WYWIAD-PO wzywa do wcześniejszych wyborów parlamentarnych

05-03-2003, 14:55

WARSZAWA (Reuters) - Opozycyjna Platforma Obywatelska wezwała w środę do przeprowadzenia w przyszłym roku przyspieszonych wyborów parlamentarnych.

Analitycy spekulują, że Platforma, która dysponując 57 miejscami w Sejmie jest drugą pod względem wielkości partią w parlamencie, może wspomóc mniejszościowy rząd Leszka Millera w przeforsowaniu przyszłorocznego budżetu, który będzie kluczowy dla sfinansowania integracji z Unią Europejską.

Odpowiedzialna w PO za sprawy gospodarcze posłanka Zyta Gilowska powiedziała jednak Reuterowi, że jest zbyt wcześnie by stwierdzić, czy jej partia poprze reformy fiskalne, których projekt przedstawił w ubiegłym tygodniu minister finansów, Grzegorz Kołodko.

"Nie możemy w tej chwili powiedzieć, czy poprzemy projekt budżetu na 2004 rok - jest na to zbyt wcześnie" - powiedziała Gilowska.

"W tej chwili mogę tylko powiedzieć, że poparcie budżetu oznaczałoby de facto wejście w koalicję z SLD" - dodała.

Sojusz Lewicy Demokratycznej ma w parlamencie 219 mandatów i do większości brakuje mu 19 głosów. Miller otwarcie kusił PO i inne mniejsze partie, by te poparły jego gabinet.

Jeżeli do stycznia przyszłego roku nie uda się uchwalić budżetu, będzie to oznaczało koniec lewicowego rządu.

WYBORY W CZERWCU 2004?

Gilowska powiedziała, że rząd ma szansę przetrwać jeszcze przez jakiś czas. Jej zdaniem optymalnym terminem następnych wyborów byłby czerwiec 2004, kiedy odbędą się także wybory do Parlamentu Europejskiego.

Wybory europejskie mają się odbyć w miesiąc po spodziewanym przyjęciu Polski i dziewięciu innych krajów kandydackich do Unii Europejskiej.

"Jestem pewna, że będą przedterminowe wybory. Byłoby zdumiewające, gdyby ten parlament przetrwał całą kadencję" - powiedziała posłanka PO.

"Byłoby rozsądnie połączyć wcześniejsze wybory z wyborami do parlamentu Europejskiego" - dodała.

Premier Miller wykluczył możliwość szybkiego przeprowadzenia przyspieszonych wyborów parlamentarnych.

W czerwcu tego roku odbędzie się referendum w sprawie przystąpienia Polski do UE.

Sondaże dają zwolennikom integracji 70 procent głosów. By jednak wyniki referendum były obowiązujące, frekwencja musi przekroczyć 50 procent. Jeżeli tak się nie stanie, traktat będą musiały ratyfikować połączone izby parlamentu większością dwóch trzecich głosów.

Gilowska poparła niektóre elementy planu reform fiskalnych wicepremiera Kołodki i powiedziała, że jej partia przedstawi swoje propozycje w przyszłym tygodniu. Dodała także, że nie spodziewa się poważniejszych wydarzeń w sferze polityki fiskalnej aż do czasu referendum.

"Jednak po tym terminie możemy spodziewać się wszystkiego, nawet najbardziej kontrowersyjnych decyzji" - powiedziała.

Katarzyna Mała

((Tłumaczył: Tomasz Krzyżanowski; Redagował: Kuba Kurasz; Reuters Messaging: tomasz.krzyzanowski.reuters.com@reuters.net; Reuters Serwis Polski, tel +48 22 653 9700, warsaw.newsroom@reuters.com))

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Gospodarka / WYWIAD-PO wzywa do wcześniejszych wyborów parlamentarnych