Wystarczy być przystojnym

  • Dorota Czerwińska
opublikowano: 02-04-2012, 00:00

Pierwszemu wrażeniu i stereotypom ulegają także osoby rekrutujące kandydatów do pracy

W badaniu Szkoły Wyższej Psychologii Społecznej wzięło udział 60 osób (30 kobiet i 30 mężczyzn), które zawodowo zajmują się rekrutacją pracowników w przedsiębiorstwach i agencjach doradztwa personalnego. Średnia ich wieku wynosiła 31 lat, a średni czas pracy na stanowisku rekruterskim cztery lata.

Okazało się, że wpływ na ich ocenę kandydata do pracy może mieć jego atrakcyjność na fotografii. Ci, którzy są oceniani jako przystojni, uważani są nie tylko za bardziej szczerych i inteligentnych, ale przede wszystkim jako sympatyczniejsi, a nawet… bardziej ugodowi i dynamiczni.

Atrakcyjny pan lepszy

Co ciekawe, wyniki badania pokazują, że najwyższe rekomendacje od rekruterów otrzymują atrakcyjni mężczyźni i to niezależnie od typu pracy, o jaką się starają. A najlepiej są oceniani przystojni kandydacina wysokie i typowo męskie stanowiska.

Natomiast u kobiet, co może wydać się dziwne, atrakcyjność nie ma aż tak dużego znaczenia. Chyba, że starają się o prace uznawane za typowo damskie — wtedy atrakcyjniejsze zewnętrznie kandydatki mają większe szanse.

— Każdy z nas ulega stereotypom. Nawet profesjonaliści, którzy powinni zachowywać neutralność w ocenach. Widząc na zdjęciu atrakcyjną osobę, przypisują jej, często nieświadomie, inne cechy, np. sympatyczność czy inteligencję. Rekruter musi szybko uzyskać jak najwięcej informacji o kandydacie, stąd takie mimowolne stosowanie przez niego uproszczeń. Niestety, takie oceny nie zawsze są zgodne z prawdą — komentuje Natalia Ruszkowska, psycholog z SWPS, autorka badania.

Męski, żeński

Jakby tego było mało — okazuje się, że płeć kandydata wpływa na dokonywaną przez rekruterów ocenę poziomu jego inteligencji!

— Inteligencja mężczyzn została oceniona znacząco wyżej niż kobiet, co można tłumaczyć teorią ewolucyjną, według której mężczyzna to przede wszystkim strateg i taktyk, ewolucyjnie zaprogramowanydo zapewnienia bytu — tłumaczy Natalia Ruszkowska.

Jej zdaniem jest tak dlatego, że kobiety zawsze miały stosunkowo łatwy dostęp do zawodów wymagających opiekuńczości: pielęgniarki czy nauczycielki, a są dyskryminowane na stanowiskach, na których wymaga się cech uważanych za typowo męskie: inteligencji, przedsiębiorczości, skłonności do ryzyka.

— Podłożem jest również inny proces wychowania chłopców i dziewczynek. Stereotypy płci towarzyszą nam od wczesnego dzieciństwa, są więc w nas głęboko zakorzenione — dodaje psycholog.

Także przy ocenie szczerości kandydatów duże znaczenie odgrywa sposób postrzegania zawodu w kategoriach męskich lub damskich.

Ci, którzy starają się o prace należące do pierwszej kategorii (np. budowlańcy) są oceniani jako bardziej szczerzy niż kandydaci do prac przypisywanych kobietom (np. sekretarki).

Na ocenę rekruterów wpływa także rodzaj obsadzanego stanowiska. Lepiej oceniają doświadczenie, pracowitość, inteligencję i dynamiczność kandydata na wysoką pozycję w strukturze firmy niż ubiegającego się o niższe stanowisko.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Dorota Czerwińska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu