Wyremontuj, zanim sprzedasz

  • Ewa Bednarz
opublikowano: 04-04-2013, 00:00

Same informacje o planowanej rewitalizacji powodują wzrost cen domów. Przedwojenna willa z odnowioną fasadą może być wyceniana o 40 proc. drożej

W starych domach jest potencjał. Kilkudziesięcioletnie, a nawet ponad stuletnie wille mogą być bardzo zniszczone, ale mieć solidne konstrukcje, które warto wykorzystać. Przywrócenie do życia wiekowych budynków wymaga nakładów finansowych oraz dbałości o szczegóły, ale efekt będzie zaskakujący. Dzięki dodaniu walorów estetycznych wartość inwestycji powróci zwielokrotniona.

Zobacz więcej

Urodę dawnej architektury mogą podkreślać współczesne detale, które starym murom dodają atrakcyjności (FOT. ARC)

Małe koszty, duże zyski

Koszty rewitalizacji mogą być różne w zależności od stopnia zaniedbania nieruchomości. Inne będą, gdy budynek będzie wymagał osuszenia, a inne, gdy wymaga tylko zmiany elewacji i ewentualnej nadbudowy,którą można wykorzystać np. na ogród zimowy. W drugim przypadku wystarczy 70-80 tys. zł, aby całkowicie zmienić wygląd willi i nadać jej prestiż rezydencji.

— To operacja plastyczna na budynku. Inwestycja musi być jednak przeliczalna i przynieść wymierny zysk. Nieruchomość po takich zabiegach może być droższa o 40 proc., a gdy dodatkowo znajduje się w atrakcyjnej lokalizacji, zysk może wynieść 60, a nawet 80 proc. — zapewnia Jacek Czeczot-Gawrak, dyrektor The studio, Architectural and Interior Design. Sam zawsze wykonuje wizualizację akwarelową przemiany nieruchomości, która dla przeciętnego odbiorcy jest znacznie czytelniejsza niż komputerowa.

Osobom, które nie wierzą w taki wzrost wartości, radzi poprosić jednego pośrednika z biura nieruchomości o wycenę willi przed remontem, a innego o wycenę na podstawie wizualizacji.

Ważne detale

Osobną wartością jest wystrój wnętrz. Intarsje, stiuki, a nawet freski robią wrażenie. Klimat buduje się przez szczegóły.

— Elementów wyposażenia domów szukamy w całej Europie. Tam można kupić je niedrogo, a tu nabierają wartości ze względu na swoją unikatowość — mówi Jacek Czeczot-Gawrak. Sam sprowadził do swojego warszawskiego mieszkania kinkiety, które były wyprodukowane jako zapasowe… dla Titanica.

— Rezydencja i biuro przestają pełnić jedynie funkcje, jakie im wyznacza ścisłe przeznaczenie. Właściwie zaprojektowane miejsca stają się legitymacją pełniejszego, estetycznego wizerunku, który w dzisiejszym świecie interesu jest nie do przecenienia — tłumaczy architekt i projektant wnętrz. Jego zdaniem, właśnie ludzie biznesu powinni wytyczać trendy i kształtować gusty. Zwłaszcza że mają na to pieniądze.

— Piękno nie jest rzeczą łatwą ani prostą do osiągnięcia. Zadaniem takich pracowni jak nasza jest tworzenie zazwyczaj złożonej i niepowtarzalnej formuły architektury dla ludzi interesu, których pieniądze mają służyć tworzeniu piękna i harmonii. Te cechy tworzą pełny wizerunek człowieka sukcesu dzisiejszego pokolenia, prowadząc na takie same drogi, jakie przeszli: Ford, Getty, Guggenheim, Thyssen-Bornemisz, bracia Saatchi czy Rothschild — przekonuje Jacek Czeczot- Gawrak.

Rezydencja z bunkra

Proces rewitalizacji jest pracochłonny, ale pozwala na odtworzenie wszystkich brakujących elementów. Można je wykorzystać z rozbiórek ścian działowych lub komórek. Nawet z budynku wyglądającego jak stary bunkier zyska się perełkę. Widać to na fotografiach obok — trudno poznać, że to ta sama willa przed rewitalizacją i po niej. Ze zniszczonego, starego domu, który wyglądał mało atrakcyjnie, powstała piękna rezydencja, mimo że zmiany nie były rewolucyjne — podniesiono tylko fragment dachu i zmieniono elewację. W innych budynkach koszty mogą być wyższe, zwłaszcza gdy trzeba ocieplić dach, zrekonstruować loggie czy portal wejściowy.

Nakłady jednak się zwrócą nie tylko w przypadku sprzedaży. Wymierną korzyścią może być zmniejszenie kosztów ogrzewania i zupełnie inny prestiż. Więcej problemów rodzi rewitalizacja budynku wpisanego w rejestr zabytków — musi być przeprowadzana pod nadzorem konserwatora. Ma to jednak również swoje dobre strony, ponieważ właściciel nieruchomości może się ubiegać o przyznanie dotacji celowej z budżetu państwa.

Zabytek można dofinansować

Dofinansowanie na remont nieruchomości wpisanej do rejestru zabytków można otrzymać z: Regionalnego Programu Operacyjnego, Programu Rozwoju Obszarów Wiejskich (z Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa) oraz od wojewódzkiego konserwatora zabytków z pieniędzy z budżetu państwa. Warunkiem otrzymania dotacji z Programu Rozwoju Obszarów Wiejskich, której maksymalna wysokość wynosi 300 tys. zł, jest zarejestrowanie w budynku wymagającym rewitalizacji, działalności gospodarczej i zatrudnienie trzech osób. Dotację z budżetu państwa na dofinansowanie nakładów koniecznych na wykonanie prac konserwatorskich, restauratorskich lub robót budowlanych, ustalonych na podstawie kosztorysu zatwierdzonego przez wojewódzkiego konserwatora zabytków, można otrzymać dopiero po zakończeniu prac. Dotacja może wynieść do 50 proc. nakładów.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Ewa Bednarz

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu