Wysokie ceny dławią rozwój Ameryki

Kamil Gemra, StockWatch.pl
opublikowano: 09-05-2011, 07:03

Amerykańskie spółki odczuwają jeszcze efekty gwiazdkowej koniunktury, ale w wielu branżach popyt słabnie.

Tempo nadal dyktują rynki rozwinięte, bo to na nich firmy osiągają znaczącą część przychodów i zysków, mimo że amerykańskie korporacje od dawna działają w skali globalnej.

Przed tygodniem analizowaliśmy wyniki sektora finansowego i konglomeratów. Dziś opisujemy sytuację najbardziej znaczących amerykańskich spółek produkcyjnych, handlowych i surowcowych. Wnioski są jednoznaczne: kryzys finansowy się skończył, ale problemy gospodarcze nie minęły. Popyt wyraźnie przesuwa się w kierunku nowoczesnych sektorów, zostawiając w tyle tradycyjne. Globalizacja i popularyzacja technologii komputerowych nie daje już jednak takich zysków, jak przed kryzysem, a tylko niektóre spółki potrafią przekuć popularność w grube pieniądze. W realnej gospodarce ożywienie jest nieduże. Dławiły ją dodatkowo drogie surowce, które właśnie zakończyły swój szalony rajd.

Spółki z Nasdaq w większości nie zawiodły inwestorów. Wyniki okazały się lepsze od prognoz analityków, a przychody ze sprzedaży nieco wzrosły. Spółki zauważają ożywienie gospodarcze, które przekłada się na większy popyt na elektronikę, oprogramowanie i usługi cyfrowe zarówno ze strony klientów indywidualnych, jak i przedsiębiorstw.

Niestety, nie obyło się bez rozczarowań. Zawiódł ulubieniec rynku, czyli Google, wykazując wyniki gorsze od oczekiwań.

Więcej w poniedziałkowym "Pulsie Biznesu". Kup online>>

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Kamil Gemra, StockWatch.pl

Polecane