Wysokie wymagania, skomplikowane zadania...

opublikowano: 26-09-2018, 22:00

E-commerce stawia przed firmami logistycznymi, zwłaszcza kurierskimi, coraz większe wyzwania, ale jednocześnie pozwala im się rozwijać, stawać się coraz bardziej nowoczesnymi, elastycznymi i konkurencyjnymi.

Wartość sprzedaży internetowej dynamicznie rośnie. Nie tylko coraz więcej kupujemy w internecie, ale też coraz więcej rodzajów towaru nabywamy online. Do sprzedaży internetowej przenoszą się kolejne kategorie produktów. Z szacunków ekspertów wynika, że za cztery lata co druga złotówka będzie wydawana na zakupy w internecie. Jak potwierdza Euromonitor International, e-commerce jest najbardziej dynamiczną gałęzią polskiego handlu. W 2016 r. odnotował 22-procentową stopę wzrostu, a na terenie Polski działało 23 tysiące sklepów online.

Paczkomaty się sprawdzają. Jak podkreśla Grzegorz Czapski, dyrektor ds. rozwoju Allegro, trend budowania sieci punktów odbioru przesyłek i paczkomatów jest widoczny w całej Europie, ponieważ to rozwiązanie bardziej ekonomiczne kosztowo niż doręczenia przez kuriera, a jednocześnie wygodne dla klientów — z dostępem nierzadko 24/7 i bez konieczności umawiania się z kurierem.
Zobacz więcej

Paczkomaty się sprawdzają. Jak podkreśla Grzegorz Czapski, dyrektor ds. rozwoju Allegro, trend budowania sieci punktów odbioru przesyłek i paczkomatów jest widoczny w całej Europie, ponieważ to rozwiązanie bardziej ekonomiczne kosztowo niż doręczenia przez kuriera, a jednocześnie wygodne dla klientów — z dostępem nierzadko 24/7 i bez konieczności umawiania się z kurierem. Fot. ARC

Na tym wzroście zarobi również branża TSL, a szczególnie firmy kurierskie (KEP). Nie jest tajemnicą, że handel internetowy ocalił kilka firm przed plajtą. Teraz, stawiając wysokie wymagania, zmusza je do wprowadzania innowacyjnych rozwiązań i inwestycji w technologie umożliwiające im dalszy rozwój.

Logistyka dedykowana

Handel elektroniczny wyznacza nowe standardy, powstała logistyka opracowana specjalnie dla e-commerce. Trendy światowe wyznacza Amazon, w Polsce karty rozdaje Allegro.

To właśnie Allegro zintegrowało różnych przewoźników, operatorów logistycznych dla zbudowania szerokiej formuły odbioru przesyłek przez klientów, którzy mogą to zrobić np. po drodze do domu — w paczkomacie, w kiosku, na poczcie, w sklepie... Albo poczekać na kuriera.

Ta szeroka formuła to przejaw dostosowywania się logistyki do wymagań e-commerce — dostarczania szybko, blisko, wygodnie, w dogodnym czasie.

Wymagania są bardzo wysokie, ale też nakręcają rozwój branży, jej coraz większą innowacyjność, chłonność nowych rozwiązań informatycznych, w tym mobilnych, jak np. aplikacje do śledzenia przesyłek czy do zmiany terminu i miejsca dostawy. Usługa logistyczna zmienia się i rozwija z dnia na dzień. Od przewidywania zapotrzebowania i automatycznego uzupełniania zapasów, dzięki wykorzystaniu narzędzi analitycznych i bazodanowych, przez coraz większą elastyczność w dostarczaniu towaru, jak możliwość zmiany miejsca i czasu doręczenia, po rozszerzanie usług, np. instalacja sprzętu RTV i AGD w czasie dostawy i personalizowanie przesyłek.

— Firmy zajmujące się logistyką sklepów online muszą cechować się: elastycznością, wyspecjalizowanym składowaniem, transparentnością działań i dokumentacji, zintegrowanymi systemami, personalizacją i krótkim lead-timem — podkreśla Rafał Szcześniewski, założyciel i dyrektor operacyjny firmy Omnipack obsługującej logistycznie sklepy internetowe.

Co do wymogu elastyczności, wyjaśnia, że w e-commerce w jeden weekend można mieć skok sprzedaży, a później przez tydzień słaby obrót. Wahania są bardzo duże, wynika to z sezonowości (np. święta), punktowych akcji (Black Friday albo przecena w sklepie).

— Trudniej planować obroty, wahania są bardzo duże. I na to musi być przygotowana infrastruktura operatora logistycznego. Konieczna jest zdolność obsługi dynamicznie rozwijających się i zmieniających wolumenów. To jest właśnie różnica pomiędzy sklepami online a offline — jak zobaczysz wielki korek w kierunku centrum handlowego albo wielką kolejkę do kasy, to zawrócisz. W internecie sprzedaż rządzi się innymi prawami — podkreśla Rafał Szcześniewski.

Jak podkreśla, komunikacja „real time” i szybkie działanie jest kluczowe dla e-commerce.

— Prowadząc sklep internetowy, potrzebujesz „na już” znać statusy zamówień, wiedzieć, co się dzieje. Stąd potrzeba transparentności, możliwości podglądu „na żywo”, bycia informowanym o wszystkim na bieżąco — masz czas, żeby właściwie zareagować i to jest kluczowe. W innym wypadku mogą wystąpić opóźnienia w dostawie do klienta, a to ostatnia rzecz, jakiej byśmy chcieli — mówi Rafał Szcześniewski.

Do zintegrowania systemów nikogo nie trzeba przekonywać. Jak mówi współzałożyciel firmy Omnipack, logistyka e-commerce opiera się na współpracy z wieloma podwykonawcami.

— Mamy wiele firm kurierskich (także międzynarodowych), wiele kanałów zakupu (nie tylko strona internetowa sklepu, ale także Allegro, Amazon, marketplaces), różne systemy ERP. Wszystko to musi się księgowo zgrać — nie może być tzw. rozjazdów między jednym a drugim systemem. Dlatego tak ważna jest zdolność do integracji tych systemów. Paradoksalnie często duzi operatorzy mają z tym właśnie problem — nie są w stanie nadążyć za dynamiką e-commerce, ponieważ działają na znacznie bardziej ustandaryzowanych zasadach — przekonuje Rafał Szcześniewski.

Szybko, krótko, sprawnie

E-commerce nastawia się obecnie na działanie typu „dziś weszło do magazynu, dziś wychodzi z magazynu” — nie jest więc zainteresowane magazynowaniem towarów, lecz sprawnym procesem przyjmowania, katalogowania i ponownej wysyłki.

— Jako operatorzy logistyczni, musimy mieć odpowiednią infrastrukturę, by sprostać tej dynamice — tłumaczy Rafał Szcześniewski.

Krótki termin realizacji idzie w parze z szybką dostawą. Specyfika handlu internetowego wpływa też na magazynowanie. E-handel charakteryzuje się szerokim asortymentem sprzedawanych towarów — inaczej wygląda składowanie i pakowanie ubrań, inaczej mebli, a inaczej kosmetyków albo suplementów diety.

— Zmieniły się zasady gry — w przeciwieństwie do tego, co było kiedyś, teraz mamy płytki, szybko rotujący magazyn. Co to oznacza? Na przykład magazynujemy trochę kosmetyków, trochę ubrań, trochę zabawek i trochę dekoracji — dosłownie po kilkanaście sztuk jednego rodzaju produktu. Trzeba więc posiadać warunki do przechowywania bardzo różnorodnych produktów, ale niekoniecznie w dużej ilości — tłumaczy Rafał Szcześniewski.

Nowe modele biznesowe

Żeby zwiększyć elastyczność firmy KEP musiały zrewidować swoje modele biznesowe. Tak m.in. powstały usługi współdzielone, czyli takie, w których klient, w określonym momencie dostawy wchodzi w proces i sam sobie odbiera przesyłkę np. z punktu odbioru DHL. Sieć punktów DHL Parcel jest zbudowana z tysięcy miejsc nadania i odbioru, a w jej skład weszły m.in.: stacje benzynowe, sklepy i salony prasowe. Strategicznymi partnerami DHL Parcel są: Żabka, Freshmarket, Inmedio, Relay, 1minute, Shell. Karierę robią samoobsługowe paczkomaty InPostu. „Ścianki” ze skrytkami dla różnych gabarytów przesyłek stoją w osiedlach, przy stacjach benzynowych, przy traktach komunikacyjnych i są dostępne 24 godziny na dobę.

— Przy tak dynamicznie rozwijającym się rynku e-commerce w Polsce jednym z największych wyzwań, jakie przed nim stoją, są możliwości logistyczne. Segment dostaw kurierskich ma swoje ograniczenia, jego najbardziej newralgiczny punkt stanowi czynnik ludzki. Kurier może w jednym czasie dostarczyć przesyłkę jednemu adresatowi, przez co dość łatwo można wyliczyć ile przesyłek maksymalnie w ciągu dnia jest w stanie dostarczyć jeden pracownik. Aby nadążyć za tempem zamówień online firmy kurierskie zwiększają zatrudnienie, co nie jest łatwe przy obecnym rynku pracy i rosnących kosztach zatrudnienia. Inaczej sytuacja wygląda w przypadku dostaw do punktów odbioru czy paczkomatów, gdzie kurier dostarcza przesyłki pakietowo, nawet do kilkudziesięciu adresatów naraz. Zmienia to ekonomikę po stronie firm kurierskich, które inwestują w rozwój sieci punktów i automatów paczkowych — tłumaczy Grzegorz Czapski, dyrektor ds. rozwoju Allegro.

Jak podkreśla ten trend widoczny jest w całej Europie, ponieważ to rozwiązanie bardziej ekonomiczne kosztowo, a jednocześnie wygodne dla klientów — z dostępem nierzadko 24/7 i bez konieczności umawiania się z kurierem.

— Widzimy istotny wzrost popularności tego sposobu dostawy także na Allegro. Między 2017 r. a 2018 r. zanotowaliśmy wzrost liczby paczek kierowanych do punktów odbioru o blisko 80 proc. Allegro we współpracy z wiodącymi operatorami logistycznymi postawiło na rozwój tej sieci. Dziś to 15 tys. lokalizacji, a do końca roku planujemy wzrost aż do 20 tys. Dzięki podpisaniu umów ramowych z operatorami logistycznymi jesteśmy w stanie zapewnić ceny dostaw bardziej atrakcyjne niż wielu małych i średnich sprzedawców byłoby w stanie indywidualnie uzyskać na rynku. Na tę formę dostaw zdecydowaliśmy się także dla naszej nowej rewolucyjnej na polskim rynku usługi Allegro SMART!, która cieszy się bardzo dużym powodzeniem — mówi Grzegorz Czapski.

Tradycyjne spożywcze sklepy sieciowe, które uruchomiły już sprzedaż internetową, montują własne paczkomaty do umieszczania zamówionych w sieci zakupów lub korzystają z bliskiej obecności paczkomatów InPostu. Mówi się też o tzw. coolomatach, czyli skrytkach utrzymujących niską temperaturę do przechowania zamówionej żywności. Ta forma sprzedaży ma m.in. zniwelować straty wynikające z zakazu handlu w niedziele. Planujący rozpocząć w przyszłym roku sprzedaż internetową Liedl będzie miał paczkomaty InPostu przy swoich supermarketach. Do ustawiania własnych szykuje się Biedronka, która w Portugalii uruchomiła już sprzedaż internetową. W Polsce, w kilku miastach, zakupy internetowe z Biedronki można wykonać przez pośredników.

Światowy lider sprzedaży internetowej Amazon wprowadził własną, bardziej spersonalizowaną usługę Instant Pickup, opartą na firmowych paczkomatach, a skierowaną do studentów i pracowników uczelni, którzy chcą szybko dostać zamówione jedzenie lub drobny sprzęt elektroniczny. Instant Pickup dostępna jest na terenie kampusów w kilkudziesięciu lokalizacjach na terenie Stanów Zjednoczonych.

Amazon jest przykładem firmy globalnej, która dołączyła logistykę do standardowej działalności handlowej i buduje własne łańcuchy dostaw i autorskie rozwiązania. Należy do nich np. dostarczanie pod nieobecność zamawiającego, które testuje Amazon we własnym systemie Amazon Key. Umożliwia on kurierowi wejście do domu klienta pod jego nieobecność. Podobnie, w usłudze Amazon Key Car kurier, dzięki aplikacji, otwiera samochód klienta. Taka zawawansowana forma usługi testowana jest w Stanach Zjednoczonych i w niektórych krajach europejskich np. w Niemczech. W polskich warunkach to raczej pieśń przyszłości, nie tylko dlatego, że mamy starsze samochody, ale też z powodu barier mentalnych.

Omnichannel

To oferta sprzedawców dla klientów indywidualnych. Ich migracja między kanałami (offline i online) zmusza sprzedawców do wejścia w opcję wielokanałową. Mamy do czynienia z dwoma zjawiskami: showrooming i webrooming.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Transport i logistyka / Wysokie wymagania, skomplikowane zadania...