Wyżnikiewicz: właśnie pokonujemy szczyt ożywienia gospodarczego

PAP
opublikowano: 22-05-2018, 11:57
aktualizacja: 22-05-2018, 11:57

Po wzroście PKB w I kw. o ponad 5 proc. właśnie pokonujemy szczyt ożywienia gospodarczego - tak wtorkowe dane GUS nt. wskaźnika koniunktury gospodarczej w maju br. skomentował dla PAP prezes Instytutu Prognoz i Analiz Gospodarczych Bohdan Wyżnikiewicz. Dodał, że nie oznacza to jednak recesji.

Bohdan Wyżnikiewicz
Zobacz więcej

Bohdan Wyżnikiewicz fot. Marek Wiśniewski

Jak poinformował we wtorek Główny Urząd Statystyczny, ogólny wskaźnik koniunktury gospodarczej jest w maju br. wyższy niż przed miesiącem i rokiem. Firmy budowlane i usługowe wskazują na trudności związane z kosztami zatrudnienia, a handlowe - na zbyt dużą konkurencję. Rosną problemy związane z niedoborem pracowników - podał GUS.

"Ogólny wskaźnik syntetyczny koniunktury gospodarczej GUS (SI) w maju 2018 r. wynosi 109,3 i kształtuje się na poziomie wyższym od notowanego przed miesiącem i przed rokiem. Wskaźnik ten przyjmuje wartości powyżej średniej długookresowej od grudnia 2016 r." - poinformował Urząd.

Według szefa IPAG dane te świadczą o kontynuacji korzystnych trendów. Jednocześnie, jak dodał, oznaczają, że po wzroście PKB w I kw. o ponad 5 proc. "właśnie pokonujemy szczyt ożywienia gospodarczego".

"Pojawia się coś, co nazywamy przegraniem koniunktury" - wyjaśnił Wyżnikiewicz. Zaznaczył, że chociażby po wymienionych barierach widać, że w kolejnych okresach dobry stan koniunktury nie utrzyma się.

"Jak są kłopoty ze znalezieniem pracowników, jak przedsiębiorcy się skarżą na obciążenia na rzecz budżetu, na silną konkurencję - a silna konkurencja to przede wszystkim walka cenowa - tzn. że właśnie są to objawy przegrzania koniunktury, po którym następuje wolniejsze tempo wzrostu, które może prowadzić do spowolnienia" - wskazał ekonomista.

Wyżnikiewicz zastrzegł jednak, że "w żadnym wypadku" nie oznacza to recesji. "Po prostu będzie wzrost gospodarczy na niższym poziomie" - podkreślił Wyżnikiewicz.

Jak wskazał, bardzo wyskoki stopień wykorzystania zdolności produkcyjnych to też oznaka, że odczuwamy skutki niskiej stopy inwestycji w poprzednich okresach. "Stopa inwestycji była niska i to prowadzi do bardzo wysokiego stopnia wykorzystywania zdolności produkcyjnych, które nie są z gumy" - zaznaczył.

GUS podał we wtorek, że wykorzystanie mocy produkcyjnych zgłaszane przez firmy z sekcji budownictwo kształtuje się na poziomie 85,4 proc., wyższym od odnotowanego w analogicznym miesiącu ostatnich osiemnastu lat.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: PAP

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / Wyżnikiewicz: właśnie pokonujemy szczyt ożywienia gospodarczego