Wyścig z czasem w agencji

Katarzyna Kapczyńska
opublikowano: 08-01-2008, 00:00

Do poniedziałku Agencja Rozwoju Przemysłu powinna mieć nowego szefa. Tylko czy do tego czasu wystartuje nowa rada?

Do poniedziałku Agencja Rozwoju Przemysłu powinna mieć nowego szefa. Tylko czy do tego czasu wystartuje nowa rada?

Wczoraj minął termin składania ofert w konkursie na prezesa Agencji Rozwoju Przemysłu (ARP).

— Na razie nie możemy udzielać żadnych komentarzy — mówi Roma Sarzyńska, rzecznik agencji.

Dotychczas jako potencjalnych kandydatów do zarządzania tą instytucją wymieniano Longina Komołowskiego, ministra pracy w rządzie Jerzego Buzka, Ryszarda Kardasza, prezesa Przemysłowego Centrum Optyki, oraz Edwarda Nowaka, szefa spółki Kem i wiceministra gospodarki za rządów AWS.

Czy złożyli oferty? Powinno się wyjaśnić jutro, bo na środę zaplanowano ich otwarcie. Nazwisko nowego prezesa agencji powinno natomiast być znane w poniedziałek. Tylko że ten termin wydaje się mało realny. Nie jest bowiem jasne, czy nowy zarząd wybierze obecna rada nadzorcza, czy — tak jak chciałby resort skarbu — nowa. Skompletowanie nowej rady w tym tygodniu graniczy jednak z cudem.

— Resort skarbu ustalił niedawno nowe procedury wyboru członków rad nadzorczych. Jednak z realizacją ma sporo problemów — mówi jeden z przedstawicieli agencji.

O miejsce w radzie ARP stara się aż 140 kandydatów. Trudno przypuszczać, by resort zdążył wybrać radę, która w środę otworzy oferty na prezesa agencji i w poniedziałek poda nazwisko nowego szefa. Tym bardziej że oprócz konkursu do rady agencji resort rozpisał jeszcze kilka innych i otrzymał równie dużo ofert.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Katarzyna Kapczyńska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu