów

PAtrycja Łuszczyk
02-11-2017, 22:00

Rozwijaj biznes z najlepszymi Czego firmy potrzebują do innowacyjności i międzynarodowej ekspansji? Wartościowych pomysłów i mądrego ich wdrażania. Ale do przetrwania na rynku potrzebna jest także umiejętność ich selekcji

Mówi się, że przynajmniej raz w roku każdy wpada na pomysł, który mógłby mu przynieść milion złotych zysku. Pojawia się jednak pytanie dlaczego nie wszyscy zostają milionerami… skoro każdy z nas doświadcza biznesowego objawienia wielokrotnie częściej.

Zobacz więcej

NIE TYLKO PIENIĄDZE: Innowator zna się na konkretnych rozwiązaniach technologicznych i tak powinno pozostać. Nie musi być urodzonym przedsiębiorcą, bo tutaj pomóc powinni inwestorzy. Poza często ogromnymi nakładami finansowymi start-upowcy potrzebują również wsparcia w zakresie m.in. produkcji, sprzedaży, marketingu, logistyki, eksportu i przejęć — podkreślał Krzysztof Domarecki. Fot. Marek Wiśniewski

— Możemy zasłonić się statystykami i powiedzieć, że średnio udaje się zrealizować mniej niż 0,5 proc. pomysłów. Jednak nie chodzi tutaj wyłącznie o łut szczęścia. Żeby pomysł w ogóle miał szansę na realizację, trzeba zacząć od oceny, czy rzeczywiście rozwiąże on czyjeś problemy, a następnie dużo pracować nad jego przygotowaniem do wdrożenia i samym wdrożeniem. To są setki i tysiące godzin pracy — tłumaczył Krzysztof Domarecki, założyciel i przewodniczący rady nadzorczej Seleny.

Z punktu widzenia przedsiębiorcy ważna jest również perspektywa czasowa. Budując innowacyjną firmę czy taką, która ma odnosić na rynku wieloletnie sukcesy, przedsiębiorcy powinni nauczyć się kreowania nowej rzeczywistości rynkowej poprzez coraz lepsze produkty.

— Przedsiębiorcy muszą patrzeć w przyszłość: tylko wtedy są w stanie wykreować rozwiązania, za którymi przyjdą oczekiwane miliony — podkreślił Krzysztof Domarecki.

Na podbój rynków

Polscy przedsiębiorcy potrafią być bardzo kreatywni, choć wciąż częściej wykorzystują tę umiejętność do nadganiania dystansu do konkurencji, niż do tworzenia czegoś zupełnie nowego. Jednocześnie nie narzekają, że coś się nie udało, za to dość szybko z porażek wyciągają wnioski. Potrafią również zmieniać swoje słabe strony w atuty. W końcu czasem lepiej jest być drugim, ale zaproponować lepsze rozwiązanie.

— Trzeba pamiętać, że paliwem do międzynarodowej ekspansji powinny być produkty, które po prostu oferują większą wartość dodaną niż ta, którą proponuje konkurencja — radził Krzysztof Domarecki. Dla chcących odnosić sukcesy na rynkach międzynarodowych rozwiązania pozostają więc dwa — mogą jako pierwsi zauważyć problem i znaleźć jego rozwiązanie lub starać się ulepszać istniejące już rozwiązania. Do długoterminowych międzynarodowych sukcesów potrzeba jeszcze kilku elementów: ciągłego wspierania innowacyjności, codziennego podejmowania nowych prób i szukania rozwiązań, które ułatwiają pracę i życie klientom, budowania skali przedsiębiorstwa (przejęcia firm) i dopasowanych procesów wdrożeniowych.

— Strategia międzynarodowej ekspansji powinna uwzględniać ciągłe wspieranie innowacji i powiększanie skali firmy. Jednak najważniejsze to pamiętać, że każde działanie powinno być podejmowane z myślą o długoterminowym celu — zaleca założyciel Seleny. Trzecim sposobem na budowanie innowacyjnej firmy są inwestycje w start-upy. Założenie przez firmę funduszu typu corporate venture capital może wprowadzić świeżą energię i nowe pomysły, a co za tym idzie — popchnąć przedsiębiorstwo na nowe tory. Przy odpowiedniej selekcji pomysłów daje to również szanse na spore zyski.

Korzyści dla obu stron

Tworzenie biznesu, który rozwiązuje dzisiejsze problemy, jest podstawą do sukcesów, ale nie wystarczy na długo. Innowatorzy doskonale odnajdują się w przyszłości, a jednocześnie brakuje im kilu elementów, które pozwoliłyby przenieść przełomowe rozwiązania na rynek. — Szczególnie młodzi przedsiębiorcy i start- -upy charakteryzują się wysokim poziomem kreatywności. Brakuje im jednak możliwości, jakie daje duża firma o ugruntowanej pozycji — zauważył założyciel Seleny. Problemy innowatorów rzeczywiście najczęściej pojawiają się nie na etapie kreowania czy testowania nowych rozwiązań, ale na etapie wprowadzania ich na rynek lub tuż po rozpoczęciu działalności gospodarczej. Często potrzebują oni niemałych pieniędzy do rozwinięcia skrzydeł, ale okazuje się, że równie ważne jest wsparcie biznesowe.

— Innowator zna się na konkretnych rozwiązaniach technologicznych i tak powinno pozostać. Nie musi być urodzonym przedsiębiorcą, bo tutaj pomóc powinni inwestorzy. Poza często ogromnymi nakładami finansowymi start-upowcy potrzebują również wsparcia w zakresie m.in. produkcji, sprzedaży, marketingu, logistyki, eksportu i przejęć, co często jest nawet ważniejsze niż pieniądze — dodał Krzysztof Domarecki.

Dla firm o ugruntowanej pozycji i przedsiębiorców z kapitałem i dużym doświadczeniem biznesowym pójście w stronę inwestycji w nowe technologie może otworzyć kolejną drogę rozwoju. Założyciel Seleny rekomenduje inwestorom, mającym wieloletnie doświadczenie biznesowe, zakładanie własnych funduszy inwestycyjnych, bo jak zauważył, daje to więcej swobody w działaniu.

— Fundusze europejskie wykreowały znaczną masę krytyczną i doprowadziły do pojawienia się na rynku znacznej liczby ciekawych pomysłów i projektów. Jednocześnie fundusze te mają swoje strukturalne ograniczenia dotyczące wielkości i warunków finansowania start-upów. Tymczasem wiele pomysłów zarówno na rynku europejskim, jak i polskim potrzebuje bardziej elastycznego i wszechstronnego wsparcia z naciskiem na jakość, a nie ilość — dodał Krzysztof Domarecki.

Droga od start-upu do dobrze prosperującego przedsiębiorstwa jest znacznie dłuższa niż wynika to z założeń prospektów informacyjnych. Inwestorzy pozytywnie przyczyniliby się do rozwoju innowacyjności, gdyby uzbroili się w cierpliwość i zaczęli bardziej skupiać się na wzroście i ekspansji, a nie szybkim zwrocie z inwestycji. Poza tym wiedza, jaką mogą podzielić się w zakresie prowadzenia i budowania firmy o mocnej pozycji na rynku, może być najlepszą dźwignią dla młodych przedsiębiorców.

Zagrożenia i przeszkody

Do zbudowania firmy, która ma na rynku funkcjonować przez wiele lat, sama innowacyjność nie wystarczy. Strategia musi również uwzględniać różnego rodzaju zagrożenia, które mogą się kiedyś pojawić.

— Ustabilizowane firmy, myśląc o perspektywie 10-15 lat, muszą być przygotowane na to, że pojawi się coś, co będzie mogło zupełnie zastąpić ich produkty czy rozwiązania — podkreślał Krzysztof Domarecki.

Taka zasada obowiązuje jednak nie tylko doświadczonych. Niezależnie od branży i tego, jak długo w niej działamy, istnieje bowiem pewien obszar substytucyjności. Każdy myślący rozsądnie przedsiębiorca powinien więc na bieżąco analizować czy konkurencja nie depcze mu po piętach, ale również czy istnieją, lub mają szansę powstać, rozwiązania, które potencjalnie mogą zmieść jego firmę z rynku. Planując ekspansję międzynarodową, trzeba też przemyśleć różne warianty rozwoju wydarzeń. Jednym z podstawowych dylematów przedsiębiorców jest kwestia zatrudnienia: stawiać jedynie na pracowników z Polski, czy wysyłać samych menedżerów?

— Moim zdaniem najlepiej sprawdzają się zespoły mieszane. Trzeba jednak uwzględnić warunki kulturowe kraju, w którym otwieramy swój oddział. W krajach o wysokim stopniu kultury prawnej koncentrujemy się na menedżerach lokalnych. W krajach o podwyższonym stopniu korupcji wysyłamy Polaków, żeby dbali o standardy zarządzania — tłumaczył Krzysztof Domarecki.

Współpraca międzynarodowa, jak zauważył założyciel Seleny, mimo często licznych przeszkód daje jednak ogromną satysfakcję i wiele nas uczy. Podkreślił również, że oprócz próby zrozumienia i akceptacji odmiennych kultur czy sposobów myślenia, bardzo ważne jest osobiste zaangażowanie, które buduje nie tylko relacje biznesowe, ale też międzyludzkie.

— Przeszkody pojawiają się każdego dnia, a porażki są chlebem powszednim przedsiębiorców. Najważniejsze to nie odpuścić zbyt szybko i unikać tych zagrożeń, które mogą naszą firmę zabić — podsumował Krzysztof Domarecki.

Asy radzą

„Rozwijaj biznes z najlepszymi” to organizowana cyklicznie przez „Puls Biznesu” konferencja, podczas której najlepsi polscy menedżerowie dzielą się doświadczeniami z jej uczestnikami. W najnowszej — piątej edycji — zadania tego podjęli się: Ilona Weiss, prezes ABC Data, Krzysztof Domarecki, założyciel Grupy Selena, Tomasz Domogała, właściciel firmy inwestycyjnej TDJ, i dr Maciej Wieczorek, założyciel firmy Celon Pharma. Dziś publikujemy materiał opracowany na podstawie wystąpienia Krzysztofa Domareckiego, a w kolejnych tygodniach przedstawimy najważniejsze tezy z wystąpień pozostałych ekspertów.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: PAtrycja Łuszczyk

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Wyprzedzić konkurencję i zapewnić firmie lata sukcesów